Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

163907 miejsce

Dziś jestem zupełnie innym człowiekiem

  • Źródło: Polska
  • Data dodania: 2008-09-03 08:56

Siostra Małgorzata Chmielewska powiedziała kiedyś, że takich głosów jak mój powinno być więcej. To byłaby szansa na uregulowanie w Polsce dramatycznej sytuacji, w której podobnie jak ja znaleźli się ludzie sparaliżowani, całkowicie uzależnieni od pomocy innych.

Janusz Świtaj. / Fot. PAPTak jest w przypadku Hieronima Sadłowskiego, unieruchomionego w łóżku już od 30 lat. Jest ode mnie starszy i podejrzewam, że jego rodzina jest już bardzo zmęczona, a on czuje się niechcianym ciężarem.

Może dlatego chce poprosić prezydenta o zgodę na eutanazję. Człowiek ma różne momenty: lepsze i gorsze. Jeden ma siłę walczyć, a drugi odpuszcza. Najważniejsze więc, aby ktoś panu Hieronimowi w tej walce o znalezienie sensu i celu życia pomógł. Jan Paweł II pisał, że nikt nie ma prawa przejść obojętnie obok łóżka chorego. Nasze społeczeństwo się tego dopiero uczy.

Byłoby nam, sparaliżowanym, łatwiej, gdyby inni ludzie traktowali nas jak zdrowych i pełnosprawnych.

Bez wsparcia innych ludzi można przegrać z chorobą na samym starcie we własnej głowie. Pamiętam, jak olbrzymie znaczenie dla mnie miało to, co mówiły mi bliskie mi osoby. Choć jest to czasem bolesne, trzeba ciągle tłumaczyć sparaliżowanemu człowiekowi i nie przestawać go przekonywać, że warto żyć.

Ze mną bywało oczywiście różnie. Na dwa tygodnie przed 18. urodzinami miałem wypadek motocyklowy, który unieruchomił mnie na całe życie. Zamiast w czułe ramiona św. Piotra trafiłem do piekła, bo tym był dla mnie OIOM.

Gorączka skakała mi wtedy nawet do 41 stopni. Wtedy po raz pierwszy poprosiłem dyżurujących lekarzy, aby odłączyli mnie od respiratora i przekazali moje organy ludziom, którzy ich potrzebują.

Nigdy jednak nie prosiłem o zgodę na eutanazję, tylko o zaprzestanie uporczywej terapii. Kiedy zabraknie moich rodziców, chciałbym móc dysponować swoim życiem, a tym byłaby właśnie decyzja o zakończeniu utrzymującej mnie przy życiu terapii.

Zawsze jednak miałem i będę miał ochotę żyć. Jestem wesołym i uśmiechniętym chłopakiem. W ostatnim roku wydarzyło się zresztą tak wiele dobrych rzeczy, że stałem się zupełnie innym człowiekiem.

Cały artykuł przeczytasz na stronach polskatimes.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.