Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

12874 miejsce

Edynburg. Pokochaj albo znienawidź

Nie da się być obojętnym wobec stolicy Szkocji. To miasto można albo pokochać albo znienawidzić. Z wzajemnością.

Nocny widok z Calton Hill. / Fot. Maciej MalachowskiZnienawidzić Edynburg jest bardzo łatwo. Od pierwszego spojrzenia. Zdaniem meteorologów w tym mieście deszcz pada prawie dwieście dni w roku, ale ma się wrażenie, jakby nigdy nie przestawał. Nawet nie ma sensu rano wyglądać przez okno, bo często, zanim zejdzie się na dół, z pięknej pogody robi się ulewa. Kiedy przestaje padać, wcale nie jest do śmiechu, bo zaczyna wiać. Czasami wieje z siłą, która niszczy wszystko, co nie jest dobrze zabezpieczone. Wieje tak, że dorosły człowiek nie jest w stanie zrobić kroku. Wszędzie indziej ostrzegano by ludność przed takim wiatrem, ale w Szkocji się tego nie robi. Nikt nie ostrzega przed normalnością.

Edynburski zamek na szczycie wygasłego wulkanu. / Fot. Maciej MalachowskiNajlepszy moment, by znienawidzić Edynburg, to chwila, kiedy pada i wieje jednocześnie. Oj, ile jest takich okazji... Parasole i ubrania przeciwdeszczowe na nic się wówczas zdają. Wystarczy kilka minut i człowiek jest przemoczony do suchej nitki w majtkach. Wtedy można zobaczyć łzy na twarzach kobiet i skwaszone miny mężczyzn. Pogodowa depresja jest tutaj powszechna. Próbuje się ją pokonać na różne sposoby. Niedawno Edynburg ogłoszono narkotykową stolicą Wielkiej Brytanii, bo co dwadzieścia minut policja łapie tu dilera. Z badań społecznych wynika, że 81 proc. mieszkańców w poniedziałek przychodzi do pracy na kacu. W żaden sposób nie zmienia to jednak faktu, że paskudna pogoda jest i będzie nieodłączną częścią Edynburga, jak zgiełk i uliczne korki. Branża turystyczna robi nawet z tego użytek: „W Szkocji pada przez 312 dni w roku. To dobry powód, by do nas przyjechać i napić się piwa” – głosi reklama jednego z pubów w Edynburgu.

Miejsce narodzin Harry Pottera. / Fot. Maciej MalachowskiJednak to miasto da się polubić, a nawet pokochać w niemożliwy do wyjaśnienia sposób. Bo jak wyjaśnić, że niektóre miejsca na Ziemi mają duszę? Jeśli to prawda, Edynburg duszę niewątpliwie posiada. I to wielką. Być może dlatego to miasto jest kopalnią osobistości. Edynburgczycy to m.in.: twórca telefonu Alexander Graham Bell, filozof David Hume, pionier ekonomii politycznej Adam Smith, autor teorii elektromagnetyzmu James Maxwell, fizyk Max Born, twórca teorii ewolucji Charles Darwin, aktor Sean Connery, były premier Wielkiej Brytanii Tony Blair oraz pisarze: Robert Louis Stevenson, Arthur Conan Doyle i JK Rowling. Pod Edynburgiem narodziła się także owca Dolly, pierwszy sklonowany ssak, który jako wypchany eksponat czeka na zwiedzających w Museum of Scotland w centrum miasta.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 10.11.2009 01:08

"Czasami wieje z siłą, która niszczy wszystko, co nie jest dobrze zabezpieczone. Wieje tak, że dorosły człowiek nie jest w stanie zrobić kroku. Wszędzie indziej ostrzegano by ludność przed takim wiatrem, ale w Szkocji się tego nie robi. Nikt nie ostrzega przed normalnością".
Ja dodam coś od siebie. Mianowicie jest nie prawda to że; "Wszędzie indziej ostrzegano by ludność przed takim wiatrem ale w Szkocji się tego nie robi....." Ostrzegają w radio, tv, tylko trzeba z tego korzystać. Jak wieje to jest zamykany Forth Bridge (most), i główna atrakcja Edynburga jaką jest zamek, o którym autor materiału nawet nie wspomniał. Gdzie w sierpniu odbywa się festiwal "Edinburgh Military Tattoo", który gorąco polecam. A to że pada!!! Już taki urok Szkocji. http://www.edintattoo.co.uk/

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie moje klimaty, .... choć miasto warte obejrzenia. :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

"profesjonalny materiał" <lol> nie wiem czy w Edynburgu wieje i leje bardziej niż w innych regionach Szkocji - dla mnie osobiście to dużo przyjemniejsze miejsce niż okolice zapadanego i wietrznego Glasgow - zmienność pogody nie jest więc tutaj zatem żadnym wyróżnikiem

"Niedawno Edynburg ogłoszono narkotykową stolicą Wielkiej Brytanii, bo co dwadzieścia minut policja łapie tu dilera." - niedawno (sic!) zaczęło się w latach 80-tych, później było trainspotting... no i nie bez kozery reszta Szkotów mówi pogardliwie, że w Edynburgu mieszkają same "ćpuny i pedały" - stolica zarabiała sobie na to niechlubne miano od wielu lat... chyba że znów jakieś "mądre" gazety szukają sensacji (bazując na policyjnych statystykach), a autor bezmyślnie to powtarza

Komentarz został ukrytyrozwiń

a jakie miejsce posiada duszę"małą" i czy istnieje coś takiego jak dusza wielka i mała? jak mierzysz to zjawisko, powiedz.

Komentarz został ukrytyrozwiń

(+) poczułam przez chwilę jak pada na mnie deszcz i wieje wiatr :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mieszkałem w Edynburgu przez pół roku. Aż tak tego miasta nie pokochałem ;), ale wiem, że jako cel kilkudniowej wizyty to rewelacja. Duży plus za profesjonalny materiał.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.