Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

69614 miejsce

Edukacyjna przechadzka w Łuszczanowicach

Rezerwat Łuszczanowice to niezwykle cenne przyrodniczo miejsce powiatu bełchatowskiego, bo jedyne objęte tego typu ochroną w regionie.

Do Łuszczanowic warto wstąpić odwiedzając Kleszczów lub udając się na weekendowy wypoczynek na Górę Kamieńsk. Tym sposobem można połączyć przyjemne z pożytecznym.

Rezerwat Łuszczanowice. / Fot. Tomasz MazurSpacer po rezerwacie nie jest tylko zwyczajną przechadzką, podczas której turysta raz w lewo, raz w prawo zerka dookoła, szukając przyrodniczych perełek. Przez rezerwat poprowadzono bowiem dydaktyczną ścieżkę przyrodniczo-leśną. Wydzielono pięć stanowisk. Dodatkowo, spacerując, poznamy choćby hierarchię panującą w mrowisku, czy podstawy prowadzenia leśnej szkółki.

Przyznam, że mnie szczególnie utkwiło w pamięci spotkanie z tutejszymi mrówkami. Na początek, wprowadzenie teoretyczne. Pewnie każdy czytelnik wie, w mrowisku najważniejsza jest królowa. Żyje w jednym celu - reprodukcja. Wokół mrowiska z reguły dostrzeżemy robotnice. Biegają jak oszalałe, niemal zahipnotyzowane wzdłuż cieniutkich owadzich autostrad. Zanim doszedłem do końca opisu na tablicy informacyjnej, poczułem, że mieszkańcami mrowiska są jeszcze - żołnierze. Jak sama nazwa wskazuje, zbyt mili dla gości nie są. Dla mnie też wyjątku nie było. W tym momencie teoria przerodziła się w praktykę.

Jeden z punktów na ścieżce - mrowisko. Wysokość kopca około półtora metra, szerokość ponad dwa metry. / Fot. Tomasz MazurDalej czytać już nie musiałem. Im szybciej oddaliłem się od mrowiska, tym było to przyjemniejsze. Przyznać jednak muszę, że rozmiar budowli stworzonej przez "służbę sanitarną lasu", jak potocznie mówi się o mrówkach, zrobił na mnie wrażenie. Dodam jeszcze, że to właśnie Łuszczanowice będą punktem numer dwa, po Piskorzeńcu, w trakcie moich przygotowań do ewentualnego, wymarzonego wyjazdu do Ameryki Południowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Też mam ochotę na yerba mate - za każdym razem jak oglądam Cejrowskiego to mam na nią ochotę.. W TVN Style opowiadał jak się ją przyrządza - jeśli nie oglądałeś, a chcesz, to daj mi znać :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgodnie z indiańską tradycją pierwsze 'zalanie' przysługuje św. Tomaszowi...więc moja obecność byłaby tym bardziej wskazana, z degustacją włącznie :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Aha, a podobno yerba mate ma działanie bardziej długotrwałe niż zwykła kawa i nie zawiera szkodliwej kofeiny.. więc pewnie Autor nie tylko chciałby zobaczyć ale i spróbować?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor chciałby m.in. zobaczyć jak Indianie Guarani przyrządzają yerba mate.

Komentarz został ukrytyrozwiń

miło także wiedzieć, że opisany punkt znajduje się tak niedaleko..
A co Autor chciałby zobaczyć w Ameryce Południowej ?

Komentarz został ukrytyrozwiń

miło poczytać

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.