Facebook Google+ Twitter

Dziury, dziury i jeszcze raz dziury...

Jak doskonale wiadomo, zima prócz swych uroków jakimi są cudowne, pełne bieli krajobrazy, wspaniałe zabawy dzieci na śniegu podczas ferii i inne atrakcje, ma też pewien katastroficzny i bardzo negatywny element: dziury na drogach.

Zapewne w całym kraju jest ich na drogach od groma, ale że mieszkam w Bogatyni, miasteczku położonym przy granicach czeskiej i niemieckiej, nie sposób nie zauważyć tego bardzo wstydliwego problemu. W tym roku jest chyba najgorzej: dziura na dziurze i nie da się ich ominąć. Po ulicach jeździ się slalomem, a to i tak nic nie daje. Po prostu koszmar.

Jedna rzecz tylko mnie dziwi, dlaczego nasze polskie drogi są po zimie w takim stanie, a czeskie i niemieckie wyszły na tym prawie bez szwanku... Co prawda znajdą się nie kiedy małe pęknięcia i wyłomy, ale to bardzo sporadycznie i - co najważniejsze - zaraz są naprawiane. Stan dróg jest tam wręcz doskonały. A wiem to z pierwszej ręki, ponieważ jeżdżę tamtędy do pracy. A może nasze drogi są położone z innego asfaltu, albo mają inny skład, lub co bardziej może przygnębiać, jest to po prostu zaniedbanie urzędników.

Tak czy owak, przestrzegam wszystkich kierowców, którzy planują wybrać się w podróż w kierunku Zgorzelec - Bogatynia, bądź z Zawidowa w stronę granicy polsko-czeskiej. Uważajcie: drogi są w strasznym stanie i bardzo łatwo stracić koło w samochodzie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.