Facebook Google+ Twitter

Ebi - Piłkarzem Roku, Zibi - graczem 50-lecia

  • Źródło: Express Ilustrowany
  • Data dodania: 2006-12-18 08:07

Napastnik Borussii Dortmund Euzebiusz Smolarek po raz drugi z rzędu triumfował w plebiscycie "Piłki Nożnej"na najlepszego gracza roku. Trenerem 50-lecia został Kazimierz Górski, zaś na Piłkarza Pięćdziesięciolecia czytelnicy wybrali Zbigniewa Bońka.

W imieniu Ebiego nagrodę odebrali jego rodzice.Ebi Smolarek został trzecim zawodnikiem, który otrzymał to wyróżnienie rok po roku - sztuka ta udała się jedynie Kazimierzowi Deynie i Jackowi Krzynówkowi. Laureat nie mógł odebrać nagrody, ponieważ przygotowywał się do spotkania w Bundeslidze z Bayerem Leverkusen. - Nie spodziewałem się, że będzie aż tak dobry. To wynik pracy w szkółce piłkarskiej Feyenoordu - powiedział ojciec Ebiego Włodzimierz Smolarek, który podobnie jak rok temu odbierał nagrodę w imieniu syna.

Gala była również okazją do uświetnienia 50. urodzin tygodnika "Piłka Nożna". Z tej okazji przyznano nagrody Trenera i Piłkarza 50-lecia, wybrano też jedenastkę ostatniego półwiecza. Za najlepszego trenera uznano oczywiście Kazimierza Górskiego, natomiast za najlepszego zawodnika Zbigniewa Bońka. Zibi stoczył zaciętą walkę o zwycięstwo z Kazimierzem Deyną. Ostatecznie czytelnicy pisma uznali, że to on zasłużył na najwyższy laur. Napastnik lidera Orange Ekstraklasy GKS BOT Bełchatów i nowa gwiazda reprezentacji Polski Radosław Matusiak został uznany - i słusznie - za Odkrycie Roku.

W imieniu laureata wypoczywającego na dalekich Malediwach nagrodę odebrał teść - Marek Graczykowski: - Jak znam charakter tego chłopaka, to z całą pewnością zasłużył na tę nagrodę. Będzie ona dla niego wielkim dopingiem do dalszej pracy - powiedział podczas gali.

Snajper poznańskiego Lecha Piotr Reiss został wybrany najlepszym piłkarzem Orange Ekstraklasy: - To ukoronowanie mojej - zbliżającej się wielkim krokami do końca - sportowej kariery. Chciałbym podziękować kolegom z drużyny, kibicom, którzy wspierają nas nie tylko na własnym stadionie a także trenerom, którzy mnie prowadzili do tego sukcesu - powiedział laureat.

Zbigniew Boniek - Taki piłkarz rodzi się raz na 50 lat!

Zbigniew BoniekSam wielki Pele nie miał cienia wątpliwości. Umieścił Zbigniewa Bońka w gronie stu najwybitniejszych piłkarzy światowego futbolu. To nie jedyny plebiscytowy zaszczyt jakiego dostąpił. Zibi był trzecim piłkarzem Europy 1982 r. w plebiscycie czasopisma "France Football". Został wybrany do drużyny gwiazd Mistrzostw Świata 1982. W 1982 r. uznano go także za najlepszego sportowca Polski w plebiscycie "Przeglądu Sportowego".

Uczestnik 3 turniejów finałowych mistrzostw świata - Argentyna 1978, Hiszpania 1982 (3. miejsce), Meksyk 1986 (łącznie 16 meczów i 6 goli). Zdobywca Pucharu Europy w 1985 r., Pucharu Zdobywców Pucharów w 1984 r. i Superpucharu Europy w 1984 r. W 1979 r. wybrany do drużyny Reszty Świata na mecz z mistrzem - Argentyną, wygranym przez drużynę gwiazd 2:1. W 1986 r. wybrany do drużyny Reszty Świata na mecz z Francją (ostatni występ Michela Platiniego).

Przez kibiców szczególnie zapamiętany dzięki hat trickowi w Barcelonie w spotkaniu z reprezentacją Belgii na Mistrzostwach Świata 1982. Jako zawodnik Juventusu był uczestnikiem pamiętnego spotkania finałowego Pucharu Europy w 1985 r. na Heysel w Brukseli, gdzie doszło do zamieszek, w wyniku których śmierć poniosło 39 kibiców (w większości Włochów). Następnego dnia grając w Tiranie strzelił zwycięską bramkę dla reprezentacji Polski w meczu z Albanią w eliminacjach Mistrzostw Świata 1986 r.

W barwach Widzewa rozegrał 172 mecze, strzelił 50 bramek. Z łódzką drużyną zdobył dwukrotnie mistrzostwo Polski. Z Juventusem zdobył mistrzostwo i Puchar Włoch. Występując w barwach Romy triumfował w Pucharze Włoch.

Smaczki piłkarskiej gali

Piękna brunetka u boku Jana Tomaszewskiego to jego córka.Impreza w hotelu Sheraton zgromadziła znakomitości ze świata futbolu, rozrywki i polityki. Najmniej było najbardziej zainteresowanych - piłkarzy, którzy albo już wypoczywają w dalekich, atrakcyjnych krajach (Matusiak), albo jeszcze kopią futbolówkę (Smolarek). Jak zwykle w wybornej formie była Maryla Rodowicz, która zaśpiewała znane i lubiane przeboje.

Przy smacznym jedzeniu dyskusje o polskiej piłce trwały do białego rana. Największym wzięciem cieszyły się wieści z giełdy transferowej. Wiele ożywionych dyskusji wywołały spekulacje na temat sportowej przyszłości w Legii byłego już widzewiaka - Bartłomieja Grzelaka. Czy Bartek będzie gwiazdą zespołu czy tylko graczem z ławki rezerwowych - zastanawiali się dyskutanci i nie byli w stanie dać jednoznacznej odpowiedzi.
(pas)

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.