Facebook Google+ Twitter

Dziś na Bułgarskiej Lech Poznań zagra z Grasshoppers Zurych

Polski sport przeżywa chyba załamanie formy. Wczorajsza porażka Wisły Kraków z FC Barceloną nie nastraja optymistycznie. Być może dzisiaj piłkarze Lecha Poznań przywrócą kibicom wiarę w zwycięstwo.

Lech Poznań zmierzy się dziś na własnym stadionie ze szwajcarskim klubem Grasshoppers Zurych. Rywal jest mniej wymagający, niż przeciwnik Mistrza Polski, jednak nie należy go lekceważyć.

Ostożni trenerzy


W przypadku Franciszka Smudy nie mam mowy o żartach. Szkoleniowiec Kolejorza, jak zwykle, bardzo dokładnie przyglądał się rywalom – „Wczoraj spędziliśmy cały dzień razem o oglądaliśmy spotkania Szwajcarów. Wszyscy cieszyli się po losowaniu, ale to nie jest wcale słaby przeciwnik”. Przeciwnicy wypowiadają się na temat Lechitów z taką samą dozą uznania. Szkoleniowiec Grasshoppers wie, że nie będzie łatwo wygrać z Lechem – „Spośród wszystkich nierozstawionych zespołów Lech był najmocniejszym przeciwnikiem. Na pewno czeka nas trudny mecz” - zapewnia.

Zagrają, ale czy zawalczą?


Tyle przedmeczowej kurtuazji i wzajemnych pochlebstw. Choć nikt w klubie nie mówi o tym głośno, wszyscy zdają sobie sprawę, że Kolejorz jest pod wielką presją. Klub wydał sporo na transfery. Tym razem nawet Franciszek Smuda powiedział wprost, że jego zespół będzie walczył o Puchar UEFA i wygranie ligi. A tu na dzień dobry porażka z klubem GKS Bełchatów. Mimo, że poznańscy gracze grali całkiem nieźle, nie udało im się poprawić skuteczności. To chyba główne zmartwienie ekipy z Bułgarskiej. Lech ma wreszcie zawodników, ma środki, ma kibiców, brakuje tylko tytułów. Głodni zwycięstw fani też pomału tracą cierpliwość. Po pierwszym ligowym starciu skandowali „Tylko zwycięstwa, Kolejorz, tylko zwycięstwa!”. Dziś piłkarze mają okazję pokazać, że okrzyki do nich dotarły.

A jak prezentuje się przed meczem rywal Poznaniaków? Czwarta drużyna ligi szwajcarskiej zremisowała ostatni mecz z lokalnym rywalem FC Zurych 2:2. Gracze ze Szwajcarii zdają sobie sprawę, że nie są faworytami. I starają się jak najmniej odsłonić przed spotkaniem. Liczą też na dobry występ na własnym stadionie. O awansie będzie decydował wynik dwumeczu. Wygląda na to, że Grasshoppers Zurych postara się dziś przede wszystkim nie stracić bramki. Choć trener twierdzi że jego zawodnicy nie boją się rywala. „Mamy szacunek dla przeciwnika, ale nie czujemy strachu”.

Mecz KKS Lech Poznań – Grasshoppers Zurych rozpocznie się dziś o 20.45 na stadionie przy ul. Bułgarskiej. Liczymy na emocje i dużo goli, które wpadną do „właściwej” bramki.

źródła: www.lechpoznan.pl, www.futbol.pl

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zagrali i to jak!!! :D Rewelacyjny, klub, zespół kibice i wkrótce stadion. Poznaniakom gratulujemy Lecha, bynajmniej nie Kaczyńskiego... :D

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.