Facebook Google+ Twitter

Dziś przejdą marsze dla życia. Po co?

Tysiące ludzi wyjdzie dziś na ulice, żeby bronić życia i dziękować Bogu. Ma to być święto rodzinne podkreślające powszechne wartości. Kościół w ten sposób lobbuje.

 / Fot. Ks. Adrian PutW dobie forsowania praw mniejszości, zapomina się o większości. Katolicy przyjęli nowoczesną strategię promowania swoich przekonań. Muszą o nich przypominać przez obecność w sferze publicznej. Temu służą marsze dla życia. Dzięki takim inicjatywom lobbing za aborcją i prawami dla homoseksualistów staje się proporcjonalnie marginalny a milcząca i pomijana przez media większość widoczna. Dziesiątki prohomoseksualnie nastawionych działaczy było zdecydowanie przejaskrawianych a tysiące ustawione w kontrze do ich postulatów umniejszane w prasie i telewizji. Marszów dla życia nie da się przekłamać.

- Nie czas na ideologicznie motywowane eksperymenty na człowieku, gdy zagrożone jest proste następstwo pokoleń Polaków! – przypomina kardynał Nycz z okazji święta Dziękczynienia.

- Jeśli chcemy z dumą świętować kolejne polskie jubileusze, musimy już dziś przywrócić właściwe miejsce prostym wartościom: wiernej miłości, zdolności do poświęceń, uczciwej pracy i międzyludzkiej solidarności – pisze w specjalnym przesłaniu na VII Święto Dziękczynienia. W tym roku jest ono obchodzone w niedzielę 1 czerwca.

Pod hasłem „Rodzina obywatelska. Rodzina – wspólnota – samorząd”, ulicami ponad 130 miast idą w niedzielę, 1 czerwca Marsze dla Życia i Rodziny. Ich celem jest zamanifestowanie wartości życia od poczęcia do naturalnej śmierci oraz godności jego przekazywania.

– Przed nami jesienne wybory samorządowe dlatego w tym roku, zwracamy uwagę, że rodzina jest jednym z najważniejszych zasobów wspólnoty lokalnej i samorządu – podkreśla Anna Borkowska-Kniołek z Centrum Wspierania Inicjatyw dla Życia i Rodziny.

Kilku tysięcy osób spodziewają się organizatorzy łódzkiego Marszu dla Życia i Rodziny. Ma on wspierać politykę prorodzinną, a w wymiarze praktycznym – rodziny z dziećmi z Zespołem Downa.

W Parku Miejskim w Kielcach do godziny 18.00 będzie trwał festyn rodzinny, z konkursami, koncertami w muszli parkowej, pokazami pożarniczo–policyjnymi i poczęstunkiem.

Częstochowski Marsz dla życia i rodziny rozpocznie się Mszą św., której o 15.30 w kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze będzie przewodniczył abp Wacław Depo.

Organizowany po raz piąty Marsz w Rzeszowie rozpocznie się Mszą świętą o godz. 12.00 w bazylice oo. bernardynów. Następnie uczestnicy wyruszą w kierunku Alei pod Kasztanami, gdzie wysłuchają świadectw promujących życie i rodzinę.

W wielu polskich miastach m.in. Poznaniu, Wrocławiu, Oświęcimiu, Będzinie i Gdańsku tegoroczne Marsze dla Życia i Rodziny odbyły się w różnych dniach maja. Największa w Polsce i jedna z największych europejskich manifestacji w obronie życia odbyła się w Szczecinie. W Marszu zorganizowanym tam 18 maja uczestniczyło ponad 20 tys. osób.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 09.06.2014 23:46

Idąc twoim tokiem rozumowania - powinnaś być katowana przez Marcina. Jesteś?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszak mamy tradycję "jak się baby nie bije to jej wątroba gnije"

dawno tego nie słyszałam. pewnie pomyliłam czas i region.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadwigo, relatywnie najwięcej przemocy jest w konkubinatach, nie w małżeństwach.

Komentarz został ukrytyrozwiń

1. Jak musi zmienić się Polska, aby przyszłe pokolenia rozwijały się bez skrępowania? Na czym mają polegać te zmiany?
Dla mnie osobiście najważniejsza taką zmianą jest poszerzenie życiowych wyborów przez
włączenie:

- pracy domowej kobiet w sferę ekonomiczną,
- edukacji seksualnej w kontekst więzi i profilaktyki zachowań ryzykownych
- życia ludzkiego w politykę równości
- ulgi podatkowe w strategię demograficzną

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek Chorążewicz - tu nie chodzi o życie napoczęte i dziewictwo, które cudownym sposobem ma produkować potomstwo; tu chodzi o nietykalność rodziny, ergo: zachowanie status quo w sferze rodzinnego mordobicia i zniesienia niebieskiej kartoteki zakładanej rodzinom, gdzie udokumentowana została przemoc.
Eksponuje się głośno hasełka mające zagłuszyć ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, która jest aktualnie przedmiotem największego bólu głowy episkopatu.

Wszak mamy tradycję "jak się baby nie bije to jej wątroba gnije" i "klapsy" (co za eufemizm!) jako metodę wychowawcza dzieci, a przecież ginie naród, który nie szanuje swych tradycji!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

pytałeś o zło
z recenzji Kłopotowskiego: Manolo zostaje opanowany przez zło, a Josemaria przez Boga, który zło tylko dopuszcza.
http://www.rp.pl/artykul/9157,1114688.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marek, postawiłeś dobre pytania. Doceniam twoją uczciwość. Jak czas pozwoli odpowiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Żółwie, nierytmiczne tempo nazwano marszem.
Jeszcze jedno pomieszanie pojęć.

Spacery popieram gorąco.
Zamiast idiotycznego: "cała Polska biega", polecam: cała Polska spaceruje! ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 01.06.2014 16:15

Panie Grzegorzu, dlaczego pisze pan tak niepochlebnie o autorce? Tyle brzydkich słów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Moralizowanie niejednemu zastępuje moralność. Najbardziej nieuleczalny przypadek tej przypadłości to typ kołtuna polskiego; oślizgły, pełzający, wyposażony w ostre ząbki, ale przed ugryzieniem przyjmuje obłudną postawę pokornej modlitwy. Ma przy tym tyle cech kameleona, że tylko próba soli pozwala odróżnić go od osoby o zapatrywaniach szczerze katolickich. Albowiem pitoli a nie soli, przedstawiając sobą przy tym moralność pani Dulskiej. Na zdjęciach z procesji niestety żadna różnica nie wychodzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.