Facebook Google+ Twitter

Dziś El Clasico! Być albo nie być Barcelony

To Katalończycy mają więcej do wygrania (przedłużenie nadziei na obronę tytułu) i więcej do stracenia (pogrzebanie owych nadziei). Czteropunktowa przewaga Realu, nawet w obliczu porażki, daje komfort nieoglądania się na resztę stawki.

Sonda

Kwietniowe El Clasico wygra:

 / Fot. PAP/EPA/ANDY RAINMożna odnieść wrażenie, że sezon Primera Division dzieli się na trzy etapy: do pierwszego Gran Derbi, między pierwszym a drugim i po drugim GD. Dzisiejszego wieczoru wkroczy w fazę decydującą. Fazę, w której potencjalne straty będą już nie do odrobienia.

Zderzenie cywilizacji
To będzie starcie romantycznego katalońskiego futbolu z siłą i bezwzględnością kastylijskiego, ale jeśli chcieć konkretów - to będzie konfrontacja Mourinho kontra Barcelona. On stał na jej drodze, gdy jako pierwsza chciała dwa razy z rzędu podbić Ligę Mistrzów, ona przeszkodziła mu, gdy jako pierwszy trener w historii próbował sięgnąć po zwycięstwo w tym elitarnym gronie z trzema różnymi drużynami.

Portugalczyk to monarcha absolutny. Każda jego decyzja jest do bólu wykalkulowana, wcielana w życie bez najmniejszego marginesu wątpliwości. "Strach to słowo, którego nie ma w moim słowniku" - mówi. Funkcjonowanie całego klubu podporządkowane jest pod jego osobowość, jego wizje przyjmowane są niczym dogmaty.

Atmosferze twórczego napięcia w szatni prowadzonych przez niego drużyn towarzyszy wręcz sakralizacja relacji z piłkarzami. Można odnieść wrażenie, że bardziej wierzy w ich możliwości niż oni sami, jednocześnie chroni ich przed światem zewnętrznym jak przed największym złem.

Stąd też wziął się jego - łagodnie mówiąc - chłodny stosunek do mediów. Na liście znienawidzonych przez Portugalczyka profesji, dziennikarze zajmują drugie miejsce zaraz po sędziach. Dlaczego? Oskarża ich o szukanie sensacji kosztem dobra drużyny, jak ta o rzekomym konflikcie z kapitanem Ikerem Casilliasem, uchodzącego za najbardziej niezależnego piłkarzy "Królewskich". Dziennikarze powinni jednak być mu wdzięczni chociaż z jednego powodu - swoimi słownymi szarżami i emocjonalnymi wyskokami zapełnia kolumny sportowe w gazetach i internecie hurtowo.

Mourinho, który uwielbia wytyczać nowe granice, tylko pozornie nie zależy na medialnym wizerunku. W tym sezonie skutecznie rozprawia się ze stereotypem trenera defensywnego - jego "los Blancos" strzelili już 107 bramek (średnia 3,24; wyrównali własny rekord sprzed 22 lat). Jest to o 11 więcej od Barcelony. "Królewski" oddali również najwięcej strzałów - 622, przy 544 swoich odwiecznych rywali.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Real nie ma żadnych szans. I chociaż w futbolu gorsza drużyna czasami wygrywa, to akurat w przypadku meczów Barcelona - Real sędziowie na to nie pozwalają ;).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.