Facebook Google+ Twitter

EastWest Rockers - reggae dyskoteka w klubie Alibi

Wczorajszy koncert EastWest Rockers we wrocławskim klubie Alibi powiązany był z promocją najnowszego albumu „Jedyna broń”, wydanym w tym roku przez wytwórnię Presto.

Cheeba nawija... / Fot. fot. Tomasz GryszczukKoncert rozpoczął się z dwugodzinnym opóźnieniem, a atmosferę w modnym dancehallowym stylu, przed występem głównych aktorów spektaklu rozkręcał DJ. Dyskotekowa muzyka, hip-hopowa nawijka oraz publiczność, którą licznie przybyła na tak płytkie i lanserskie brzmienia. Średnia wieku wynosiła 15 lat, a małolatki zgrabnie machające biodrami, niczym zawodowe tancerki z dyskoteki, rozgrzewały atmosferę w klubie.

Po dwugodzinnym zabiegu taktycznym, który rozgrzał publiczność czasem oraz alkoholem, na scenę wyskoczył EastWest Rockers. Na dzień dobry zagrano hiciory z najbardziej ostatnio wypromowanej płyty na scenie reggae ("Ciężkie Czasy"), co wprawiło publiczność w ekstazę uwielbienia i czci dla swoich idoli. Nie zabrakło także utworów z najnowszej płyty, która została wydana w tym roku i promowana jest na trasie koncertowej.
Ras Luta, największa gwiazda EastWest Rockers. / Fot. fot. Tomasz Gryszczuk
Publiczność dopisała, a parkiet oraz boczne miejsca były tak zapchane, że przyciśnięcie się pod scenę graniczyło z cudem. Piwo lało się strumieniami, małolat świetnie bawiły się pod sceną, co rusz podnosząc ręce w ramach solidarności rytmowej z gwiazdorami dzisiejszego wieczoru.

Muzyka, jaką prezentuje EastWest Rockers to stylistycznie plastikowy dancehall, który buja bywalców klubów, którzy wcześniej uraczyli swój organizm sporymi ilościami napojów wyskokowych. I tak było i tym razem, w studenckiej dyskotece „Alibi”. Cały klimat klubowego lansu wszystkich wobec wszystkich, sprowadzał się niestety do najpłytszych instynktów, której nie powstydziłaby się żadna korporacyjna branża muzyki hip-hop czy r’n’b.

EastWest Rockers niby gra klasyczne reggae, tylko pytanie brzmi: gdzie ulokował to reggae i do kogo tak naprawdę adresowana jest ta muzyka? Wczorajszy koncert pokazał, że do dość mało wymagających odbiorców, a cała idea muzyki reggae została niestety sprowadzona do mody, lansu, alkoholu oraz społecznie akceptowalnej atmosfery seksizmu.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

+ za relację

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapraszam także do obejrzenia zdjęć z koncertu: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.