Facebook Google+ Twitter

Edukacja bezpłatna tylko na kartach konstytucji

Ile kosztuje wiedza, przekonali się rodzice, którzy ponieśli już wydatki na szkolne potrzeby swoich pociech. Ci, którzy pozostawili zakupy na ostatnią chwilę, łapią się za głowy.

Minister edukacji Katarzyna Hall / Fot. Roman Jocher/PAPIle kosztuje wiedza, przekonali się rodzice, którzy ponieśli już wydatki na szkolne potrzeby swoich pociech. Ci, którzy pozostawili zakupy na ostatnią chwilę, łapią się za głowy. Rok szkolny już się rozpoczął, a na to, by wysłać jedno dziecko do szkoły trzeba było wydać około 600 zł.

- Zaczęło się od mundurków. Teraz kolejne zmiany - narzeka pani Krystyna z Tomaszowa. - Mam trójkę dzieci i przygotowanie szkolnych wyprawek przekracza moje finansowe możliwości. Trudno nadążyć nie tylko za modą, ale i za zmianami jakie wprowadza Ministerstwo Edukacji.

Od września br. wchodzi w życie reforma programowa, która obejmie przedszkola, pierwsze klasy szkół podstawowych oraz pierwsze klasy gimnazjów. W następnych latach będzie obejmowała stopniowo wyższe roczniki. W tym roku komplet książek kosztuje od 200 do 500 zł. Najdroższe są podręczniki do klas pierwszych szkół podstawowych i gimnazjów oraz liceów. Powód? Wyżej wspomniana reforma, która wprowadza nowe podręczniki. Książki ze starszego rodzeństwa nie wchodzą już w grę. Wycofuje się z rynku wtórnego podręczniki używane, a za nowe płaci się jak za zboże. Według Ministerstwa Edukacji rodzice nie są pozostawieni sami sobie. Aby wesprzeć finansowo najgorzej usytuowane rodziny, po raz kolejny rząd przygotował program "Wyprawka szkolna". Skierowany jest on do uczniów z pierwszego rocznika reformy, którzy co roku będą musieli nabywać nowe podręczniki. Mogą z niego skorzystać rodziny, w których dochód na jedną osobę nie przekracza kwoty 351 zł. Dofinansowanie wynosi od 150 do 280 zł. Wnioski wraz z zaświadczeniami o dochodach należy składać u dyrektorów szkół. Przy zwrocie pieniędzy za podręczniki należy przedstawić dowód zakupu. Termin składania wniosków ustalają samorządy miast i gmin. Przykładowo w Werbkowicach termin ten mija 15 września br.

Rodzicom zrzeszonym w akcji "Ratuj maluchy" to nie wystarczy. Zażenowani pomysłem wysyłania 6-latków do szkoły, teraz walczą o to, co im obiecano. Rząd uruchamia akcję "Wyprawka szkolna" a rodzice akcję "Darmowe podręczniki". Proponują przesłanie rachunków do pani minister Hall, która obiecywała, że podręczniki nie zdrożeją. - Może to dobry pomysł, przedstawienie rachunków uzmysłowi naszej władzy ile płacimy za gwarantowaną w konstytucji bezpłatną edukację - komentuje Katarzyna z Zamościa. Ceny podręczników wzrosły o 10 proc., a z badań CBOS wynika, że średnia zwyżka kosztów wysłania dziecka do szkoły z roku na rok rośnie o kwotę ok. 50 zł. W roku 1997 zapłaciliśmy za wrześniowe wydatki szkolne 270 zł.,
w 2008 - 619 zł. Wynagrodzenia stoją w miejscu, a ceny rosną. Utopijne plany rządowych ustaw nie zgrywają się z rzeczywistością. A przecież książki to dopiero początek. Do wyprawki szkolnej należy doliczyć jeszcze strój szkolny (mundurki), strój na basen, w-f oraz przybory szkolne. Po okresie wakacyjnym niełatwo będzie wyposażyć w nie swoje pociechy. Możemy zaoszczędzić zamawiając przez internet, szukając promocji w marketach i lokalnych sklepikach. Ale i w tym przypadku rozbicie świnki skarbonki może nie wystarczyć.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.