Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

124056 miejsce

Edmund Klich: na Siewiernym nie powinien lądować ani prezydent, ani premier

Pułkownik Edmund Klich wrócił do Polski i promuje swoją książkę "Bezpieczeństwo lotów w transporcie lotniczym". Przy tej okazji podsumował przyczyny katastrofy samolotu Tu-154. Wniosek najbardziej istotny: na lotnisku Siewiernyj nie powinien był lądować ani samolot z prezydentem, ani z premierem.

 / Fot. PAPPodczas promocji swej książki Klich mówił o najważniejszych czynnikach, które jego zdaniem wpłynęły na dramatyczne zakończenie lotu 10 kwietnia. Klich ocenił, że gdyby lotnisko przed 7 i 10 kwietnia sprawdziła jakakolwiek grupa rekonesansowa, to z pewnością uznałaby, że nie nadaje się ono do przyjęcia ani samolotu prezydenta, ani premiera.

Nie należało też przyjmować lotu wojskowego na lotnisku wojskowym bez tzw. lidera, czyli nawigatora, udostępnianego przez Rosję do pomocy przy lądowaniu tupolewów. Jak podaje gazeta.pl, latem, prokurator płk Ireneusz Szeląg nadzorujący śledztwo smoleńskie powiedział: "31 marca sekcja planowania i ewidencji 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego przekazała do szefostwa Służby Ruchu Lotniczego RP prośbę o anulowanie zamówienia liderów na 7 i 10 kwietnia (...) w związku z zaplanowaniem przez dowódcę eskadry załóg posługujących się językiem rosyjskim".

Za największy problem Klich uznał jednak nieodpowiednie działanie załogi prezydenckiego samolotu. Przede wszystkim doszło do złamania zakazu lądowania w sytuacji, gdy widzialność jest dużo gorsza niż minimalna. Pilot Arkadiusz Protasiuk złamał zakaz, prawdopodobnie pod wpływem presji.

Piloci wykorzystali też niewłaściwy wysokościomierz: zamiast radiowysokościomierza powinni byli użyć wysokościomierza barycznego, który pokazuje wysokość maszyny nad poziomem pasa lotniska.

Dlaczego na błędy decyzyjne Arkadiusza Protasiuka nie reagował drugi pilot? Klich twierdzi, że jest to konsekwencja niewłaściwego wyszkolenia załogi. Wg niego nie wyciągnięto wniosków z wcześniejszych wypadków: Su-22 na lotnisku w Powidzu i CAS-y w Mirosławcu.


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (40):

Sortuj komentarze:

Grześ
  • Grześ
  • 17.01.2011 09:59

Panie Jerzy Konopka jeśli uważa Pan inaczej, to niech Pan dołączy do obrońców dwóch zbitych desek z pod Pałacu Prezydenckiego - bo to nie był krzyż (nie był poświęcony, kościół się do niego nie przyznał do dziś) i niech Pan nadal tkwi w swojej niewiedzy . Nieraz prawda jest bolesna i trzeba umieć się do niej przyznać , ale jak mówi przysłowie "Polak prze szkodą i po szkodzie głupi"
Panie Edmundzie dzięki za odwagę.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Grześ
  • Grześ
  • 17.01.2011 09:57

Panie Jerzy jeśli uważa Pan inaczej, to niech Pan dołączy do obrońców dwóch zbitych desek z pod Pałacu Prezydenckiego - bo to nie był krzyż (nie był poświęcony, kościół się do niego nie przyznał do dziś) i niech Pan nadal tkwi w swojej niewiedzy . Nieraz prawda jest bolesna i trzeba umieć się do niej przyznać , ale jak mówi przysłowie "Polak prze szkodą i po szkodzie głupi"
Panie Edmundzie dzięki za odwagę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto podzielam twoje obawy. Niestety prawdy nie poznamy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Pan Klich zaczyna być wrogiem publicznym nr 1 bo zaczyna głosić niewygodne prawdy dla niektórych.."- panie Jerzy trafił pan w dziesiątkę, zwłaszcza po wczorajszym wywiadzie E. Klicha :)))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Jerzy, katastrofa jest wielką tragedią i to nie podlega dyskusji.
Natomiast to, co się wokół niej dzieje w internecie, dawno przekroczyło granice absurdu ze strony zwolenników obu najbardziej popularnych teorii (zamach/naciski ze strony zmarłego prezydenta). Adam bardzo obrazowo przedstawił tę drugą opcję w najbardziej jaskrawej wersji. Niestety, czytałam niejeden komentarz, w którym pojawiała się taka sama wizja, traktowana przez piszącego z całkowitą powagą i przekonaniem. Z drugiej strony widziałam ryzykowną konstrukcję wzniesioną na bazie słynnego filmiku nakręconego przez Rosjanina. Nie odpowiada mi taka retoryka żadnej ze stron. Czym innym jest dociekanie, stawianie pytań, analizowanie dostępnych informacji, a czym innym - dopasowywanie ich na siłę do gotowej odpowiedzi, zgodnej z naszymi przekonaniami. Efekty mogą być tak nonsensowne, że aż budzące śmiech - taki gogolowski śmiech przez łzy...
Co do wyników śledztwa, to obawiam się jednego - nie poznamy prawdy i pozostaniemy w gąszczu domysłów, tak jak w przypadku śmierci generała Sikorskiego, zamachu na JFK czy nawet zamachów 11 września...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Marto z całym szacunkiem, ale tam zginęło prawie sto osób, to że Pan Degler nie dorósł, trudno to jego problem... Pewnie jestem z innej bajki ale jego tekst wcale mnie nie śmieszył...

Komentarz został ukrytyrozwiń
Tadeusz Zaj
  • Tadeusz Zaj
  • 30.09.2010 08:43

Co to znaczy przyznajemy się do katastrofy?
Co za retoryka. Katastrofy się zdarzają, co Rosjanie mają wynaleźć wehikuł czasu i go cofnąć? Bo nam się należy za krzywdy przeszłości?
Całe szczęście, ze wypadek się nie zdarzył nad niebem USA byłoby nam głupio wywołać wojnę.
Niektórzy powariowali.....

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marto, specjalnie dla Ciebie i - jak za czasów PRL-u - z autocenzurą, powtarzam usunięty koment :)

--->Powód usunięcia: naruszenie regulaminu<---
--->Wczoraj 20:39<---
--->Komentarz został usunięty przez<---
--->Kazimierz Kolebuk<---

"Według p. Makieły Tu-154 to był cywilny lot kamikadze. Błasik, na polecenie Kaczyńskiego, ogłuszył opróżnioną butelką wódki pilota i sam chwycił za stery, drąc się do chłopaków z Jaka: patrzcie, jak lądują debeściaki. Samolot orał skrzydłem po ziemi, bo generał chciał zrobić efektowną beczkę i strącić czapkę z głowy kagiebowca w wieży kontroli lotów. Taka... Według p. Makieły Tu-154 to był cywilny lot kamikadze. Błasik, na polecenie Kaczyńskiego, ogłuszył opróżnioną butelką wódki pilota i sam chwycił za stery, drąc się do chłopaków z Jaka: patrzcie, jak lądują debeściaki. Samolot orał skrzydłem po ziemi, bo generał chciał zrobić efektowną beczkę i strącić czapkę z głowy kagiebowca w wieży kontroli lotów. Taka jest wizja [cenzura!], Magdo. Nie ma sensu próbować dotrzeć do tych [cenzura!]!".

Dodam, w kontekście tego, o czym czytamy - że przyznajemy się do spowodowania katastrofy, że spodziewam się w związku z tym w najbliższym czasie akcji GW pod światłym przewodnictwem Wajdy, w postaci chrypiącego apelu Olbryskiego w językach polskim i rosyjskim: "Przeprośmy Rosjan za katastrofę".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Konopka, nie bądź Pan dzieckiem... Co Pan radzi? Iść w zaparte? Ta katastrofa przejdzie do historii światowego lotnictwa i na jej przykładzie będą szkoleni piloci jakich błędów nie należy popełniać.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Rosjanie: Polska przyznała się do winy za katastrofę

Gratulacje dla polskiego rządu i Edmunda Klicha.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.