Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
4 października 1957 roku - to właśnie wtedy od wystrzelenia pierwszego sztucznego satelity rozpoczął się wyścig ZSRR i USA o podbój kosmosu. Dziś upływają już 53 lata od tego wydarzenia. O starcie Sputnika mówi Kamil Złoczewski z CAMK PAN.
- Dzisiaj o 21:28:34 czasu polskiego mija 53. rocznica wystrzelenia pierwszego sztucznego satelity Ziemi - informuje Kamil Złoczewski z Centrum Astronomicznego im. Mikołaja Kopernika PAN w Warszawie. O tej godzinie 4 października 1957 roku z kosmodromu Bajkonur wystartowała rakieta R-7, która po ponad 5 minutach lotu wyniosła urządzenie o nazwie PS-1 (od prosteishii sputnik, czyli prosty satelita) na orbitę okołoziemską. W napędzie rakiety doszło jednak do awarii, która spowodowała nadmierne spalanie paliwa w ostatnim etapie lotu, dlatego Sputnik został umieszczony na wysokości 80-90 km niższej od planowanej. 28-metrowy człon rakiety R-7 również wszedł na orbitę i pozostał na niej dwa miesiące. Na ziemskim niebie miał jasność porównywalną do najjaśniejszych gwiazd widocznych gołym okiem i był często mylony z trudno dostrzegalnym Sputnikiem.
- Pierwszy sztuczny satelita naszej planety był kulą o średnicy 58 centymetrów i masie prawie 84 kilogramów - opowiada astronom. W jej wnętrzu znajdowały się dwa nadajniki radiowe o mocy 1W każdy, które nadawały sygnał naprzemiennie w dwóch częstościach (tutaj można posłuchać sygnałów ze Sputnika odbieranych na Ziemi). Satelitę wypełniono azotem pod ciśnieniem 1,3 atmosfery; umieszczono tam także system chłodzenia zapobiegający wzrostowi temperatury powyżej 30 stopni Celsjusza. Dwie półsfery składające się na Sputnika połączono za pomocą 36 śrub oraz gumowych plomb. Do jednej z półkul przyczepiono cztery anteny nadawcze, z których każda miała długość prawie trzech metrów.
Gdy upewniono się, że satelita pierwszy raz okrążył Ziemię, poinformowano o tym sekretarza partii Nikitę Chruszczowa. Wkrótce sowiecka agencja prasowa TASS poinformowała świat o sukcesie radzieckiej myśli technicznej. - Sputnik obiegał naszą planetę po wydłużonej orbicie: jej perygeum, czyli punkt najbliższy Ziemi, znajdowało się w odległości 228 km, a apogeum, czyli najdalszy, aż 947 km - wyjaśnia Złoczewski. Orbita satelity była nachylona do równika ziemskiego pod kątem 65,1 stopnia. Jedno okrążenie macierzystej planety zajmowało Sputnikowi ponad 96 minut. Satelita okrążył Ziemię ponad 1400 razy i pozostał na jej orbicie do 4 stycznia 1958 roku. Jego wystrzelenie zapoczątkowało wyścig ZSRR i USA o prymat w kosmosie.Zobacz także:
Artykuły
(14)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.59)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bogdan Marcinkowski 04.10.2010 19:51
To był totalny przełom i od tamtego wydarzenia w jednej chwili przekroczyliśmy granicę, za którą rozpoczął się czas eksploracji Kosmosu. Mimo, że już wcześniej sporo się słyszało o możliwości realizacji takiego przedsięwzięcia w ramach Międzynarodowego Roku Geofizycznego, sam fakt jego realizacji przez Rosjan, był szokującym wydarzeniem. Osobiście, nie pamiętam tej ważnej informacji, gdyż z mojego punktu widzenia - miałem wtedy 6 lat, ten moment z niczym mi się nie kojarzy. Natomiast, pamiętam widok przelotu gwiazdy nad moja ulicą, którą ujrzałem przypadkiem, słysząc rozmowę dwóch dorosłych mężczyzn. Jeden z nich, patrząc w górę, powiedział do drugiego: " Łajka leci". Wtedy była zima, leżał śnieg a ja ciągnąłem za sobą sanki, wracając do domu. Wtedy pierwszy raz zobaczyłem sztucznego satelitę.
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1036)