Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

173005 miejsce

Dziś ŁKS podejmuje Groclin

  • Źródło: Dziennik Łódzki
  • Data dodania: 2007-11-27 09:06

Groclin Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski będzie dzisiaj o godz. 18.30 rywalem piłkarzy ŁKS w Pucharze Ekstraklasy. Jeśli łodzianie nie zdołają zwyciężyć, na pewno stracą szansę na awans do kolejnej rundy. Może również tak się zdarzyć, że nawet zwycięstwo łódzkiej drużyny nie pomoże jej w walce o awans.

Do tej pory w Pucharze Ekstraklasy łodzianie zdobyli dwa punkty - remisując w Grodzisku z Groclinem 0:0 i Chorzowie z Ruchem 2:2. Ponadto ełkaesiacy przegrali u siebie z Legią Warszawa 0:1 i Ruchem Chorzów 1:3. Jeśli dzisiaj Ruch przegra z Legią, ŁKS straci szanse na awans bez względu na wynik spotkania z Groclinem. Tymczasem wygrana z grodziszczanami, przy porażce Ruchu z Legią, zagwarantuje awans chorzowianom i warszawianom, eliminując Groclin, który jest obrońcą trofeum.

Trudno przypuszczać, by ŁKS chciał za wszelką cenę walczyć o awans, tym bardziej że trener Mirosław Jabłoński zamierza dać odpocząć większości podstawowych piłkarzy. Dla ełkaesiaków najbardziej liczy się piątkowe starcie z Odrą Wodzisław, które może mieć znaczący wpływ na pozycję łódzkiej drużyny w ekstraklasie. Odra, podobnie jak ŁKS, walczy o uniknięcie degradacji i ewentualne zwycięstwo nad drużyną z Wodzisławia może bardzo pomóc ełkaesiakom. Dlatego kibice, pewnie nieliczni, którzy wybiorą się na dzisiejsze spotkanie, obejrzą graczy rezerwowych.

Ze względów oszczędnościowych sympatycy ŁKS będą dzisiaj wpuszczani wyłącznie na trybunę główną. Pozostałe sektory, z galerą włącznie, będą zamknięte. Frekwencja na meczach Pucharu Ekstraklasy jest tak niska, że zysk ze sprzedaży biletów nie wystarczy nawet na wynajęcie ochroniarzy. Nic więc dziwnego, że szefowie łódzkiego klubu, którzy oglądają uważnie każdą złotówkę, zanim zdecydują się ją wydać, chcą ograniczyć koszty.

Nieoficjalnie wiadomo, że szefowie ŁKS bardzo poważnie myślą nad zmianą na stanowisku szkoleniowca. Tak jak napisaliśmy wczoraj, jednym z poważnych kandydatów do pracy w ŁKS jest Marek Dziuba. Na przeszkodzie może stanąć tylko fakt, że Dziuba, choć pod koniec lat dziewięćdziesiątych zdobył mistrzostwo (z ŁKS) i wicemistrzostwo Polski (z Widzewem), nie ma licencji na prowadzenie drużyny w ekstraklasie. Można jednak przypuszczać, że były reprezentant Polski, który w narodowej drużynie zagrał 53 razy, a później notował sukcesy w pracy trenerskiej, mógłby liczyć na specjalne traktowanie przez PZPN. Nieoficjalnie wiadomo, że właściciel ŁKS Daniel Goszczyński myśli także o zatrudnieniu Marka Chojnackiego, który w ubiegłym sezonie prowadził ŁKS. W przypadku Chojnackiego nie byłoby problemu z prowadzeniem zespołu, bo rekordzista pod względem występów w ekstraklasie ma licencję UEFA Pro, uprawniającą do pracy w każdym klubie.

Paweł Hochstim
-
POLSKA Dziennik Łódzki

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.