Pozycja materiału w rankingach:
Z synem Edwarda Dziewońskiego - Romanem - chodziłem do jednej klasy XVII LO im. Frycza Modrzewskiego w Warszawie. Nie sposób było nie poznać jego słynnego Ojca, Edwarda - twórcę kabaretu "Dudek", aktora, satyryka, autora. Edward Dziewoński był jednym z ostatnich arystokratów Intelektu, Słowa. Wspomina Marek Różycki jr.
Był jednym z ostatnich arystokratów intelektu, słowa. Właśnie w poszukiwaniu mistrzów, nauczycieli, przewodników, autorytetów nachodzi mnie bardzo smutna refleksja, że istnieją już prawie wyłącznie na Cmentarzu Powązkowskim. No cóż, „nowe” nas zawłaszcza….Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Autor usunął profil 14.04.2009 18:39
Dziewoński WIELKIM aktorem był! :) A debiutował tuż po wojnie rolą gestapowca w "Zakazanych piosenkach". Plus za przypomnienie postaci tego artysty i jego twórczości.
Tadeusz Śledziewski 13.04.2009 22:44
Gdzie się podziały tamte prywatki.
Gdzie te dziewczyny, gdzie tamten świat?
Niech te pierwsze słowa, refleksyjnej piosenki wywołają następne znaki zapytania. Czy to co utraciliśmy, to utraciliśmy na zawsze? Czy jeszcze jest co zbierać? Czy ludzie w "wyścigu szczurów", w gonitwie za mamoną sami się nie zatracają? I czy jeszcze coś poza tą gonitwą dla ludzi istnieje? Uff! Same pytania. Przepraszam.
Autor usunął profil 13.04.2009 21:04
To zdecydowanie inna klasa niż Drozda :)
Pani ross pani trzeba przybliżać Dziewońskiego i Drozdę przy okazji, to krótkowzroczność ?
Pani szeba to nie regulamin jest dziwny tylko pani interpretacja.
Do rozsądku, jak mniemam uzurpuje pani sobie prawo :)
Jakie to rozsądne.....
Jolanta Maria Dzienis 13.04.2009 19:40
Ogromny plus Panie Marku! Dziękuję za tak wytrawny rarytas, w sam raz na święta :)
Marta Jenner 13.04.2009 16:08
Z tych samych powodów, zwłaszcza wobec rosnącej popularności "gwiazd" oper mydlanych.
Stefania Najsarek 13.04.2009 15:45
Plus za piękne wspomnienie o niezapomnianym Artyście!
Stefania Najsarek 13.04.2009 15:42
" Dudek zaś wciąż zabiegał o to, by wszystkie teksty, które koledzy mówili w jego kabarecie, a także i to, co on mówił – przekazywane było dobrą polszczyzną, bardzo zwyczajnie i bardzo po ludzku, ale na poziomie kabaretu literackiego, który lansuje i pokazuje pewien gust, smak, ustawiając poprzeczkę dość wysoko, jeśli chodzi o poczucie humoru, kulturę odbioru, skojarzenia literackie"
No właśnie; i zapytałby Dudek: i komu to przeszkadzało!?
Charakterystyczna dla współczesnej ulicy trywializacja języka, przechodzi do sfer, które powołane są do kształtowania kultury słowa. Placówki, z których powinna płynąć, piękna polszczyzna, często posługują się slangiem rodem ze środowisk subkultury.
Oj, martwi to zapewne w zaświatach, subtelnego Dudka.
Alicja Pływaczyk 13.04.2009 02:00
Lidziu,
wspaniale dobrany link do filmu wideo, w którym "Dudek" pokazany jest w całym swoim mistrzostwie kabaretowym, dokładnie tak, jak w cytowanym wspomnieniu Wojciecha Młynarskiego o E. Dziewońskim:
"Miał porażająco silną osobowość komiczną. Dodam, że realizowaną niekiedy ze śmiertelną powagą."
:)
Ja jestem poza każdą kolejką. Do wszystkich kolejek zawsze zdążę spóźnić się ;)
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +504)