Pozycja materiału w rankingach:
Zapalanie zniczy pod Pomnikiem Ofiar Tiananmem we Wrocławiu, w dniu otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Pekinie, ma być symbolicznym gestem zapalenia prawdziwego znicza olimpijskiego. Organizatorzy akcji chcą zwrócić uwagę na to, co dzieje się w Chinach i wyrazić solidarność z tymi, którzy walczą o wolność.
W dniu otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Pekinie zapal świeczkę pod Pomnikiem Ofiar Tiananmen na pl. Dominikańskim. Zapalmy prawdziwy znicz olimpijski. Za Tybetańczyków, za Chińczyków, za wolność! - to informacja z ulotek, które organizatorzy czerwcowego koncertu wROCK for Freedom – dla Białorusi i Tybetu, rozdawali wszystkim, którzy przybyli wtedy na Pola Marsowe. Ulotki rozdawano z prośbą, by przed rozpoczęciem olimpiady rozkleić je w swojej okolicy i poinformować o planowanej akcji jak najwięcej osób.
„zbiórki” – dla Wiadomości24.pl mówi Agata Uramowska, organizator koncertu wROCK for Freedom – Stowarzyszenie Festiwal Wyszechradzki. – Pragniemy jedynie zwrócić uwagę ludzi na całą około olimpijską sytuację i zachęcić do samodzielnego działania, czyli przyjścia na pl. Dominikański i zapalenia znicza.
4 sierpnia o godz. 13 studenci ze Stowarzyszenia Młody Wrocław odnowili napis "Chiny-Wrocław" na placu Dominikańskim, powstały w czasie Obozu Żywego Protestu z 1989 r. – Napis odnowiliśmy dlatego, że jest to część historii naszego miasta, z której jesteśmy dumni, a która odchodzi w zapomnienie – dla Wiadomości24.pl wyjaśnia Tomasz Stefanicki, przewodniczący Stowarzyszenia Młody Wrocław. – Jeden z naszych członków, Marcin, przechodząc przez plac Dominikański, spojrzał na ten napis i było mu wstyd. Zabrudzony, zamazany, zastawiony koszem na śmieci. Zaproponował, żebyśmy coś z tym zrobili, aby znowu był symbolem solidarności z walczącymi o prawa człowieka w Chinach, a nie nieczytelnym bohomazem.
utworzyli Obóz Żywego Protestu. Aby wyrazić swoją solidarność z chińskimi opozycjonistami, koczowali w namiotach przez kilkanaście dni. Na murze przejazdu podziemnego pozostawili napis „Chiny-Wrocław” oraz zarys ludzkiej postaci. Pojawił się również niewielki pomnik przedstawiający rower rozjechany przez czołg. Dwa dni po zakończeniu protestu rozebrała go milicja, został odbudowany dopiero po dziesięciu latach. Od tej pory przypomina mieszkańcom o krwawych wydarzeniach w Pekinie. Niewiele osób zwracało jednak uwagę na mało widoczny napis… W przeddzień olimpiady mającej się odbyć w Pekinie, dokładnie 19 lat i dwa miesiące po tragedii na pl. Tiananmen, napis „Chiny-Wrocław” oraz kontury ludzkiej postaci zostały odnowione. Mają przypominać o wydarzeniach z 1989 r. i o wspaniałej postawie młodych mieszkańców Wrocławia, skłaniać przechodniów do refleksji oraz wyrażać solidarność ze wszystkimi walczącymi o wolność. Zobacz także:
Artykuły
(84)
Galerie
(53)
Średnia ocen
(4.92)
Wiek: 27 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Szloser 07.08.2008 09:50
"lepszym protestem byłoby zrezygnowanie z chińskich butów, odzieży, rowerów itp."
Zgadzam się z Tobą. Oczywiście, byłoby lepiej. Jeśli chcę coś kupić, cokolwiek - odzież, zabawki, kosmetyki, sprawdzam czy nie ma na nich napisu Made in China. Jeśli jest - nie kupuję. Ale zdajesz sobie sprawę z tego, że nie każdy i nie ze wszystkim może tak postąpić? Jeśli masz do wyboru trampki chińskie za grosze (a nie zależy Ci na najwyższej jakości) i trampki innej produkcji, ale z o wiele wyższą ceną - oczywiście Ty nie kupisz chińskich, ale większość ludzi nie będzie się nad tym zastanawiać, ponieważ po prostu nie mają pieniędzy na niechińskie trampki... Importerzy chińskich produktów zarabiają na nich krocie, więc dla dobra sprawy nie zrezygnują z tego. Co więc radzisz?
Autor usunął profil 07.08.2008 08:03
Symbolicznie zapalać olimpijski znicz na znak protestu? - lepszym protestem byłoby zrezygnowanie z chińskich butów, odzieży, rowerów itp. Taki protest byłby zauważony a znicz olimpijski we Wrocławiu zauważą przede wszystkim Polacy - Chińczycy przebywający w Polsce są tak zajęci pracą, że nie mają czasu na takie rzeczy.A kto w Chinach ogląda polskie programy telewizyjne?
Natomiast zgadzam się co hipokryzji wskazanej przez M461K - dziś prawdziwych sportowców już nie ma. Wyniki zależą przede wszystkim od pieniędzy. Zawodnik bez sponsorów nie jest w stanie osiągnąć dobrych wyników. A jak się doda do tego wyścig biochemików w zakresie środków dopingujących, tak aby wymyślić nowy środek którego jeszcze nie ma na listach zakazu, to Igrzyska Olimpijskie nie są igrzyskami sportowymi, to jest po prostu widowisko na którym możni tego świata zarabiają wielkie pieniądze ( bezpośrednio i pośrednio).
Autor usunął profil 06.08.2008 22:59
Jestem zwolennikiem niepodległości Tybetu, ale to będą igrzyska światowej (także i tych rzekomo protestujących pod ambasadami) hipokryzji
Marta Szloser 06.08.2008 22:17
Zapalanie zniczy ma być SYMBOLICZNYM gestem. Nikt nikogo do tego nie zmusza. Reszta bez komentarza. Wystarczy czytać teksty ze zrozumieniem.
Autor usunął profil 06.08.2008 21:06
Skoro Wrocławianie zażyczyli sobie pomnik ku czci poległych za wolność Chin, to ich sprawa ( widocznie Wrocław lub mieszkańców na to stać). Skoro chcą zapalić znicz pod tym pomnikiem, to także ich sprawa, chociaż w tradycji polskiej znicz pod takimi pomnikami zapala się w rocznicę danego wydarzenia lub 1 i 2 listopada. Jednak nazywanie tego znicza zniczem olimpijskim to już przesada i wskazuje to na jakieś zagranie polityczne, z którym prawdopodobnie większość Wrocławian się nie zgadza.
Autor usunął profil 06.08.2008 18:04
To tamten jest nieprawdziwy czy co ?
Tomasz Sierpiński 06.08.2008 15:48
+ to bardzo ważna inicjatywa! Lepsza niż bojkot igrzysk.
Marta Nienartowicz 06.08.2008 15:12
Piękny gest wrocławian. Przeglądam prasę toruńską, mam nadzieję, że mieszkańcy mojego miasta zorganizują podobną, choćby małą, akcję świadomościową.
Sondaż TNS Polska: Platforma w górę, PiS i Ruch Palikota mocno w dół
(odsłon: +3449)