
Odkąd Ruch Palikota wszedł do Sejmu, można zauważyć zwiększoną aktywność przeciwników wszelkiego rodzaju ukrócania wolności obywatelskich.
W czwartek (27.10.2011) na
wyborczej.pl pojawiła się informacja o tym, że Empik przenosi "Dużą książkę o aborcji" z działu dla młodzieży do działu dla dorosłych. Pomimo że książka przeznaczona jest dla młodzieży, pod naciskiem 3000 podpisów z petycje.pl, Empik poddał się. Ale nie poddali się Polacy, którzy uważają, że młodzieży nie powinno się zakładać klapek na oczy.
Tego samego dnia, co publikacja o ugięciu się Empiku, pojawiła się kontrpetycja, by przywrócić książkę na dział dla młodzieży.
Pozycja została wycofana z działu dla młodzieży, ponieważ, jak napisała Natalia Olszewska (na petycje.pl), "książka ta w żadnym wypadku nie powinna znajdować się na półce z pozycjami dla młodzieży, ponieważ przyczynia się do propagowania aborcji, podając ją jako łatwe i szybkie rozwiązanie problemu, jakim jest niechciana ciąża".
Najwidoczniej Pani Natalia ma takie pojęcie o aborcji, jak ja o fizyce kwantowej. Bo aborcja nie jest ani łatwa, ani szybka. Może właśnie dlatego taka książka powinna znajdować się w dziale dla młodzieży, by ludzie, którzy mają nikłe pojęcie o danej sprawie, nie wmawiali dzieciom bzdur. Łatwa i szybka byłaby wtedy, gdyby bez zagrożenia dla zdrowia kobiety, można było ją przeprowadzić widelcem podczas przerwy na kawę.