Facebook Google+ Twitter

Dzikie karty trafiły w dobre ręce. Także do Jarosława Hampela

W tym tygodniu przyznano stałe dzikie karty czterem zawodnikom, dzięki którym będą oni mogli startować w przyszłorocznym cyklu Grand Prix. Nas oczywiście najbardziej cieszy „dzikus” przyznany Jarosławowi Hampelowi.

Jarek Hampel z pewnością w Grand Prix uplasowałby się w pierwszej ósemce, gdyby nie kontuzja, która wyeliminowała go ze znacznej części cyklu. Stąd dopiero czternasta pozycja po ostatnim turnieju. Zasługiwał na dziką kartę jak nikt inny. Choć wcale nie było to takie pewne. Na szczęście ktoś poszedł po rozum do głowy i nagrodził Polaka, który na pewno przyniesie nam wiele emocji w roku 2013.

Nie wiemy jeszcze w jakim klubie wystartuje Hampel w Polsce, ale na pewno będziemy mogli cieszyć oko jego jazdą w Grand Prix.

Kolejnym nagrodzonym żużlowcem jest Martin Vaculik. Moim zdaniem kolejny świetny wybór. Słowak od kilku lat pokazuje ambitną jazdę. W poprzednich sezonach często bywała ona jednak nieco chaotyczna. Przeplatał znakomite występy nieco gorszymi. Zakończony jednak sezon był dla zawodnika Unii Tarnów prawdziwie mistrzowski, nie tylko ze względu na zdobyte złoto wraz z drużyną z Małopolski. Vaculik był rezerwowym cyklu GP, a w obliczu kontuzji Jarka Hampela, wskoczył do rywalizacji z najlepszymi na świecie.

Nie musieliśmy długo czekać, by Martin udowodnił, jak dobrym jest żużlowcem. W Gorzowie podczas GP Polski zwyciężył zostawiając w tyle takie tuzy światowego speedwaya jak Chris Holder czy Tomasza Gollob. W sumie wystąpił w sześciu turniejach, gromadząc na swoim koncie 67 punktów, co daje doskonały obraz, że Słowak nie będzie w przyszłym sezonie chłopcem do bicia.

Darcy Ward,
to kolejny zawodnik, którego nagrodzono startami w przyszłym sezonie w Grand Prix. W ubiegłym roku startował z dziką kartą w zawodach w Toruniu, gdzie zajął trzecie miejsce. Trudno powiedzieć jak zaprezentuje się Australijczyk w kolejnym sezonie wśród najlepszej stawki żużlowców na świecie. Moim zdaniem, ta dzika karta jest również dobrym wyborem. Po pierwsze, symbolicznie kolejny Australijczyk wchodzi do cyklu, podczas gdy z jazdy w GP rezygnuje Jason Crump. Po drugie, Ward ma dopiero 20 lat. Powiew świeżości i młodości na pewno się przyda. Jeśli zawiedzie? Czy to pierwszy raz ktoś odstaje od reszty? Mam jednak nadzieję, że do tego scenariusza nie dojdzie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

karta dla Łaguty zamiast Tajskiego i najciekawsze gp w historii w przyszlym roku mimo ze bez crumpa!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.