Facebook Google+ Twitter

Dziś 30. rocznica wprowadzenia stanu wojennego

13 grudnia 1981 roku na terenie całej Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej, mocą uchwały Rady Państwa z 12 grudnia 1981 roku, podjętej na polecenie Wojskowej Rady Ocalenia Narodowego, wprowadzono stan wojenny.

Czołgi podczas stanu wojennego / Fot. J. Żołnierkiewicz/wikipedia/wolne zasoby13 grudnia o godzinie zero ZOMO rozpoczęło aresztowanie działaczy opozycyjnych. Akcją objęto cały kraj. Tego samego dnia w działaniach na terenie Polski udział wzięło ok. 70 tys. żołnierzy Wojska Polskiego, 30 tys. funkcjonariuszy MSW oraz bezpośrednio na ulicach miast 1750 czołgów i 1400 pojazdów opancerzonych, 500 wozów bojowych piechoty, 9000 samochodów oraz kilka eskadr helikopterów i samoloty transportowe. 25 proc. wszystkich sił skoncentrowano w Warszawie i okolicach.

Kolejna akcja nosząca pseudonim "Jodła" miała na celu zatrzymanie i doprowadzenie do wcześniej przygotowanych aresztów i więzień osób uznanych za groźnych dla bezpieczeństwa państwa. Uczestniczyło w niej 10 tysięcy funkcjonariuszy. Akcja "Azalia" polegała na opanowaniu i wyłączeniu central telefonicznych. Po północy zamilkły telefony (także w ambasadach i konsulatach). Równocześnie 350 funkcjonariuszy milicji i SB, 550 żołnierzy MSW oraz około 3 tys. żołnierzy obsadziło wszystkie obiekty radia i telewizji.

O wprowadzeniu stanu wojennego poinformowało Polskie Radio o godzinie 6 nadając przemówienie generała Jaruzelskiego.



Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

@ P.Dorota- świetny i bardzo logiczny komentarz do bardzo dobrego artykułu p.Ewy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry tekst, przejmujący film. Dziękuję Pani Ewo! Przy okazji godne są przypomnienia artykuły dotyczące stanu wojennego link
link
Zawsze zastanawiała mnie logika obrońców wprowadzenia stanu wojennego głoszących tezę "mniejszego zła" , którą streszczają słowa >gdyby Jaruzelski nie wprowadził stanu wojennego Rosjanie weszliby do Polski sami albo z wojskami układu warszawskiego i byłoby więcej ofiar>.
Dziwna to logika, pokrętna i niezrozumiała. Nie słyszałam bowiem nigdy o tym by w obliczu zagrożenia ze strony silniejszego napastnika słuszne i usprawiedliwione było przejście władzy, dowódców i wojska na jego stronę i zaatakowanie własnego narodu. A tak właśnie uczynił W. Jaruzelski. Zawsze mnie to rozumowanie kuriozalne zadziwiało bowiem władza i wojsko utrzymywane są przez naród i powołane do jego obrony. Dalszy ciąg takiej dyskusji przebiega zawsze tak samo, więc daruję sobie ciąg dalszy. Na koniec jednak pozwolę sobie na stwierdzenie, że nie musiałoby być >więcej ofiar<, bo w sytuacji ekstremalnej można się poddać ani nie mielibyśmy w Polsce Rosji, bo Czechosłowacja jej nie ma, ani Węgry również jej u siebie nie mają.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.