Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10886 miejsce

"Dziś wieczór arszenik, czyli komedia z kawą" w Teatrze Kamienica

Spektakl "Dziś wieczór arszenik, czyli komedia z kawą" Tomasza Obary pokazuje, jak łatwo jest przejść od miłości do nienawiści. To historia wieloletnich małżonków, którzy spędzają ze sobą Sylwestra w dość niekonwencjonalny sposób.

Maria Pakulnis, Miłogost Reczek / Fot. Tomasz Obara, Teatr KamienicaSpektakl "Dziś wieczór arszenik, czyli komedia z kawą" Tomasza Obary pokazuje, jak łatwo jest przejść od miłości do nienawiści. To historia wieloletnich małżonków, którzy spędzają ze sobą Sylwestra w dość niekonwencjonalny sposób.

Zamiast miłego wieczoru kończącego stary rok, serwują sobie piekło. Ta dwójka zdziwaczałych, zgryźliwych ludzi nie potrafi ze sobą rozmawiać bez wzajemnych uszczypliwości. Dyskutują o zmarnowanych szansach, straconych złudzeniach i zaprzepaszczonych marzeniach. Ich słowa ranią bardziej niż nóż. A może to tylko gra pozorów? Czy uda im się uświadomić sobie, co jest w życiu ważne, że szkoda czasu na walkę i nienawiść?

Miłogost Reczek, Maria Pakulnis / Fot. Tomasz Obara, Teatr KamienicaTrzeba przyznać, że Maria Pakulnis i Miłogost Reczek stworzyli zgrany duet. Byli bardzo przekonujący w swoich rolach - małżonków z wieloletnim stażem. Widzowie odnoszą wrażenie, że targają nimi skrajne emocje, raz się kochają i nie mogą bez siebie żyć. Za chwilę sytuacja zmienia się diametralnie - nienawidzą się i najchętniej zabiliby się nawzajem - najlepiej otruli filiżanką kawy z arszenikiem. Wszystko się zmienia niczym w kalejdoskopie.

Maria Pakulnis jak zawsze mnie zachwyciła, bardzo cenię sobie tę aktorkę. Odegrała atrakcyjną, silną i inteligentną kobietę. Jest ona nieco histeryczna i szalona, w dodatku miotają nią przeróżne emocje - nienawiść i pogarda mieszają się z rozpaczliwą potrzebą bliskości. Miłogost Raczek to mistrz ciętej riposty. Jest wyrafinowany, błyskotliwy i bezkompromisowy. Świetnie się razem uzupełniają.

Miłogost Reczek, Maria Pakulnis / Fot. Tomasz Obara, Teatr KamienicaWarto wspomnieć o stylowej scenografii - gustownie umeblowany salon, w którym rozgrywa się dramat małżonków oraz kostiumach Małgorzaty Grabowskiej-Kozery, które świetnie skomponowały się z całością - czarna suknia i frak.

To był udany wieczór, pełen refleksji na temat naszych relacji rodzinnych. To sztuka o naszych nie zawsze trafnych wyborach, życiowych pomyłkach, braku zastanowienia się nad upływającym czasem. Należy przygotować się na nieoczekiwane zwroty akcji, które trzymają w napięciu. Nic tu nie jest pewne, poza jednym - zakończenie jest zaskakujące. Sztukę tę polecam osobom pełnoletnim, którzy lubią kryminały, komedie i psychodramy.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

Dziękuję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z Miłogostem Reczkiem chodziłam do XII LO we Wrocławiu. Miedzy innymi z tego powodu śledzę jego poczynania aktorskie. Z ubolewaniem przyjęłam do wiadomości informację o opuszczeniu przez niego Wrocławia ( kilkanaście lat temu) i przeniesieniu się do stolicy. Scena Teatru Polskiego stała się przez to dużo uboższa.
Z przyjemnością przeczytałam, że ma na swoim koncie kolejną udaną rolę.

Aha, świetnie napisana recenzja:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.