Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

4414 miejsce

Edynburg: historia psiej miłości

Mały skye terrier o ogromnym sercu. Jego posąg do dziś stoi niedaleko Royal Museum of Scotland w Edynburgu. Pilnuje wejścia na cmentarz, na którym, półtora wieku temu, spędził 14 lat przy grobie swego pana...

Pomnik Bobbiego, autor zdjęcia: Małgorzata DąbrośŚmierć Johna Graya

15 lutego 1858 roku zmarł w Edynburgu John Gray, miejscowy policjant. Został pochowany na starym cmentarzu przykościelnym, zwanym Greyfriars Churchyard.

Niespodziewane odwiedziny

Dzień po pogrzebie, przy grobie Johna Graya ktoś się jednak pojawił. Przyszedł cichutko, usiadł, rozejrzał się dookoła pełnymi smutku oczami i już tam pozostał. Przez najbliższych 14 lat. Był to Bobby, malutki skye terrier, nieodłączny towarzysz w policyjnej pracy swego pana.

Po Edynburgu szybko rozniosła się wieść o malutkim piesku z ogromnym sercem, który dzielnie, dniami i nocami, pilnuje grobu Johna Graya. Opiekun cmentarza, po bezowocnych próbach pozbycia się Bobbiego, wybudował mu schronienie tuż przy grobie. Tłumy mieszkańców przychodziły popatrzeć, jak codziennie o 13:00 Bobby opuszcza swój posterunek, aby zjeść posiłek. I zaraz wraca, smutnie powłócząc łapami, w jedyne miejsce, jakie mu zostało na świecie.

W 1867 uchwalono obowiązek opłacania podatków za czworonożnych mieszkańców Edynburga. Psy bez opłaconego podatku zostały uznane za bezpańskie i były usypiane. Taki los miał czekać także Bobbiego. Jednak sir William Chambers, Lord Provost Edynburga, zapłacił za Bobbiego podatek i ufundował mu obrożę, która przetrwała 140 lat i do dziś możemy ją oglądać w Muzeum Edynburga.

14 stycznia 1872 roku Bobby zdechł. Przeżył 16 lat. Przez 2 lata żył razem ze swoim ukochanym panem, Johnem Grayem, przez pozostałe 14 lat nie opuszczał jego grobu.  

Nie było serca, którego nie poruszyłaby historia Bobbiego

Baronowa Angelina Georgina Burdett-Coutts ufundowała pomnik Bobbiego, który miał stać tuż przy wejściu na cmentarz Greyfriars. William Brody wyrzeźbił statuę Bobbiego (dziś na ulicy widzimy replikę jego dzieła, a oryginał znajduje się w Muzeum Edynburga). Amerykańscy miłośnicy Bobbiego ufundowali kamień z czerwonego granitu dla oznaczenia grobu Johna Graya, z inskrypcją "John Gray - zmarł 1858 - Auld Jock - Pan Bobbiego Greyfriarsa - nawet po śmierci najbardziej ukochany".  

Granitowy nagrobek Bobbiego, ufundowany przez Szkockie Towarzystwo Pomocy Psom 13 maja 1981, nosi inskrypcję: „Greyfriars Bobby - zmarł 14 stycznia 1972 - przeżył 16 lat - Niech jego wierność i oddanie będzie lekcją dla nas wszystkich”.   Malutki Bobby do dziś cichutko siedzi przed cmentarzem Greyfriars Churchyard. Patrzy w przestrzeń ponad głowami przechodniów zamyślonym wzrokiem, a w jego oczach maluje się bezgraniczna miłość i oddanie...

Na straży do dziś...autor zdjęcia: Małgorzata DąbrośZobacz:
www.greyfriarsbobby.co.uk
Eleanor Atkinson: "Greyfriars Bobby"

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (9):

Sortuj komentarze:

nigdy niebyłem w edenburgu dobrze że go przedstawiasz

Komentarz został ukrytyrozwiń

No dobra, czyli cudze chwalicie, swego nie znacie? To może pierwej powinien być artykuł o polskim wiernym psie, a nie "zagranicznym"? Chyba że w WB na ichnich w24 pisują o polskich psach, a ichni Mirnal pyta się "co z takimi psami na Wyspach" i inni autorzy podpowiadają mu, że właśnie mają pomnik psa omawianego przez MD... Uff.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pięknie to opisałaś Małgosiu (+)
A Ty Mirnal rozejrzyj się wokół, a nie krąż myślami po południu Polski :) Zapraszam pod budynek Komendy Wojewódzkiej Policji na ul. Okopową w Gdańsku (tak, wiem, że mieszkasz w Gdyni, ale Gdańsk leży nieopodal :)) Na wysokości trzeciego piętra dojrzysz płaskorzeźbę wiernego psa, który również żył w drugiej połowie XIX w., tyle, że Gdańsku właśnie. Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirnal – W Krakowie był taki psiak. Na bulwarach nad Wisłą jest jego pomnik.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo interesująco przetłumaczone. W Polsce mieliśmy podobnego pieska parę lat temu, bodaj w Katowicach lub w Chorzowie. Zwykle pieski nie są aż takie uczuciowe. Ktoś ma przykłady z własnych obserwacji?

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.02.2007 12:17

PLUS

Komentarz został ukrytyrozwiń

ciekawy temat, ciekawe opisanie. Oczywiście plus

Komentarz został ukrytyrozwiń

Za naprawdę fajny temat

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czytałem o tym psiaku w Wikipedii. Jest przedstawiony, obok Rob Roya i Williama Wallace, jako jeden z bohaterów narodowych Szkocji. Aż się łza w oku kręcie. Coś innego z tej serii:

http://www.cwgcuser.org.uk/personal/moggies/simon/simon.htm

http://dzis.dziennik.krakow.pl/serwis/2004/05.23/Podroze/06/06.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.