Facebook Google+ Twitter

Earl Jacob w kilku słowach opowiada o tym, że "warto rozrabiać"

Płyta "Warto rozrabiać" - nowy wypiek w wytwórni Karrot Kommando. Earl Jacob znany na polskiej scenie reggae nie od dziś, opowiada o swoim nowym muzycznym dziecku, rozrabianiu i trzech kolejnych płytach.

 / Fot. Earl Jacob/Facebook- Rok 2013 zbliża się powoli do końca. Jakbyś go podsumował w kilku zdaniach?

- Dużo szczęścia na wszystkich frontach i same dobre widoki na przyszłość.

- Jak to się stało, że Twoja działalność muzyczna jest tak mało znana w Twoim rodzinnym mieście?

- Prawie nikt z Płocka nie kojarzy mnie z Płockiem, bo zacząłem na dobre tworzyć po wyjeździe do Warszawy. Poza tym - moja działalność muzyczna jest generalnie mało znana. Póki co, oczywiście, póki co.

- Nie dawno pokazałeś wszystkim, że „Warto rozrabiać”. Jak oceniasz odzew na niecały tydzień po wydaniu płyty?

- Bardzo dobrze. Dominują dobre i bardzo dobre oceny. Wkrótce zaczną się pojawiać recenzję i liczę, że będą dobre. Ale najważniejsze, że wiele osób pisze albo osobiście mówi mi, że to bardzo dobra płyta. Również ci, którzy (jak sami przyznają) podeszli do materiału z rezerwą.

- Na scenie można zobaczyć Cię nie od dziś, a na samą płytę kazałeś nam czekać sporo czasu. Nie uważasz tego okresu w jakiś sposób za przespany?

- Nie. Uczyłem się, dojrzewałem, zbierałem doświadczenia studyjne i sceniczne. No i życiowe. Nie wiem czy byłem wcześniej gotów nagrać taki album.

- Czy czułeś lub czujesz na sobie jakąś presję, że ta płyta pojawia się dopiero teraz?

- Nie czułem. Oczywiście płyta powstawała tak długo, że powoli stawała się legendą jak Yeti. Teraz jest, można posłuchać, obejrzeć, ugryźć. Cieszę się, że w końcu wyszła.



- Czym kierowałeś się przy wyborze kawałków na płytę? Dlaczego na płycie nie znalazło się np. „Nie może czekać”?

- Napisałem takie numery, których sam bym chciał słuchać. "Nie może czekać" to kower, w dodatku żart muzyczny. Ta płyta (poza numer 9.) jest napisana zupełnie od nowa, nie było sensu odgrzewać kotletów.

- Gdy patrzę na okładkę płyty na myśl przychodzą mi ubrania serwowane przez Dziedzica Pruskiego. Czy jest między nimi jakiś związek?

- Uważne oko dostrzeże w tej okładce kunszt Jana Kallwejta.

- Jakie masz plany na kolejny rok? Na pewno narozrabiasz nie tylko ze Zbójami?

- Mam zamiar napisać trzy płyty. Jedną swoją, jedną ficzuringową, jedną nieswoją. Murowane sukcesy finansowe i artystyczne. Umówmy się na wywiad za rok o tej porze!

- Sprzedasz nam jakieś patenty na udane rozrabianie?

- Bądźcie grzeczni dla grzecznych, uważajcie w tańcu, żeby nie deptać nikomu po palcach, małe piwko i świeże powietrze.

- Wielkie dzięki za wywiad.

Okładka płyty
Earl Jacob "Warto rozrabiać" - Tracklista:

1. Intro by Gavsborg The Foolmaker
2. Twoja mama lubi mnie bardziej niż Ty
3. Parkietowy cwaniak
4. Rybarak
5. Klawe dziewczyny, klawe chłopaki
6. Stop stop (feat. Ania Iwanek)
7. Weź mnie nie zawiedź
8. Bez dedykacji
9. Stój głuptasie!
10. Chłopcy całują swoje dziewczyny
11. Zdejmij mi łeb
12. Zwyczajne (feat. Trzy Sześć)
13. Twoja mama lubi mnie bardziej niż ty (Srogo Remix feat. Skorup)
14. Bez dedykacji (Equiknoxx Remix)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.