Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

178937 miejsce

Dziś mija trzecia rocznica zamachów w Madrycie

11 marca 2004 roku w Madrycie zginęło 191 osób, a ponad 1900 zostało rannych. Terroryści użyli trzynastu bomb, dziesięć eksplodowało. To był najkrwawszy zamach terrorystyczny w Europie od czasu zamachu z Lockerbie w 1988 roku.

Król Hiszpanii Juan Carlos (z lewej) i królowa Sofia (z prawej) wzięli udział w uroczystości odsłonięcia pomnika ku czci ofiar terroryzmu, naprzeciw madryckiego dworca Atocha, 11 marca. Ceremonia przypada w trzecią rocznicę zamachów w Madrycie, w których zginęło 191 osób, a ponad 1900 zostało rannych. Wysoki na 11 metrów pomnik ze szklaną kopułą mieści wewnątrz salę, gdzie umieszczono tablicę pamiątkową z nazwiskami osób, które zginęły w zamachach. Fot. PAP/EPA/J.C. HIDALGO Rankiem, 11 marca 2004 roku w madryckich pociągach podmiejskich eksplodują bomby odpalane telefonami komórkowymi, podłożone w plecakach przez zamachowców. W ciągu kilku minut dochodzi do 10 z 13 planowanych eksplozji. Bomby ukryte były w plecakach i zdetonowane za pomocą telefonów komórkowych. Ginie 191 ludzi, a ponad 1900 zostaje rannych. Wśród ofiar jest czworo Polaków. Zamachów dokonano 3 dni przed wyborami parlamentarnymi w Hiszpanii zaplanowanymi na 14 marca. Pomimo to rząd decyduje się przeprowadzić je w przewidzianym terminie.

Ogromna siła wybuchu uniemożliwiała identyfikację zwłok. Szczątki pociągów, części ciał i rzeczy osobiste były porozrzucane po dworcach, ulicach i torach. Setki osób natychmiast udawało się pod szpitale, aby oddać krew. Ilość śmiertelnych ofiar z godzinę na godzinę rosła, ponieważ osoby, które przeżyły zamach, umierały w skutek ciężkich obrażeń.

Hiszpański premier Jose Maria Aznar powiedział: „Dzień 11 marca zajął poczesne miejsce w historii hańby”. To on popierał amerykańską inwazję na Irak w 2003 roku. Wysłał tam 1300 żołnierzy, którzy dołączyli do sił okupacyjnych. Policyjne śledztwo wykazało, że za ataki odpowiadało ugrupowanie islamskich ekstremistów, powiązanych z Al-Kaida.

Miesiąc przed trzecią rocznicą masakry w Madrycie, 15 lutego rozpoczął się proces 29 oskarżonych o te zamachy, w większości Marokańczyków. Proces będzie trwał co najmniej pięć miesięcy. Żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy, niektórzy nawet potępili zamachy. W zeszłym tygodniu rozpoczęło się przesłuchiwanie ponad 600 świadków.

Siedmiu oskarżonym terrorystom grozi wyrok od 38 654 do 38 656 lat ( ! ) pozbawienia wolności, co prokuratura wyliczyła, dodając po 30 lat za morderstwo każdej z ofiar, po 18 lat za usiłowanie morderstwa każdego z 1824 rannych (inne źródła podają liczbę 1900), 12 lat za członkostwo w organizacji terrorystycznej i blisko 80 lat za wysadzenie pociągów w powietrze. Proces wciąż trwa.

Po zamachach terrorystycznych na Madryt ogłoszono żałobę narodową. Budynki obwieszono na czarno, a następnego dnia w południe, uczczono ofiary minutą ciszy. 12 marca 5 milionów Hiszpanów maszerowało przez ulice miast, demonstrując przeciwko terroryzmowi. Cały świat był wstrząśnięty. Hiszpania nie poddała się jednak terroryzmowi, wykazała wielką solidarność oraz determinację, aby dalej żyć normalnie.

Jak rocznicę obchodzi Hiszpania?


PAP: Król Juan Carlos wraz z królową Sofią odsłonią pomnik ku czci ofiar terroryzmu, wzniesiony naprzeciw dworca Atocha. Władze Madrytu złożą wieńce przed tablicą pamiątkowa obok swojej siedziby. Uroczystość odsłonięcia pomnika ma być krótka i skromna, bez żadnych przemówień. Obok pary królewskiej obecni będą premier Jose Luis Rodriguez Zapatero, inni politycy oraz przedstawiciele organizacji ofiar terroryzmu.

Pomnik jest imponującą budowlą o 11 metrach wysokości i 8 metrach szerokości z cylindryczną, szklaną kopułą, całkowicie przezroczystą. Wewnątrz znajduje się sala, gdzie umieszczono tablicę pamiątkowa z nazwiskami osób, które zginęły w zamachach. W tej samej sali będzie można przeczytać myśli i życzenia z karteczek pozostawionych przez mieszkańców Madrytu w miejscach zamachów.

***

Zapytałem kilkanaście osób na ulicach Płocka, co wydażyło się trzy lata temu w Madrycie. Nikt nie potrafił odpowiedzić. Dlaczego takie wydarzenie nie pozostaje w naszej pamięci? I czym tragedia w Hiszpanii różni się od tego, co wydarzyło się 11 września w USA? Czyżby chodziło o miejsce?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.