Facebook Google+ Twitter

Dziś Europejski Dzień Walki z Handlem Ludźmi

Dziś, 18 października obchodzimy Europejski Dzień Walki z Handlem Ludźmi. O problemie i zbrodni jaką jest handel ludźmi należy przypominać stale, po to by zwiększyć świadomość społeczną.

W takich warunkach na plantacjach w okolicy Bari i Fogg pracowało 113 Polaków. Pracowali oni po 15 godzin na dobę, zarabiając od 2 do 5 euro za godzinę, z czego dużą część musieli oddawać jako haracz. Dostawali tylko chleb i wodę, spali na gołej ziemi w ruinach budynków gospodarczych lub namiotach. Nie mieli dostępu do bieżącej wody. Padli ofiarami nieuczciwych pracodawców. / Fot. PAP/archiwum Krakowskiej ProkuraturyZazwyczaj wszystko zaczyna się niewinnie. Znajdując się w sytuacji niestabilnej materialnie, w poczuciu braku pewności jutra, stając przed wyborem kupna kurtki lub butów na zimę, nagle napotykamy w prasie, w internecie ofertę pracy za granicą. Wizja wysokich zarobków kusi - bo może da się kupić i kurtkę i buty. Kontakt z przyszłym pracodawcą lub osobą prowadzącą w jego imieniu rekrutację jest miły, umacnia nasze przekonanie, że szczęście uśmiechnęło się wreszcie do nas w tym szarym, smętnym życiu. Zapada decyzja - wyjeżdżamy! Co dalej? Wiele ofert pracy przedstawia faktyczne warunki pracy i wtedy jest dobrze. Bywa jednak inaczej i często wtedy zaczyna się tragedia. Tylko w 2007 roku polscy policjanci zatrzymali 23 osoby podejrzane o handel ludźmi. Każdy z nas sam jest odpowiedzialny za swoje decyzje, sam też ponosi ich skutki. Nie zawsze możemy uniknąć niebezpieczeństwa, jednakże możemy podjąć działania zmniejszające ryzyko.

Najczęściej szczęścia za granicą szukają ludzie młodzi, ciekawi świata, z głową pełną marzeń i z brakiem doświadczenia życiowego. Te cechy, niestety, niektóre osoby najczęściej wykorzystują dla własnych celów. To oni właśnie dla osobistych korzyści materialnych mogą zmienić marzenia o raju młodego człowieka w gehennę. Dlatego przed podjęciem takiej decyzji trzeba się dobrze zastanowić. Pod żadnym pozorem nie wolno ulegać sytuacjom, których przykład podaje Komenda Główna Policji:

Marta jest wysoką, atrakcyjną blondynką. Ma swój profil ze zdjęciem w jednym z portali internetowych. Któregoś dnia w jej skrzynce z wiadomościami znalazł się nietypowy list. Miła dziewczyna zachęcała do wyjazdu do Singapuru. Wysokie zarobki, praca kelnerki w luksusowym lokalu. "Mnie się udało, przeżyłam wspaniałą przygodę, zarobiłam pieniądze na studia, spróbuj i Ty" - pisała. Takich ofert jak ta jest bardzo wiele, zwłaszcza w internecie. Z drugiej jednak strony musimy pamiętać, że ofiarą handlu ludźmi można stać się nie tylko odpowiadając na ogłoszenie o pracę. Częste są też przypadki uprowadzeń, możemy też zostać zwerbowani przez osobę, którą znamy i której ufamy lub poprzez małżeństwo z obcokrajowcem, zdarza się też sprzedaż dzieci przez rodziców.

Na szczęście nie wszyscy pracodawcy są oszustami. Powstaje więc pytanie, jak odróżnić tych uczciwych?
Przede wszystkim po otrzymaniu oferty pracy należy udać się do Wydziału Pracy w najbliższym Urzędzie Wojewódzkim i sprawdzić, czy firma rekrutująca nas do pracy ma odpowiedni certyfikat ministerstwa pracy i polityki społecznej. Można tam też uzyskać informacje na temat ewentualnego naszego przyszłego pracodawcy - czy w ogóle istnieje, jaki jest przedmiot jego działalności, jaka jest jego rzetelność, czy wchodził w przeszłości w konflikty z prawem itp. Takiego sprawdzenia pracodawcy i pośrednika dokonujemy też w internecie. Warto zwrócić tu uwagę na komentarze osób, które z podobnej oferty skorzystały wcześniej. Gdy informacje te nas zadowolą, możemy czuć się spokojniejsi, ale nadal musimy zachowywać ostrożność. Warto też poprosić o referencje pracodawcy, które też należy sprawdzić. Rozpoznać należy też, jaka jest średnia płaca za oferowaną nam pracę w danym kraju. Gdyby przedłożona nam oferta w części płacowej znacznie odbiegała od ustalonych wartości, to fakt ten musi wzbudzić nasz poważny niepokój. Gdy już zdecydujemy się na wyjazd, to koniecznie musimy zwrócić szczególną uwagę, na wszystkie dokumenty i umowy, które podpisujemy. Szczególną naszą uwagę muszą skupić fragmenty tekstów pisane małą czcionką, trudne do przeczytania - tam może bowiem znajdować się niemiła dla nas niespodzianka. Nie podpisujemy niczego, czego nie rozumiemy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Ludzi łatwowiernch, złaknionych przygód, czy szukających poprawy sytuacji bytowej należy ostrzegać o zagrożeniach.
Chwała autorowi! :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny tekst na czasie!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobre, praktyczne wskazówki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) Dobrze, rzeczowo napisane.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.