Facebook Google+ Twitter

Dziś 18. rocznica śmierci Freddiego Mercury'ego

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-11-24 10:04

24 listopada 1991 roku wieczorem w wyniku powikłań związanych z chorobą AIDS umarł wielki wokalista i showman - Freddie Mercury.

 / Fot. PAPPochodzący z Zanzibaru Farrokh Bulsara (bo tak naprawdę nazywał się frontman zespołu Queen) zapadł w pamięci niejednego fana muzyki rockowej. Można pozwolić sobie na twierdzenie, że jego głos jest nadal jednym z najbardziej rozpoznawalnych. Utwory Queen są nadal puszczane w radio i cieszą się dużą popularnością. Mimo, iż od jego śmierci minęło już tyle czasu - on wciąż zdobywa fanów.

Niezapomniany showman

Choć Freddie należał do osób z natury nieśmiałych, to na scenie zamieniał się w drapieżnego showmana i dawał z siebie wszystko. To właśnie dzięki niemu koncerty Queen nie należały do zwykłych przedstawień. Publika kochała Mercury’ego, chłonęła każdy jego gest i ruch sceniczny. Wokalista posługiwał się połową statywu na mikrofon, biegając z nim, ujeżdżając go na scenie jak wiernego rumaka - to stało się jego wizytówką. Lubił również szokować samym strojem. Często kreacje, które wychodziły spod jego ręki, charakteryzowały się dużymi wcięciami odsłaniającymi tors, czy wielką ilością cekinów. Nie raz bywało tak, że Mercury kończył koncert półnagi… Do legendy przeszły również słynne zabawy wokalne Freddiego z publicznością. Nigdy jednak nie uważał się za główną postać Queen, zawsze podkreślał, że zespół tworzą cztery osoby: on sam, Brian May, Roger Taylor i John Deacon.

Wrażliwy artysta

Już od małego Farrokh interesował się sztuką i muzyką. Jeszcze przed emigracją do Wielkiej Brytanii, dzięki swojej ciotce nauczył się grać na pianinie. Interesował się baletem, operą i teatrem. Zawsze pociągał go zachodni styl życia. Z namiętnością słuchał Hendrixa czy Led Zeppelin. Dlatego właśnie nie rozpaczał nad faktem, że jego nowym miejscem zamieszkania stał się Londyn. W 1969 roku zdobył dyplom z grafiki i sztuki projektowania (wykorzystał później swoje zdolności tworząc logo zespołu Queen). Freedie był autorem większości przebojów Queen, kompozytorem solowego albumu pt. „Mr. Bad Guy”. Jego charakterystyczna skala głosu wynosiła cztery oktawy i była czymś niepowtarzalnym dla małżowiny usznej przeciętnego człowieka. Freddie bardzo dobrze wykorzystywał swoje możliwości wokalne, przemycając do muzyki Queen elementy gospel czy opery.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 26.11.2009 17:22

Krewniaku, jesteś najlepszy, THE BEST! - w tym tygodniu! Moje gorrrące gratulacje! :-)) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.11.2009 18:29

Pani Jadwigo, dziękuję za te linki - są uzupełnieniem do artykułu, ponieważ pominąłem płytę Freddiego z divą operową Montserrat Caballé w jego dokonaniach :) A szkoda bo bardzo ją sobie cenię (szczególnie utwór "Guide me home"), ale na szczęście dzięki Pani - nic straconego :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.aleklipy.pl/view/4010/freddie-mercury-michael-jackson-state-of-shock.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://www.youtube.com/watch?v=Wixz_r7v51E

Komentarz został ukrytyrozwiń

Niezapomniany, niezastąpiony, jedyny w swoim rodzaju, wspaniały Freddi !

Komentarz został ukrytyrozwiń

cenię sobie tego artystę

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 24.11.2009 17:25

Wspaniale, refleksyjnie i z "duszą" napisałeś Krewniaku! Tylko 5* :-)) Marr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.