Żadnej świątecznej atmosfery. Ani karpia w wannie, ani prób karmienia go chlebem, ani też wykrzykiwania pod adresem taty: ”Morderca!”, gdy już dokonał wiadomego czynu...
Wszystko łatwo osiągalne: i pomarańcze i czekolada. W radiu kolędy w wydaniu amerykańskim. I wiecie co? Wcale mnie to nie mierzi. Nie rozpaczam, nie denerwuję się.
Nie jestem specjalnie wierzącą osobą, nie mam idealnej rodziny, ale staram się kochać, cieszyć i być z nią. I choć bywam cyniczna, to jednak, gdy o świętach mowa – nie potrafię. Przyznam się wstydliwie, że rośnie we mnie niepohamowana, dziecięca, naiwna i ogromna radość. Wstydliwie, bo teraz ponoć nie wypada. Tak jak z walentynkami i Dniem Kobiet. Z pierwszym, ponieważ jest znamionem amerykańskiej plagi wszędobylstwa i łatwej, szybkiej konsumpcji, a z drugim, dlatego, że nosi ślady komunistycznej zawieruchy. Jak ja odnoszę się do tych dwóch, wyżej wymienionych świąt? Bardzo lubię dostawać kwiaty. Ot, tyle.Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(5.00)
Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Adam Degler 01.01.2007 14:00
Bardzo fajnie napisane. Ja też nie mogłem już czytać o depresjach zakupowych, ogólnym pośpiechu i "jaki ja to jestem od tego wszystkiego zdystansowany". Prowadziłem malą kampanię komentarzową na ten temat, a tu jest kwintesencja. Plusik.
Katarzyna Ciesielska 29.12.2006 18:31
Dzięki, to naprawdę miłe dostawać pozytywy:)
Ewa Kotarba 29.12.2006 17:16
Witaj Kaczuszko:) Bomba:) Ja nie narzekam na święta... ale sama o tym wiesz! Odczuwam radosc bąbelka :)
Tomasz Kowalski 27.12.2006 00:47
Katarzyno, szczęściarzami są ci, do których piszesz listy!
Krzysztof Czajkowski 25.12.2006 11:41
Bardzo fajny artykuł. Zawsze znajdą się jacyś ludzie, żeby pomarudzić jak to źle jest przez te święta, że tyle biegania, zakupów, sprzątania itd... A tak naprawdę zapominamy o tym co najważniejsze. Święta to doskonały okres, żeby móc w sobie zbudzić tą dziecięcą radość, która w każdym z nas gdzieś głęboko drzemie... Stajemy się tacy jak mały, dopiero co urodzony Jezus... W końcu święta, to powinien być początek naszego lepszego życia ;-) PS; Dziękuję za komentarz ;-)
Adam Plona 23.12.2006 19:35
W końcu ktoś napisał to, o czym od długiego czasu myślałem. Zgadzam się w pełni. Forma też bardzo dobra. Plusik :)
Andrzej Czaja 23.12.2006 19:13
Witamy Kasiu w naszej społeczności.. Pierwszy artykuł i moim zdaniem bardzo udany.. Święta to przede wszystkim radość, pojednanie, miłość….i prezenty ;p +
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +204)