Pozycja materiału w rankingach:
Z miesiąca na miesiąc coraz gorzej pracuje się w sklepach należących do wielkich sieci handlowych. - By cokolwiek można było zmienić, trzeba tworzyć w tych firmach i w poszczególnych marketach związki zawodowe - zachęcają związkowcy
Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Jerzy Konopka 07.10.2010 21:45
mmm Dzisiaj 20:57
Cytat:
"Ale pani dyrektor twierdzi że to jeszcze nie terror, lecz ja odczuwam to jak obóz pracy , najgorsze jest to że inspekcja pracy nie interesuje się tym co powinna, a rząd pozwala na takie traktowanie a przecież takie markety specjalnie zmieniają nazwę i siedzibę zarządu aby uniknąć podatkow czy nasz kraj jest naprawdę taki bogaty zwykłego podatnika można zgnoić a takie markety które naprawdę mają zyski mają ulgi czy to jest sprawiedliwe."
Obecny liberalny rząd reprezentuje ludzi bogatych , banki i finansjerę od tego rządu nie należy spodziewać się aby zauważył problem.
mmm 07.10.2010 20:57
Jestem pracownikiem marketu Real w Jankach,sklep jest piękny dla klijentów gdyż klijent jest najważniejszy ale tylko klijent z grubym portfelem Ci biedniejsi nie są mile widziani. Gdzie tu polityka zamiast przyciągać klijenta to się go odpycha. Najpierw zlikwidowano darmowe autobusy,gdzie bardzo dużo klijentów z nich korzystało.Następnym krokiem była likwidacja przecen na działach mięso nabiał spożywczy,a klijenci nie tylko kupowali przeceny ale przy okazji jeszcze wiele innych produktów po normalnej cenie.A pracownicy faktycznie mają fatalne warunki tzn.1.lista obecności którą podpisują pracownicy ,jest skonstruowana według prawa ale grafik który otrrymujemy jes całkiem inny dotyczy to pracowników pracujących na działach jak i na kasach pracujemy po 6,7 dni i mamy 1 dzień wolny lub 3 noce i 1 dzień wolny. Na przerwe możemy wyjść po godzinie 10 na pierwszej zmianie i to pojedyńczo na dziale gdzie jest 9 osób ostatnia osoba nie ma przerwy wcale. pan od bhp przestrzega prawa ale tylko wjedną stronę przestrzega czy pracownik ma kask na głowie przy zdejmowaniu palet a nie sprawdzi czy pracownik ma uprawnienia , nie widzi gdy kobiety przewożą towar na ręcznych paleciakach towar ponad siły. poprostu widzi to co dyrekcja chce żeby zobaczył,pracujemy za pięciu pracowników jednocześnie.Szefowie ikierownicy wykorzystując swoje stanowiska,dorabiają sobie wykorzystując pracowników, biorą sobie duże dobrze płatne serwisy na wykładanie towaru,a pracownicy za nich wykładają towar a oni tylko biorą pieniążki do swojej kieszeni.W pracy jest zła atmosfera,dużo stresu nie da się tego opisać.Ale pani dyrektor twierdzi że to jeszcze nie terror, lecz ja odczuwam to jak obóz pracy , najgorsze jest to że inspekcja pracy nie interesuje się tym co powinna, arząd pozwala na takie traktowanie a przecież takie markety specjalnie zmieniają nazwę i siedzibę zarządu aby uniknąć podatkow czy nasz kraj jest naprawdę taki bogaty zwykłego podatnika można zgnoić a takie markety które naprawdę mają zyski mają ulgi czy to jest sprawiedliwe. dzisiaj market nazywa się Real i jest wrękach Niemiec jutro będzie nazywł się inaczej i będzie w rękach Francji ale grupa Metro będzie ta sama,ponieważ Metro Group jest na całym świecie czy to nie jest omijanie prawa.
z poważaniem zawiedziona
Robert Młynarczyk 07.10.2010 20:57
Wreszcie pracownicy marketów odważyli się walczyć, TAK TRZYMAĆ!
woo 07.10.2010 11:21
Właśnie zrozumiałem, dlaczego w Biedronce nie mogą się kasjerki spotykać z ochroniarzami!
"To specjalna grupa osób zatrudniana przez dyrektorów i kierowników sklepów do pilnowania nie tego czy jakiś klient kradnie, ale do pilnowania pracowników. Pełnią rolę takich kapo, są dobrze opłacani i mogą traktować pracownika tak źle jak tylko chcą. Są nietykalni."
Oczywiście, że w tych okolicznościach nic gorszego nie może się przydarzyć sieci, niż ochrona, która się spoufala z kasjerkami.
Nawet jeśli ten artykuł jest jednostronny, tendencyjny i przesadzony, to podejrzewam, że nie jest różowo w tej branży.
Może warto przy tej okazji pomyśleć w końcu o tym, aby ludziom zwrócić choćby niedziele. Zarówno pracownikom marketów, jak i ich klientom, uzależnionym od tej formy rozrywki. Są fajniejsze miejsca na ziemi niż market w niedzielne popołudnie.
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3449)