Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

72882 miejsce

Ebi Smolarek - sportowiec roku w Polsce?

Tegoroczny plebiscyt, to ciężki orzech do zgryzienia dla fanów sportu. Tak wielu polskich sportowców wyróżniało się na arenie międzynarodowej, że o w pełni sprawiedliwy wyrok będzie niezmiernie trudno.

Ebi Smolarek, czy zostanie sportowcem roku 2006 w Polsce? Fot. Wojtek Wilczyński Słowo Polskie Gazeta WrocławskaChoć może się to wydawać dziwne, uważam, że rok 2006 jest rokiem udanym dla polskiego
sportu. Igrzyska Olimpijskie w Turynie i mundial piłkarski to najważniejsze sportowe imprezy kończącego się roku. I choć na tych turniejach ponieśliśmy sromotne klęski sądzę, że nie mamy się czego wstydzić w sportowym świecie.

Lista pretendentów do miana "Najlepszego Sportowca Roku 2006" jest bardzo długa. Mamy przecież jak zawsze niezawodną Otylię Jędrzejczak, wspaniałego pięściarza Tomasza Adamka i wkraczającego coraz śmielej na światowe ringi Krzysztofa "Diablo" Włodarczyka. Tradycyjnie jednym z faworytów do nagrody jest także nasz jedyny skoczek, prezentujący międzynarodowy poziom Adam Małysz. Nie można zapomnieć o naszych jedynych medalistach olimpijskich - Tomaszu Sikorze i Justynie Kowalczyk, którzy niestety nie mogą jakoś odnaleźć się w nowym sezonie. Z pewnością jednym z pretendentów jest także Robert Kubica - nasz jedyny, ale jakże utalentowany kierowca. Agnieszka Radwańska - nasza młoda perełka, która tak ambitnie reprezentuje nasz kraj w Europie, jest również brana pod uwagę podczas wyboru tego "naj...".

Nie odważyłbym się napisać artykułu, gdybym nie chciał nawet słowem wspomnieć o naszej "złotej" srebrnej reprezentacji siatkarzy, którzy sprawili nam w Japonii tak wiele radości. Chłopaki oddali na parkiecie serca i według mnie, nie może ich zabraknąć na liście kandydatów do miana sportowca roku. Takie postaci, jak Sebatian Świderski, Mariusz Wlazły, Łukasz Kadziewicz czy najlepszy rozgrywający mistrzostw Paweł Zagumny, to gwiazdy i faworyci tegorocznego plebiscytu.

Wspomniany już przeze mnie mundial piłkarski wypadł niestety zdecydowanie poniżej oczekiwań, ale (no właśnie wielkie "ale") przyszły zmiany. Zaszła bardzo istotna zmiana na stanowisku selekcjonera polskiej kadry. Chodzi tu oczywiście o osobę Leo Beenhakkera. Ten doświadczony szkoleniowiec budził wiele kontrowersji, ale niesłusznych, gdyż pod jego wodzą nasze dotychczasowe malutkie orzełki, zamieniły się w wielkie orły, których (wreszcie) nie wstydzimy się w Europie. Cała reprezentacja: począwszy od bramkarza, aż po samą ławkę rezerwowych, zasługuje na wielkie pochwały. Wydaje mi się, że warto skupić się tu na jednym z reprezentantów: Euzebiusz Smolarek. Człowiek, który całe życie mieszkał w bogatej Holandii, przyjeżdża do biednej i słabej Polski, by godnie kontynuować to, co rozpoczął jego równie wspaniały ojciec - Włodzimierz. Ebi to filar naszej reprezentacji. Człowiek niezmiernie zdeterminowany, utalentowany, posiadający wszystkie cechy, które powinna posiadać prawdziwa gwiazda piłki nożnej. Czyje bramki zapewniły nam zwycięstwa z Kazachstanem i wielką Portugalią? Kto był gwiazdą większą niż on podczas jesiennych meczów eliminacji ME? Odpowiedź jest tylko jedna! Szkoda tylko, że Ebi gra w tak słabym i "brudnym" klubie jak Borussia Dortmund.

Nie mam żadnych złudzeń. Ebi Smolarek to najlepszy sportowiec w roku 2006. Jak na polskie realia, wybór był znacznie trudniejszy, niż w pozostałych latach. W przyszłości na polskiej arenie sportowej niepodzielnie rządzili Adam Małysz i Otylia Jędzrzejczak. W tym roku, według mnie wszyscy polscy sportowcy muszą uznać Ebiego, bo to on jest bohaterem naszej biednej i zawikłanej problemami sportowej Polski.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.