Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32111 miejsce

"Dziwna" bitwa o Okinawę. Bill Sloan "Ostateczna bitwa"

Bitwa o Okinawę była ostatnią ważną bitwą II wojny światowej. Mówi się nawet, że tak ogromnego starcia sił świat już później nigdy nie widział. Z książki Sloana wyciągnąłem jeszcze jeden wniosek.

 / Fot. okładka książkiAmerykańscy żołnierze, którzy przeżyli to starcie chcieliby, aby kiedyś wspominano bitwę o Okinawę jako ostatnią tak drastyczną i wyniszczającą w historii całego świata. Patrząc obiektywnie można stwierdzić, że rzeczywiście działań, które miały miejsce wiosną 1945 roku u wybrzeży Japonii, nie da się porównać z żadnymi późniejszymi bitwami, potyczkami i walkami.

Bitwa o Okinawę była moim zdaniem "dziwną bitwą". Przyczyniło się do tego kilka powodów. O wszystkich wspominają amerykańscy żołnierze, bo to z perspektywy ich wspomnień napisano książkę.

Dziwne było przede wszystkim zachowanie Japończyków tuż po inwazji wojsk amerykańskich na wyspę. Amerykanie spodziewający się ostrego natarcia i wielu strat w ludziach, w pierwszych dniach swojego pobytu na japońskim terytorium... nie spotkali ani jednego japońskiego żołnierza! Dochodziło nawet do kuriozalnych scen. Amerykanie czuli się jak u siebie i urządzali sobie barbecue, ujeżdżali dzikie konie zupełnie jak w Teksasie. Napotkani cywile "(...) początkowo byli nieśmiali, w większości jednak okazywali się przyjaźni i pomagali nam. Mimo że wprowadzaliśmy zamęt w ich życiu, zdawało się, że nie żałowali naszego przybycia" - tak mówili o miejscowej ludności.

Sielanka nie trwała jednak długo, bo zaledwie kilka dni. Okazało się, że japońscy żołnierze sprytnie ukrywają się w licznych podziemnych korytarzach. Doszło w końcu do krwawych starć.

W tym miejscu znów bitwa o Okinawę wyróżnia się na tle innych tego typu rozgrywek z czasów II wojny światowej. W desperacji i obawie przed sromotną porażką Japończycy zarządzili wzmożenie ataków kamikadze (lotników-samobójców, którzy mieli za zadanie spaść na jakiś ważny cel czyniąc w ten sposób wiele szkód i zabijając oprócz siebie także wielu przeciwników) na niespotykaną dotąd skalę. Łącznie do walki wysłano około 1900 samolotów z gotowymi na śmierć lotnikami. Wydawać by się mogło, że to posunięcie doprowadziło w końcu do wygrania batalii przez Japonię. Jak już wspomniałem, bitwa o Okinawę był "dziwną bitwą", więc i tym razem losy potoczyły się wbrew logicznemu myśleniu - Japończycy ostatecznie przegrali.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

Mariusz Marzec
  • Mariusz Marzec
  • 10.01.2011 22:37

Taki był japoński plan taktyczny, generałowie japonscy Ushijima i Chio postanowili nie bronić brzegu, bo przy przewadze materiałowej amerykanów stracono by wojsko bez szans zadania przeciwnikowi strat. Tak duża wyspa została ufortyfikowana tylko w południowej części. Nie było w tym nic dziwnego, tym bardziej, że podobnie wygladało to na IwoDzimie tam też nie broniono brzegu tylko ufortyfikowano wygasły wulkan Suribachi.
Natomiast liczba ofiar amerykanskich tj prawie 50 tys zabitych oraz desperacja japońskich kamikaze umocniły tylko amerykańskie przekonanie że bez broni atomowej atak na wyspy macierzyste Japonii będzie niezwykle krwawy .
Dziwna Bitwa - nie bardzo tylko inna taktycznie niż szturmy na małe atole, jak Tarawa czy Makin

Komentarz został ukrytyrozwiń
Mariusz Marzec
  • Mariusz Marzec
  • 10.01.2011 22:28

Na Okinawie japończycy nauczeni walkami o Tarawę, i inne atole postanowili nie stawiać oporu na brzegu , bo tam stanowiska mogły być przy przewadze amerykanów w lotnictwie i flocie zniszczone bez zadania strat przeciwnikowi. Ufortyfikowano południową część wyspy wkuwajac się w wzgórza i tworząc liczne schrony , tunele składy. Natomiast straty amerykańskie na Okinawie i Iwodzimie przekonały sztaby amerykańskie do zastosowanie broni atomowej. Sami amerykanie okreslali przypuszczalne straty przy inwazji wysp japońskich na 1-15 mln zołnierzy...Natomiast lotnicy kamikaze nie byli w stanie odwrócić losów wojny, zbyt dobre były na amerykańskich okretach systemy kierowania ogniem plot. Np pod Okinawą jeden niszczyciel Aaron Ward zestrzelił 10 samolotów zanim uległ przemocy. Natomiast zatopienie lotniskowca czy pancernika przez kamikaze było prawie nierealne w 1945 roku z powodu silnej obrony i całych chmar mysliwców oraz doskonale działajacemu systemowi radarowemu.
Straty amerykańskie wyniosły 49 151 ludzi, 36 okretów, 763 samoloty. Po stronie japońskiej zgineło 110 000 zołnierzy, 8000 samolotów, 16 okretów czyli prawie wszystko co pozostało z Połaczonej Floty.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To była najbardziej krwawa bitwa na tamtym froncie wojennym. Japończycy przygotowali do obrony tylko jedną część wyspy, górującą nad pozostała. Lotnisko oddali bez walki, co przekonało Amerykanów że nie ma tam wojska. A walki rozpoczęły sie dopiero wtedy, gdy Amerykanie zdecydowali się zająć cała wyspę.

Warto pamiętać, że wysokość strat na Okinawie, była jednym z argumentów, które wysuwano, by zrzucić bomby A na Japonię. Wojskowi twierdzili, że z taką desperacją Japończycy będą bronić każdego kawałka terytorium Japonii.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.