Facebook Google+ Twitter

Dziś Red Hot Chili Peppers zagrają na Śląsku!

Kto był na jakimkolwiek koncercie Red Hotów lub oglądał DVD, ten zna energię charakteryzującą ich występy. Widzimy czterdziestotrzyletnich członków zespołu, skaczących po scenie niczym nastolatkowie, słyszymy świetne jamy, urozmaicające setlisty, mamy okazję podziwiać wręcz wirtuozersko grającego na basie Flea i nie ustępujących mu Chada Smitha (perkusja) i Johna Frusciante (gitara).

 / Fot. AKPAGrupa mimo wielu kryzysów w swojej dwudziestotrzyletniej karierze nie straciła nic z energii, którą zawsze prezentowała na występach live.

Czego się spodziewać w Chorzowie?

Można się założyć, że zespół uraczy nas dźwiękami swoich największych przebojów. Należy się spodziewać zatem Under The Bridge, Give it Away, Can't Stop, Californication czy Power Of Equality. Wiele piosenek na chorzowskiej setliście będzie pochodziło z pewnością z promowanej podczas trasy płyty Stadium Arcadium, wydanej w zeszłym roku i zbierającej świetne recenzje. Na koncercie najprawdopodobniej zaprezentowane zostaną single: Dani California, Snow (Hey Oh) i znakomicie brzmiący na żywo Hump de Bump, stanowiący swego rodzaju nawiązanie do funkowej przeszłości zespołu. Nieźle na scenie wypadają również: So Much I, Charlie, She's Only 18 czy Raedymade. Osobiście mam nadzieję na dobre wykonanie piosenki Storm in the Teacup.

Wokalista amerykańskiej grupy Red Hot Chili Peppers Anthony Kiedis w Katowicach. / Fot. 2 bm. Muzycy wystapią we wtorek 3 bm. na Stadionie Śląskim w Chorzowie. (kkk) PAP/Andrzej GrygielCzego nie można się spodziewać? Utworów z płyty One Hot Minute, na której brzmienia gitary użyczył Dave Navarro, który dołączył do grupy w czasie nasilenia się nałogu narkotykowego Johna Frusciate. John po prostu nie chce grać piosenek z tego albumu. Poza tym, niestety, podczas trasy promującej krążek Stadium Arcadium brakuje utworów z początków kariery. Nie ma zatem wielkich szans na usłyszenie kawałków chociażby ze znakomitej płyty Uplift Mofo Party Plan, które często słychać było na koncertach, będących częścią promocji Californication. Podczas tej trasy na scenie możemy zobaczyć nie tylko czwórkę z Kaliforni. Do wspólnego występu udało im się namówić takich artystów jak Omar Rodriguez z The Mars Volta czy Josh Klinghoffer.

Support

Fani z całej Polski i Europy przyjechali na koncert amerykańskiej grupy Red Hot Chili Peppers / Fot. PAP/Andrzej GrygielPrzed Red Hot Chili Peppers na scenę wyjdą: Mikey Avalon i zespół Jet. Pierwszy artysta to kalifornijczyk, reprezentujący nurt alternatywnego rapu, znany między innymi z utworu Jane Fonda. Ciekawostką jest, że został on wygwizdany podczas jednego z koncertów, co spowodowało oburzenie Johna Frusciante. Jet to energiczny rock z obszarów Nowej Rockowej Rewolucji, często nawiązujący do tradycji bluesowych czy rocka lat siedemdziesiątych. Zespół znany jest z longplayów Shine On i Get Born oraz singli takich jak Are You Gonna Be My Girl czy Cold Hard Bitch.
Miejmy nadzieję, że koncert w Chorzowie będzie dla wszystkich fanów muzyki Red Hot Chili Peppers niezwykłym przeżyciem, które na długo zostanie w pamięci każdego z nich. I obserwujmy prognozy pogody na 3 lipca 2007 roku.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

po prostu dobry artykuł

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mógłby ktoś zrobiźć coś z tym tekstem bo teraz jest to nie do czytania? Z góry dzięki-autor
O 12 wyjeżdżam, potem walka o dobre miejsca, 2 supporty i RHCP! Stan euforii przedkoncertowej ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

+ za tekst. Żałuję, że nie mogę pojechać:/ Życzę miłej zabawy wszystkim wybierającym się do Chorzowa fanom Red Hotsów.:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ojj juz sie nie moge doczekac:) I nie obchodzi mnie to jaka bedzie pogoda:D Plus za ciekawy artykul..:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.