Pozycja materiału w rankingach:
Od poniedziałku na polskim rynku dostępna jest już książka "Z Tango jest nas troje", która jest pierwszą tego typu książką dla dzieci, opowiadającą o parze homoseksualnej jak o normalnej, zdrowej rodzinie.
Zobacz także:
Artykuły
(27)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.94)
Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Piszę dla nazywania rzeczy, które być może bez nazwy umknęłyby, a wtedy zapewne byłoby ich szkoda. Gubię parasolki, znajduję latawce. Na co dzień urzęduję na swoim blogu www.anna-ychtis.blogspot.com.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Anna Dąbrowska 02.10.2009 14:08
Agnieszko, twierdzę, że każdy homoseksualista jest cudownym człowiekiem w tym sensie, że trzeba mu dać szansę i prawo do tego, by się zmienił. Szanuję każdego i widzę w nim potencjał. Staram się to robić nawet wtedy, gdy ktoś mi zajdzie za skórę. Moje słowa są bardzo przerysowane, ale użyłam ich, ponieważ chcę zwrócić uwagę na problem, a nie na człowieka i opowiedzieć się przeciwko problemowi, a nie ludziom. W żaden sposób nie pomogę homoseksualistom jeśli będę ich wyzywać lub unikać.
Dzieci trzeba uczyć, jednak ta książka wysyła komunikat: "Może być dwóch tatusiów i to jest absolutnie normalne. Ty też tak możesz jak chcesz." Nie mówi, że coś jest nie tak.
Anna Dąbrowska 02.10.2009 14:13
Jadwigo, to fakt, że wiele bajek, na których się wychowaliśmy jest strasznych. Tego też nie popieram. Nie ma tu dyskusji.
Przez chorą tolerancję rozumiem próbę tolerowania czegoś, czego nie możemy tolerować, a próbujemy ubrać to w szczytne hasła zasłaniając swój brak brania odpowiedzialności za to, co dzieje się wokół. Dla przykładu (tylko po to, aby zrozumieć o co mi chodzi): "Zabiłeś człowieka. Toleruję Cię taim jakim jesteś. Często Ci się to zdarza, kiedy wpadasz w złość. Toleruję Twoją odmienność."
Anna Dąbrowska 02.10.2009 14:15
Mnie też ciekawi jaka będzie popularność tego spotkania. Niestety nie mogę się wybrać.
Ratomir Wilkowski 02.10.2009 14:39
A ja tak (juz chyba tradycyjnie) troche przekornie... A kto wie/zna/ma pojecie jaki jest styl literacki tej bajki (moze atorka niniejszego arta)? Byc moze ksiazeczka jest napisana naprawde z polotem, pieknym stylem, i po prostu uczy, ze w zyciu zdarzaja sie sytuacje rozne? Watpie bowiem by ksiazeczka dla 6-ciolatka "promowala homoseksualizm"... Nie dajmy sie zwariowac! W wielu bajkach sa np. pary (co prawda hetero) rodziców roznogatunkowy (np. piska ze swinka), a nikt nie podnosi rwetesu, ze jest to promowanie jakiego zboczenia... A juz stwierdzenie "Jeśli będziemy tolerować pary homoseksualne zamiast udzielania im stosownej pomocy, otworzymy drogę do kolejnych, jeszcze gorszych rzeczy." calkowicie mnie rozwalilo - autorka chyba nie zna definicji terminu tolerowac bo inaczej nie uzyla by go w takim kontekscie. Adolf Hitler np. nie tolerowal i ostatecnzie doszedl do takiego rozwiazania "udzielania im stosownej pomocy" ze rozdziagnol je na Zdyow i inne (jego zdaniem nizsze, gorsze) nacje.
Inna kwestia jest zorganizowania takiego odczytu dla wszystkich dzieci w danym przedszkolu - jesli zostalo to przeprowadzone bez konsultacji z rodzicami (ich zgody) to problemem sa nikompetentne wladze przedszkola, ktore tego typu akcje organizuja bez uwzglednienia zdania rodzicow. To rodzic bowiem winien decydowac w jakim kierunku wychowywal bedzie swoje dziecko (w jakim swiatopogladzie - czy to bedzie swiatopoglad katolicki, ateistyczny czy w mysl tolernacji np. dla innych orientacji seksulanych). Pozostawiam pod rozwage, nie ulegania emocja i nie dawaniu manipulowac sie roznym stronom sporu. A resumujac - jak rodzice beda swiadomie dobierac i czytac ksiazeczki swoim dzieciom to problemu nie bedzie. Jesli ksiazeczka jest rzeczywioscie zla (cokolwiek to znaczy) to zwyczajnie nie znajdzie nabywcow i oestatecznie jako makulatura zostanie przerobiona na papier toaletowy. Jesli zas prezentuje soba na tyle wysoki poziom literacji ze znajdzie nabywcow, to jest to wylacznie sprawa osob ktorzy cha ja nabyc.
Ratomir Wilkowski 02.10.2009 14:42
> W Stanach Zjednoczonych ta książka jest zakazana w oficjalnej sprzedaży, a tym bardziej do użytku przez szkoły i w Polsce powinno być tak samo.
ta i wrocimy do indeksu ksiag zakazanych? Juz to przerbialismy w rpzeszlosci - palneie ksiazek na stosie a nawet odbieranie ludziom zycia za ich posiadanie...
> Ameryka nie jest tak głupia jak by się niektórym wydawało.
I pewnie dla tego zastanawiano sie nie tak dawno nad wprowadzenim kreacjonizmu do publicznego szkolnictwa?
Ratomir Wilkowski 02.10.2009 14:44
> Agnieszko, twierdzę, że każdy homoseksualista jest cudownym człowiekiem w tym sensie, że trzeba mu dać szansę i prawo do tego, by się zmienił.
A jak ktos sie nie chce zmieniac bo mu dobrze z tym jaki jest? Ty chcialabys by ktos cie zmienial wbrew twojej woli?
Tomasz Sroczyński 02.10.2009 14:52
Ratomir słusznie zauważył; zanim stwierdzimy, że to jest stricte nakręcanie dzieci na świadomość "normalności" homoseksualizmu, dobrze byłoby poznać bezpośrednio treść i formę.
Pozdrawiam.
Jadwiga Kowalczyk 02.10.2009 15:02
"Zabiłes czlowieka..." - no wybacz, droga Autorko - argument chybiony, naciągany i doprawdy nie przystoi osobie zabierajacej głos w sprawach wazkich.
Zabicie człowieka jest zbrodnią. Homoseksualizm jest orientacją seksualna współistniejącą w sposób naturalny z heteroseksualną, aczkolwiek w znakomitej mniejszosci. Tak to ułozyła natura, albo - kto woli - Pan Bóg. I tak juz zostanie, bez wzgledu na to czy zechcemy tych ludzi zostawić w spokoju (świadoma tolerancja), czy naprawiać (obozy eksterminacji).
Krzysztof Kowalczyk 02.10.2009 15:37
"ta i wrocimy do indeksu ksiag zakazanych? Juz to przerbialismy w rpzeszlosci - palneie ksiazek na stosie..."
Ciekawe czy byłbyś taki tolerancyjny do książek wzywających do nienawiści rasowej? Przecież już teraz mamy coś w rodzaju indeksu ksiąg zakazanych - np. "Mein Kampf" jest zakazane. A potrzebę zakazania bajek traktujących o homoseksualizmie jako o normie motywuję szkodami, jakie takie publikacje mogłyby wyrządzić w psychice dziecka, wmawiając mu np., że można mieć dwóch tatusiów. To chyba nie jest wygórowane oczekiwanie, ale dla homosiów to od razu eksterminacja.
"I pewnie dla tego zastanawiano sie nie tak dawno nad wprowadzenim kreacjonizmu do publicznego szkolnictwa?"
Warto by się chyba przyjrzeć kto się zastanawiał i w jakiej skali. Poza tym istnieją różne formy kreacjonizmu i to, że ktoś jest kreacjonistą nie musi oznaczać od razu, że uważa, iż człowiek został ulepiony z gliny i neguje w ogóle proces ewolucji. Założenie, że Bóg stworzył życie poddając je procesowi ewolucji też jest kreacjonistyczne, w podobnym sensie jak teoria Wielkiego Wybuchu, zakładająca, że ni z tego ni z owego powstał od razu cały Wszechświat z całą materią i energią, które następnie przybierały różne formy. Praktycznie bez "minimum kreacjonizmu" nie byłoby wiary katolickiej.
Livia Kolan 02.10.2009 15:43
Co do "Mein Kampf" http://www.jewish.org.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=2510&Itemid=60
"Teraz o to, by "Mein Kampf" ukazało się w Niemczech, apelują nie tylko historycy, ale i przedstawiciele środowisk żydowskich. "
Śmierć Madzi z Sosnowca jak wyciskanie cytryny
(odsłon: +3309)