Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

64404 miejsce

Dziwne teleskopy Kaldera

Książka Kaldera prezentuje czytelnikowi inną, nieznaną Rosję. Autor-bohater rozpoczyna wędrówkę w moskiewskich kanałach, bierze udział w egzorcyzmach, by potem odwiedzić Syberię i drewniany drapacz chmur.

Daniel Kalder - Dziwne Teleskopy / Fot. http://katalog.iplio.pl/extraFiles/wydawnictwoczarne/1ab59cc3f2f7e8707dd194e788e14861/e59c62a0e3bb247c17c1b7cccb82dc02Książka jest niejako przewodnikiem po dawnym ZSRR. Powstała przypadkowo, jak wspomina w jednym z wywiadów szkocki autor - Daniel Kalder. On sam spędził w Rosji przeszło 10 lat. Był zachwycony tym państwem, ale nie jego zabytkami, krajobrazami, kulturą czy potęgą. Zaciekawiło go życie ludzi, ich opowieści, przeżycia oraz nade wszystko pasje.

Podróżował w celu napisania nowej książki i udało mu się stworzyć tekst, łączący powieść i reportaż, literacką fikcję i dziennikarskie fakty. Ma spory dystans do swojego dziennikarskiego fachu, pisze o problemach ze znalezieniem dobrego materiału czy nudą związaną z kilkugodzinnym oczekiwaniem na wywiad.

Głównym bohaterem "Dziwnych teleskopów" jest sam pisarz, który spędził w Rosji już kilka lat. Pomimo tak długiego czasu nie potrafi jednak płynnie posługiwać się językiem rosyjskim, korzysta więc z pomocy tłumaczy.

Na początku podróży autor postanawia zgłębić tajemnice moskiewskich kanałów. Poznaje Wadima. Mężczyzna jest przywódcą grupy diggersów, ludzi którzy chcą zobaczyć tajemnice skrywane przez kanały. Kalder słyszy od Wadima wiele nieprawdopodobnych rzeczy, np. że pod metropolią Moskwy znajdują się tajemne schrony (w tym "historyczny" schron Stalina), korytarze, a nawet morze, opanowane przez radioaktywne potwory i podziemne miasto, wybudowane na wypadek wojny nuklearnej. Niestety nie udaje się tego zobaczyć pisarzowi. A zatem, czy jest to tylko wybujała wyobraźnia moskiewskich diggersów?

Po nieudanych wyprawach w "głąb ziemi" Kalder ponownie zaczyna szukać ciekawych materiałów. Nieoczekiwanie odzywa się do niego dawny znajomy. Okazuje się, że jest pasjonatem egzorcyzmów. Wkrótce obaj jadą na Ukrainę do popa, ojca czternaściorga dzieci, który jest egzorcystą. Spędzają pod Krzemieńczukiem (miasto na Ukrainie) kilka dni, będąc świadkami wielu dziwnych zachowań "opętanych", zwykłych wiernych, jak i samego popa.

Los następnie rzuca Daniela na Syberię, gdzie w odciętej od świata wiosce mieszka Wissarionow
przywódca sekty wissarionów. Tej podróży pisarz poświęca najwięcej uwagi. Przywódca sekty jest byłym milicjantem, uważającym się obecnie za "Chrystusa z Syberii". Nieopodal Kalder odkrywa najwyższy na świecie drewniany budynek, zbudowany przez rosyjskiego gangstera Mikołaja Satjugina. Gangster jak sam tłumaczy, chce patrzeć na innych "z góry".

Wszystkie napotkane postacie Kalder podsumowuje stwierdzeniem: "wyszły z ruin Związku Radzieckiego i wkroczyły w nowy, wspaniały, chaotyczny świat i dekle im odpadły z łbów, a wizje rzeczywistości możliwych utorowały sobie drogę do naszego świata".

Książka jest napisana z charakterystycznym szkockim humorem. Pełno jest ciekawych zwrotów akcji, śmiesznych opisów osób spotykanych i miejsc odwiedzanych przez głównego bohatera -pisarza. Niejednokrotnie autor używa epitetów i ostrych słów krytyki w celu podkreślenia sytuacji. Przez to Daniel Kalder przedstawia Rosję w sposób całkowicie dotąd nieznany. Jedynym mankamentem, który niestety przeszkadzał mi w czytaniu była zbyt mała czcionka.



Autor: Daniel Kalder
Wydawnictwo: Czarne
Miejsce wydania: Wołowiec
Wydanie polskie: 3/2010
Liczba stron: 516
Format: 125 x 205 mm

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.