Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

170521 miejsce

Dzwonek! Za chwilę matura!

Do matury już tylko kilka dni, pomóżmy więc maturzystom w ich cierpieniach :)

Do matury pozostało Ci drogi maturzysto już tylko kilka dni. Znając życie zarywasz nocki, uczysz się całymi dniami, nie pamiętasz kiedy ostatni raz oglądałeś swój ulubiony serial. A za oknem taka piękna pogoda... Znajomi włóczą się po mieście, a Ty siedzisz i non stop zakuwasz. I dobrze Ci tak!

Idiomy z angielskiego, „Potop” z polaka, funkcje trygonometryczne z matmy i pewnie jeszcze polityka wewnętrzna Kazia Wielkiego z historii? Trzeba było olewać lekcje? Mogłeś uczyć się na bieżąco, a teraz używać wiosny, no ale cóż ja na to poradzę? Przecież musiałeś posiedzieć na gadu, obejrzeć ten film, o którym tyle opowiadała Kaśka, a teraz musisz zarywać nocki i kuć, kuć i jeszcze raz kuć… I dobrze Ci tak!

Wyjrzyj za okno, widzisz kumpli wracających z boiska, koleżanki wyruszające na podbój sklepów? Pomyśl, że gdybyś wcześniej tak nie olewał szkoły mógłbyś być w tej chwili razem z nimi. Teraz musisz nadrobić swoje zaległości, no cóż Twoja wina. Dobrze Ci tak!

Pamiętasz jak nauczyciele od pierwszej klasy mówili o maturze? Jasne, że pamiętasz, więc dlaczego ich olewałeś? Czasem dobrze jest posłuchać starych belfrów, ale kto w pierwszej klasie myśli o maturze?
Mogłeś posłuchać i teraz cieszyć się urokami wiosny, ale nie Ty przecież musisz zakuwać… I dobrze Ci tak!

Oj, biedaku trochę mi Ciebie żal, ale przecież sam jesteś sobie winny, ja na to niestety nic nie poradzę, jedynie mogę trochę pomarudzić… Ile stron zostało Ci jeszcze do nauczenia? 50, 100, 300? To nie mea culpa… Masz dwa wyjścia: pierwsze - dalsze zarywanie nocek i spanie na lekcjach, drugie - olanie nauki i pójście na maturę z wiedzą, którą posiadasz. Wiem, wiem, wybrałeś wariant pierwszy, przecież za kilka dni matura i musisz zaliczyć ją na przyzwoitym poziomie. Twoja strata. Pewnie, żałujesz tego, że nie uważałeś na lekcjach i teraz ledwo zipiesz. Powiem Ci jedno: dobrze Ci tak.

Nie mam zamiaru już dalej Cię męczyć, wiem, że przeżywasz istną gehennę. Muszę Ci powiedzieć to jeszcze raz: I dobrze Ci tak.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (14):

Sortuj komentarze:

nie podoba mi się. i cóż z tego, że uczę się systematycznie, jak i tak przed maturą powtarzać będę absolutnie wszystko? ; ) nokautujący zwrot - nie mea culpa; czyżby ktoś Cię oskrażał o brak możliwości wyjścia na dwór, gdyż musi siedzieć nad książkami? jeżeli tak to rzeczywiście współczucia - Tobie. ; ) nie podoba mi się to, zdecydowanie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jestem maturzystą i:
1. Nie zarywam nocek, nie uczę się całymi dniami (jak ktoś w ogóle może powiedzieć że się uczę ;d), pamiętam kiedy oglądałem ulubiony serial.
2.Nie uczę się: Idiomów z angielskiego (a po co??), "Potopu" - klasyk, moja ulubiona książka ;], funkcji trygonometrycznych - po co??, od tego mam tablice wzorów matematycznych, które dostaje podczas matury ;]
3. Nie olewałem lekcji, uczyłem się na bieżąco - no powiedzmy ;]
4. Nie widzę kumpli wracających z boiska, bo sam z nimi wracam z tego boiska ;p
5. Pamiętam, nauczyciele mówili od pierwszej klasy o maturze, dlatego od pierwszej klasy się uczyłem, no może od drugiej ;]
6. Jedyne czego się uczę to prezentacji na egzamin ustny z j. polskiego
7. Jak to nauczyciele mi powiedzieli - teraz to już się nic nie nauczysz, możesz co najwyżej powtórzyć to co umiesz - i to właśnie robię ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiesz co Dominik, życzę Ci tylko jednego, żebyś sam nie robił tak jak robią według Ciebie obecnie maturzyści. Napiszę Ci jednak tak, gwarantuje Ci: że jeśli Twoi kumple, obecni maturzyści, twierdzą :ee, ja się nie uczę, zlewam to", to uczą się dużo. Bo pozór przed kumplami trzeba grać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Guzik, tak to jest. U mnie na studiach ponad polowa prowadzacych zajecia niczego mnie nie nauczyla. No moze tego, ze tytul profesorski czasem niewiele znaczy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja tez zdaje histe i wos.
a co bedzie, jak ci powiem,ze mialam nauczyciela, ktory mnie niczego wlasiwie nie nauczyl? co bedzie jak ci powiem,ze w szkole fakultety jako-takie sa ze wszystkich przedmiotow OPROCZ tych, ktore wlasnie zdaje? co bedzie jak ci powiem, ze zabralam sie za to na 10 miesiey przed matura? zeby cie nie oklamac - jakies 11 opaslych podrecznikow... z ktorych i tak nic nie pamietam xD

i na 2 tygodnie przed matura moge ci powiedziec ze mam juz wszystko...no tam własnie mam:P juz nawet taki tekst mnie nie dobija xD

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dominiku, jeśli dopiero za 2 lata, to sam sobie napisałeś przepis na bezstresowe zdanie matury :))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jako maturzystka powiem tak: od dwóch tygodni siedzę w książkach i nie, że się uczę - zwyczajnie powtarzam to, co wbiłam sobie do głowy przez trzy lata. Od czasu do czasu włączam komputer, żeby się rozerwać (a zazwyczaj również, aby znaleźć rozwiązania problemów związanych z nie najlepszymi podręcznikami). I co? I czytam, że fakt prowadzenia przez całe liceum życia w miarę normalnego, naukowego, ale i duchowego i towarzyskiego, oznacza, że teraz muszę z nim skończyć, bo nie zdam matury. Przypomina mi to gadanie mojej matki, tylko że ona ma lat pięćdziesiąt i ciut, a Ty, Dominiku, jak rozumiem - siedemnaście. Nie wymagam, aby się nade mną użalać, bo co zawaliłam, to zawaliłam i mam tego świadomość. Ale wystarczy odrobina dobrej woli i umieszczenie krytycznego artykułu po maturach, kiedy już stres trochę opadnie. Za dwa lata postaram się podbudować Cię lepiej, niż Ty mnie obecnie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jakies dziwne czasy nastaly, ja sie do swojej matury nie uczylam :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

ja zdaję dopiero za dwa lata, ale muszę zdać polski, historia, wos :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dominiku, a co zdajesz??

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.