Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12897 miejsce

Dziś mija 40 lat od śmierci angielskiego kolarza w Tour de France

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2007-07-13 19:23

Miliony sympatyków kolarstwa na całym świecie emocjonują się tegorocznym Tour de France. Niewielu z nich pamięta o tragedii, która wydarzyła się dokładnie przed 40 laty.

Nagrobek Toma Simpsona. / Fot. Rolf Süßbrich, wikipedia.de, gnu free licence13 lipca 1967 podczas wjazdu na liczący 1909 metrów szczyt Mont Ventoux, zginął angielski zawodnik Tom Simpson - mistrz świata z 1965 r. Dla kolarzy to "diabelska góra" - ostatnie 21 kilometrów do szczytu ma nachylenie ponad 8 procent. Mimo upadku trzy kilometry przed szczytem, angielski zawodnik kontynuował jazdę. Niestety, po kilkuset metrach sytuacja powtórzyła się - Simpson przewrócił się i spadł z roweru. Zdążył jedynie krzyknąć w stronę widzów: „Put me back on my bike” [„wsadźcie mnie na rower”], po czym stracił przytomność. Przybyły na miejsce wypadku szef służby medycznej wyścigu Pierre Dumas, podjął zakończoną niepowodzeniem próbę reanimacji. Jak wykazała sekcja zwłok, przyczyną śmierci zawodnika była mieszanka alkoholu, amfetaminy i środków znieczulających, która w połączeniu z działaniem wysokiej temperatury, doprowadziła do całkowitego odwodnienia organizmu kolarza.




Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Tak! Mont Ventoux to diabelska góra! Dzięki za przypomnienie Toma

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.07.2007 00:08

Prosze bardzo, Marcin :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dzięki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.