Facebook Google+ Twitter

"Eagle Eye" - "dobra kawa" na jesienny wieczór...

"Eagle Eye" to thriller, który jest jak polityk. Na początku wzbudza wielkie emocje, a później przychodzi czas na równie wielkie intrygi...

 / Fot. http://www.eagleeyemovie.com/intl/pl/Jerry Shaw i Rachel Holloman są zwykłymi obywatelami. W ich życiu oprócz ich codziennych problemów nie dzieje się nic niespotykanego. Pewnego dnia w nieokreślonych okolicznościach ginie brat Jerry'ego. Po powrocie do domu okazuje się, że właśnie Jerry został wrobiony w zamach terrorystyczny. Wkrótce spotyka Rachel, która też jest potencjalną sabotażystką.

Każdy krok, każdy najmniejszy ruch - wszystko pod kontrolą "Orlego Oka". Czymkolwiek by ono nie było. Wydaje polecenia, a każde sprzeciwienie się oznacza śmierć lub niepowodzenie. Nieposłuszeństwo staje się głupotą. Nie ma mowy o żadnych działaniach "na własną rękę".

"Eagle Eye" jak na dobry thriller tudzież film sensacyjny przystało, od początku trzyma w napięciu. Wcześniej wspomniana "zwykłość" bohaterów pozwala na utożsamianie się z nimi i wspólne kroczenie w głąb nieznanego. Akcja filmu jest dynamiczna - to kolejny plus. Aż strach pomyśleć co by było, gdyby tempo było nieco wolniejsze. Prawdopodobnie wspaniałe efekty specjalnie przysłoniłby wątek miłosny bohaterów. Tak jednak na szczęście się nie stało, więc niemal przez cały film może towarzyszyć nam dreszczyk emocji.

Mimo wszystko film bez wątpienia nie jest objawieniem w swojej kategorii. Rząd, służby bezpieczeństwa, nowoczesne technologie, mężczyzna i kobieta, a to wszystko owinięte w tajemniczy spisek. Dość popularny model fabuły amerykańskiego filmu akcji.

Minusem może być brak realizmu. Film zaczyna momentami przypominać science-fiction. Można odnieść wrażenie, że nie jest to thriller, a tym bardziej sensacja.

"Eagle Eye" można ocenić pozytywnie, choć można również stwierdzić, że film nie zachwyca. Na pewno jest to ciekawa propozycja na długi, często szary i nudny jesienny wieczór.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

recenzja trochę za krótka i mało w niej szczegółów... ani słowa nie wspomniałeś o stronie dźwiękowej i muzyce... co z realizacją (montaż, kadry, prowadzenie kamery)?... przedstawienie, w pozytywnym lub negatywnym świetle tych elementów powinno znaleźć się w recenzji bo tak na dobrą sprawę to wszystko (no prawie;) co napisałeś można wywnioskować po obejrzeniu trailera.

Komentarz został ukrytyrozwiń

jak mnie coś nie zachwyca, to na ogół zawodzi. Recka słaba.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Ocenić pozytywnie" oznacza tutaj "ciekawą propozycję na długi, często szary i nudny jesienny wieczór".
"Nie zachwyca" mówi, że może jednak warto przeczytać w taki wieczór dobrą książkę, a może dobrze byłoby spotkać się z przyjaciółmi. Osobiście mi się podobało, ale Eagle Eye można postawić podobną liczbę plusów co minusów, więc po prostu warto obejrzeć i samemu się przekonać. Tak jak nie zachwyci tak nie powinno zawieść.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak naprawdę nie wiem, czy Ci się podoba czy nie. Pisałeś to "na kolanie"?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 26.10.2008 09:53

" "Eagle Eye" można ocenić pozytywnie, choć można również stwierdzić, że film nie zachwyca." - to jest w końcu pozytywny, czy nie zachwyca? takie sformułowanie nie powie czytelnikowi czy ma w końcu isć na ten film i warto czy nie, dla mnie to takie mdłe. No i czy pójśc do kina nie wiem, dlatego upada sens pisania tej recenzji, powinnieneś mnie albo troche przenonać na TAK albo na NIE. A skoro z recenzji nie dowiedziałem sie czy isć czy nie, to po co mam ją czytać?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.