Facebook Google+ Twitter

Dziś piłkarska święta wojna w Łodzi

O godz. 20 rozpoczną się 58. piłkarskie derby Łodzi. Kibice obu drużyn liczą na ciekawe widowisko oraz oczywiście na to, że górą będzie ich drużyna.

Święta wojna pomiędzy ŁKS-em a Widzewem elektryzuje fanów piłki w Łodzi, ale również w innych rejonach kraju. Obie drużyny mają swoich sympatyków w różnych miejscach w Polsce. Poza tym zarówno z jednymi jak i z drugimi trzymają kibice zaprzyjaźnionych klubów. Spotkania lokalnych ekip zawsze budzą ogromne zainteresowanie. To mecze z gatunku tych bardzo poważnych i prestiżowych. Zespół, który odniesie zwycięstwo może się czuć panem "miasta włókniarzy", a jego kibice chodzą z podniesionymi głowami, aż do kolejnego starcia. Dodatkowym smaczkiem jest to, iż drużyna pokonana w dzisiejszym starciu prawdopodobnie straci prymat w mieście na dłużej. A to dlatego, że po tym sezonie Widzew zostanie zdegradowany, a losy ŁKS-u nie są jeszcze pewne.

Działacze oraz trenerzy obu klubów zapowiadają zwycięstwo swoich piłkarzy. Jak będzie przekonamy się już o 20. Z pewnością w obozach Widzewa i ŁKS-u nie brakuje determinacji, gdyż atmosfera derbów jest specyficzna. Oprócz tego nikogo nie satysfakcjonuje remis, ponieważ miejsca zajmowane przez łódzkie drużyny w dole ligowej tabeli nie pozwalają na utratę punktów. Zatem stawka jest naprawdę wysoka.

Atmosfera udziela się też fanom obu ekip. Jeszcze bardziej bojowo niż zwykle podchodzą do sprawy. Zapewne na stadionie przy al. Unii pokażą jak potrafią dopingować swoje drużyny. Organizatorzy przewidują, że mecz obejrzy 10 tysięcy osób. Łodzianie znani są w całej Polsce z opraw jakie przygotowują na spotkania swych zespołów. Wszyscy liczą na wielkie piłkarskie święto, jednocześnie mając nadzieję, iż nie dojdzie do chuligańskich wybryków. Ale o to niech się martwi policja wraz z służbami porządkowymi.

Do tej pory kluby rywalizowały ze sobą 57 razy, w tym cztery w II lidze. Na poziomie pierwszej klasy rozgrywkowej ŁKS odniósł 10 zwycięstw, 19 spotkań zakończyło się remisem, a 24 razy wygrywali widzewiacy. Kto dziś poprawi statystykę na swoją korzyść? A może znów nastąpi podział punktów? Mecz pokaże. Warto tylko dodać, że ŁKS czeka na zwycięstwo z Widzewem na własnym stadionie od 16 lat. Ostatni raz u siebie wygrali z lokalnym rywalem w 1992 roku. Padł wtedy wynik 2:0, a bramki zdobyli Bogdan Żurowski oraz Tomasz Cebula.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

A wszystko to można obejrzeć oczywiście w canale + sport :)

Jak Widzew zagra tak, jak w ostatnim spotkaniu to powinien "rozjechać" ŁKS.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.