Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8900 miejsce

Eddie - ilustrowany skrót z żywotów maskotki Iron Maiden

Jedna z najpopularniejszych maskotek na świecie to potwór na usługach zespołu heavy metal. Eddie "The Head", towarzyszący od początku działalności Iron Maiden, jest postacią licznych wcieleń, fascynacji, niebezpieczeństw.

Bezdyskusyjnie najsłynniejsza maskotka w świecie heavy metal. Mnogość oblicza Eddiego i wszędobylska manifestacja makabrycznej osobowości, uczyniły potwora jedną z najbardziej znanych ikon kultury masowej. Od czasu wydania pierwszego singla zespołu, z "chuligańską" okładką na której zaznaczył swoją obecność bohater niniejszych wyjątków graficznych z jego żywota, zdążył on zagościć nie tylko na kopertach płyt i niezliczonych koszulkach. To cały przemysł, nie wyłączając produktów zaawansowanej technologii audio-video, czy browarnictwa (!) Kolejne wcielenia Eddiego przyciągały uwagę nawet tych, którzy nie byli zainteresowani cięższym brzmieniem. Maskotka pomagała sprzedać się płytom z upiornymi grafikami w równie fantastycznych nakładach, jak kolejne wizualizacje monstrum. Przyciągała coraz większe tłumy na koncerty i nie wydaje się, aby coś miało ulec zmianie

1980 Running Free

Iron Maiden - Running Free (1980 SP). http://www.guitarfiero.com/2011/07/como-tocar-running-free-iron-maiden.html# / Fot. guitarfiero Potwór zaprojektowany przez Dereka Riggsa, pojawił się po raz pierwszy z "tulipanem", w mrocznym zaułku bocznej uliczki, odmalowany na kopercie debiutanckiego singla Iron Maiden. Inspiracja pochodziła od maski papier mache, którą zespół zaadoptował jako element scenografii. Eddie "The Head" (co należy raczej tłumaczyć jako "Łeb", z ukłonem dla rodowitych mieszkańców londyńskiego East End) wyraźnie dawał do zrozumienia w jakim kierunku artystycznego wyrazu podąża brytyjski zespół. Do końca nie wiadomo kim jest. Tylko szkieletem? Może zombie? Lada moment nastąpi kolejna przemiana.

Okładka płyty obecnie może budzić skojarzenia z tak zwanym oldskulem w grafikach komputerowych. Niedookreślona zbitka gradientów sepii i oliwki, przypomina prace wykonywane z użytkowaniem monitorów monochromatycznych, gdzie kilkubitowe cyfrowe sfumato, bywało pionierską próbą przedstawienia gry światła i cienia, zazwyczaj w odniesieniu do motywów walki dobra i zła.

Iron Maiden - Killers (okładka LP 1981 - przód i tył). http://jeroendeboer.net/2014/04/11/hoe-zien-albumcovers-er-van-achteren-uit/ / Fot. jeroendeboer.net1981 Killers

Wyzwolenie heavy metalowej energii nastąpiło po raz drugi w 1981r. Oprawa graficzna "Killers" prezentowała Eddiego, w swojej ulubionej odsłonie. Wręcz mówi się o kultowej okładce płyty Iron Maiden. Postać Eddiego niby żywcem wyjęta z średniowiecznych obrazów danse macabre, znakomicie przysposobiła się we współczesnym świecie. W tym wydaniu przemierza ulice Londynu z siekierą ociekającą krwią. Redaktorzy Metal Hammer zwracają uwagę, że ujęcie okładkowe ma miejsce o rzut kamieniem od legendarnego klubu The Ruskin Arms. Warto dodać, że Eddie nie ma najlepszej reputacji w dzielnicy East End.

Zaznacza się opracowanie postaci w możliwie najlepszej tradycji komiksów. Upiorne odrealnienie w sztucznym oświetleniu ulicznej latarni, materializuje się w wyczekującej postawie uosobienia grozy. Eddie wraz z całą dynamiką, jaka czai się w wyczekiwaniu postaci zaklętej w danej chwili, zaraz po popełnionym mordzie, zwiastuje ciąg dalszy horroru. To wcielenie Eddiego zwróciło na siebie łaskawe spojrzenia ludzi dyktujących warunki w świecie pop artu i szeroko rozumianej kultury masowej. Eddie z toporem ustanawiał pewien kanon.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.