
Ta sytuacja sprawia, że wiele samochodów ulega uszkodzeniu podczas jazdy, w sytuacji gdy kierowca nie zauważy dziury albo nie ma możliwości by ją ominąć. Szkody bywają różne od uszkodzenia opony lub felgi do uszkodzonych amortyzatorów i wahaczy. Koszty napraw bywają różne czasem jednak sięgają kilkuset złotych. Co zrobić by uzyskać odszkodowanie, które sfinansuje uszkodzenie szkody i od kogo się go domagać?
Na samym początku, nim wezwiemy pomoc drogową należy zadzwonić na policję, ewentualnie do straży miejskiej. Dzięki temu do dokumentacji sprawy będziemy mogli dołączyć notatkę o zdarzeniu, sporządzoną przez te służby, co zwiększy szansę na to, że nie spotka nas odmowa wypłaty odszkodowania. Kolejną sprawą są zdjęcia miejsca zdarzenia, chodzi tu o samą dziurę jak
i uszkodzenia. Lepiej zrobić więcej zdjęć niż mniej, nawet jeśli mają pokazywać to samo.
Powiększa to bowiem naszą dokumentację zdarzenia, która ma być podstawą do starania się o odszkodowanie z kieszeni zarządcy drogi lub z jego ubezpieczenia.
Aby wiedzieć do kogo adresować nasze roszczenia, trzeba ustalić rodzaj drogi, na której uszkodziliśmy auto, a co za tym idzie, jej zarządcę, który odpowiada za utrzymanie nawierzchni w dobrym stanie. Oprócz dróg krajowych i autostrad, którymi zarządza Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, pozostałymi zarządzają samorządy lokalne. W przypadku dróg wewnętrznych odpowiada za nią właściciel lub zarządca terenu.
Choć na domaganie się odszkodowania mamy okres 3 lat, to im szybciej to nastąpi, tym lepiej. Wniosek musi być dokładnie udokumentowany, dołączyć do niego należy również opis tego co się zdarzyło oraz rachunki związane z usunięciem szkody. Zarządca albo firma, w której ma wykupione ubezpieczenie w ciągu 30 dni musi nam dać odpowiedź.
Może ona być trojaka: wypłata żądanego odszkodowania, obniżenie kwoty odszkodowania lub odmowa wypłaty odszkodowania. Trzeba też pamiętać o tym, że zawsze możemy wejść na drogę sądową w sytuacji gdy decyzja, którą otrzymaliśmy nie jest zgodna z naszymi oczekiwaniami.