Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

928 miejsce

Dziś obchodzimy Dzień Świętego Patryka - patrona Irlandii

Święty Patryk i piwo, mają ze sobą wiele wspólnego, szczególnie dziś. Narodowe święto Irlandczyków zdobyło wielu zwolenników na całym świecie. Dla mnie jest to dzień szczególny, ale przyznaję, nie jestem do końca obiektywny

Festyny, tańce, uliczne pochody, wszędzie koniczynki i kolor zielony – taki jest Dzień Świętego Patryka. Narodowe święto Irlandczyków jest znane i obchodzone właściwie na całym świecie. I nic w tym dziwnego, skoro w Irlandii jest 4 miliony mieszkańców, a diaspora Irlandczyków to około 70 milionów osób. 17 marca jest w Irlandii dniem wolnym od pracy – oczywiście wyjątek stanowią tu puby i restauracje. Czasem nawet rzeki barwią na zielono… A wszyscy piją tradycyjne piwo zielone.

Święty Patryk
Nie wiadomo do końca skąd pochodził. Mówi się o Walii, albo o wybrzeżu Brytanii. Jego ojciec był diakonem. Święty Patryk nie miał łatwego życia. Porwany przez korsarzy w wieku mniej więcej szesnastu lat, trafił do Irlandii. Przez jakiś czas zajmował się wypasem bydła. To wtedy nauczył się miejscowego języka i tradycji. Kiedy po sześciu latach zbiegł z niewoli nie zapomniał o zielonej wyspie. Kształcił się następnie w szkołach misyjnych we Francji. W 432 roku został biskupem i ponownie trafił do Irlandii. Jego postać obrosła licznymi legendami. To św. Patrykowi przypisuje się między innymi założenie stolicy biskupiej w Irlandii – Armagh. Inna z legend mówi o czyśćcu św. Patryka. Ponoć w miejscowości Lough Derg zstępował on do pewnego zagłębienia i tam rozmyślał nad karami piekielnymi doznawanymi przez potępionych. Do dziś Lough Derg jest miejscem odwiedzanym przez rzesze pielgrzymów.

Znaną legendą związaną ze świętym jest także uwolnienie Irlandii od plagi węży. Św. Patryk przywracał wzrok ślepcom, ożywiał umarłych. Za pomocą koniczyny tłumaczył istnienie Trójcy Świętej. Tak właśnie koniczyna została symbolem Irlandii. św. Patryk zmarł najprawdopodobniej w 461 roku. Jego relikwie zostały zniszczone przez Anglików. Patryk to nie tylko patron Irlandii. Jest także kojarzony z fryzjerami, kowalami czy górnikami. Uważany jest także za opiekuna zwierząt domowych. Warto dodać, że wszystkie daty związane z życiem i działalnością misyjną świętego, mają charakter czysto symboliczny. Popularność św. Patryka jest ogromna. Podobnie znani są chyba jedynie Święty Mikołaj i Święty Walenty. Jak mówi popularne przysłowie, w Dniu Świętego Patryka everyone’s Irish.

Kilka słów o piwie
Piwo jest jednym z najstarszych napojów znanych ludzkości. Jego początki związane są ściśle z Bliskim Wschodem i regionem Morza Śródziemnego. Wyrabiano je w Egipcie czy Babilonii. Cenili je sobie Gotowie, Germanie i Słowianie, szczególnie ci znad Warty i Odry, co zostało im do dziś. Co ciekawe chmiel zaczęto dodawać do piwa dopiero w XIII stuleciu.

Pierwotnie nazwa piwo oznaczała napój, czyli „to co się pije”. Prawda jest bowiem taka, że szlachta niezbyt przepadała za zwykłą wodą i zamiast tego raczyła się piwem, które było dużo bardziej popularne od miodu. Potem piwo, chciałoby się rzec, zeszło pod strzechy. Kiedy nastała propinacja, a więc monopol szlachecki na wyrób piwa, zaczęło się przymusowe rozpijanie chłopów. Moda na piwo zaczęła ustępować w wieku XVII. Wtedy na pańskich stołach zapanowało wino.

Jedna z najzabawniejszych piwnych anegdot jest związana z piwem wareckim i papieżem Klemensem VIII Aldobrandinim (1592-1605). Kiedy był on jeszcze nuncjuszem w Polsce rozsmakował się w piwie z Warki. Wiele lat później, na łożu śmierci w Rzymie, w gorączce mówił: - O santa piva di Polonia! O santa biera di Warka!
Otaczający papieża prałaci nie za bardzo wiedzieli kogo wzywa papież, uznali jednak, że chodzi o jakiegoś świętego, który ma Klemensa VIII w opiece i przyłączyli się do jego słów - O santa piva, ora pro meo! (łac. módl się za nim).

Inna anegdota dotyczy Leszka Białego, a zdarzenie opisał Jan Długosz. Książę krakowski nie chciał brać udziału w krucjacie, bo w Ziemi Świętej zabrakłoby mu miodu i piwa, do którego przywykł, a zwykłej wody jego organizm nie przyswaja. Tak przynajmniej Leszek Biały tłumaczył się przed papieżem, a jego argumentacja została przyjęta.

Warto zauważyć, że w 2008 roku mają co świętować wszyscy miłośnicy piwa puszkowego. Otóż właśnie na ten rok przypada okrągła 40 rocznicę masowej produkcji piwa w puszkach aluminiowych. W 1968 roku rozpoczęła ją hawajska firma Brewing Corp. Choć generalnie puszkowane piwo jest o ponad 30 lat starsze. Pierwsze puszki pełne złocistego napoju pochodzą z Network w stanie Nowy Jork. Wykonała je firma Kruger Brewing Corp.
Kończąc ciekawostki amerykańskie napomknę jeszcze, że puszkę z wieczkiem otwieranym palcem możemy kupić od lat 36. Prekursorem był tu browar z Pittsburgha, który nowatorski pomysł wprowadził w swym produkcie pod wdzięczną nazwą Iron City Beer.

Ja już kończę i idę, do pubu oczywiście, gdzieżby indziej.

Bibliografia:
1. W. Kopaliński, Słownik mitów i tradycji kultury, Warszawa 2003, PIW
2. W. Kopaliński, Słownik wydarzeń, pojęć i legend XX wieku, Warszawa 1999, PWN

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Pozwolę sobie na tzw offtopic i życzę Autorowi wszystkiego najlepszego z okazji imienin... ;] (nie żeby jakieś kumoterstwo czy coś :P )

A żeby nie było zupełnie nie na temat to dodam, że z tego co pamiętam to "urodził się najprawdopodobniej w brytanii lub szkocji"
Co do piwa to ponoć najstarsze ślady produkcji tegoż trunku znaleziono na terenach mezopotamii i mają one ok 6tys lat i było ono popularne wśród Sumerów oraz Egipcjan.

Historii z papieżem to przyznam się iż nie słyszałem...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.