Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8646 miejsce

Edyta Geppert: interpretatorka piosenek i ludzkich marzeń

Kiedy myślę o Edycie Geppert, o jej twórczości, nieodmiennie kojarzą mi się trzy śpiewaczki: Edith Piaf, Jouliet Greco, Ewa Demarczyk.



Wiosennych dziewcząt pełno,

I letnich dużo ładnych,
Jesienną spotkasz jedną,
Zimowych nie ma żadnych.









Edyta GeppertWarszawski Nowy Świat, popołudnie i złota polska jesień. Idę, prowadząc swobodną konwersację z Jesienną Dziewczyną. Przechodnie oglądają się za nami z ciekawością (mnie obserwują z zazdrością). I nie ja jestem obiektem tej ciekawości, a moja partnerka. Nic w tym dziwnego, bo jest nią Edyta Geppert.

Pani Edyta prywatnie jest całkowicie odmienna od Edyty Geppert, znanej z estrady. Podczas rozmowy zatraca niezwykłą siłę, która pozwala jej dominować nad słuchaczami. Jest osobą skromną, nieśmiałą. I – o dziwo – ubraną na biało.

- Na estradzie widzimy Panią zawsze w czarnym stroju. O ile dobrze pamiętam, tylko podczas opolskiego koncertu, poświęconego Agnieszce Osieckiej wystąpiła Pani na biało. Skąd takie przywiązanie do estradowej czerni?
- Lubię czarny kolor. W czerni czuję się dobrze i bezpiecznie. Czarny strój artysty pozwala widzom skupić się na wykonawcy, na tekście i muzyce.

To prawda. Papuzie stroje estradowych artystek odwracają uwagę od ich występu. W wielu przypadkach poprawia to znacznie wartość występu, a w innych stanowi jego jedyną wartość. Estradowe gwiazdki potrafią się bowiem przebrać (a nie ubrać!), gorzej ze śpiewem. Z czarnymi strojami Pani Edyty wiąże się zabawna anegdotka, którą artystka potwierdziła. Podczas koncertu (bodajże) w Bratysławie, reżyser domagał się od Edyty Geppert zmiany wizerunku, choćby częściowego. Pani Edyta dostosowała się do próśb organizatorów. Wpięła w czarny żakiet... szpilkę z czerwonym łebkiem!

Edytę Geppert usłyszałem po raz pierwszy w 1984 roku we Wrocławiu, na Przeglądzie Piosenki Aktorskiej. Jej pojawienie się na profesjonalnej scenie było całkowitym zaskoczeniem. Wyłoniła się jakby z niebytu w pełni ukształtowana piosenkarka. Pierwszym występem podbiła publiczność, a mnie uczyniła swoim zagorzałym wielbicielem. Potem były występy w Opolu i Grand Prix za piosenkę „Jaka róża, taki cierń” (wtedy do prywatnego fanklubu Pani Edyty dołączyli moi rodzice!), La Valetta, Bratysława, Schevingen... Wszędzie sukcesy.

- Można powiedzieć, że odniosła Pani sukces, zrobiła karierę. Jakże jednak jest to inna kariera niż te, które są udziałem „jednodniowych gwiazd”...
- Nie lubię słowa kariera. Dziś karierę może zrobić każdy. To jedynie kwestia pieniędzy, reklamy... Ja cenię swoją niezależność. Śpiewam to, co chcę śpiewać, to co lubię. Mam swoją publiczność, ludzi w różnym wieku. Na moje koncerty przychodzą ludzie dojrzali, dzieci, młodzież. W ciągu swojej kariery (przypomnijmy: kariera to przebieg pracy zawodowej) zaśpiewałam ponad 1500 recitali. Ta forma kontaktu z publicznością odpowiada mi najbardziej.


Koncerty są jedyną w zasadzie (poza płytami) szansą obcowania ze sztuką Edyty Geppert. Komercyjne rozgłośnie radiowe nie są zainteresowane prezentowaniem ambitnej muzyki w perfekcyjnym wykonaniu. Ograniczają swój muzyczny program do prezentacji „muzyki drugiej i trzeciej ligi”. Zapytam nieśmiało szefów owych rozgłośni: a gdzie dydaktyczna rola mediów, gdzie kształtowanie gustów słuchaczy? Na odpowiedź nie liczę. Telewizja publiczna (choć nie tylko) zdaje się, zapomniała o istnieniu ambitnej sztuki. Zapomniała o Edycie Geppert.

- Kiedy zobaczymy w telewizji Pani recital? Nowy lub powtórkowy?
(uśmiech zażenowania )
- Wielokrotnie składałam telewizji publicznej propozycję nagrania recitalu. Kilkakrotnie usłyszałam, że... są zainteresowani, ale... gdyby tak chciała się Pani przebierać po każdej piosence (śmiech ).


Plakat promujący koncert piosenkarki w teatrze Roma. | Fot. materiały promocyjne.Uśmiech zażenowania, teraz na moich ustach. Zażenowania i niedowierzania. Jak to? Mamy w kraju niebywały skarb, jakim jest Edyta Geppert, jej bogaty repertuar, znakomity zespół jej towarzyszący. Istnieje duże zapotrzebowanie publiczności na muzykę Pani Edyty, a telewizja publiczna nie jest zainteresowana zaangażowaniem artystki? Nie rozumiem. Liczę bardzo na to, że prezes TVP wyjaśni nam, co sprawia, że telewizja, na którą MUSZĘ płacić abonament, nie spełnia moich życzeń.

Kiedy myślę o Edycie Geppert, o jej twórczości, nieodmiennie przychodzą mi na myśl trzy śpiewaczki: Edith Piaf, Jouliet Greco, Ewa Demarczyk. Wszystkie występowały w czarnych strojach, wszystkie śpiewały piosenki odległe od obowiązującej mody. Wszystkie też wymykały się klasyfikacji, „zaszufladkowaniu”...

- Mam od lat poważny problem: jakim mianem określić Pani śpiewanie? Jak Panią nazwać: piosenkarką, pieśniarką, śpiewaczką, wokalistką?
- Wokalistka to osoba zwracająca szczególną uwagę na dźwięk. Ja, starając się nie zaniedbywać muzyki, szczególną uwagę przykładam do tego, o czym śpiewam. Piosenkarka, pieśniarka? No, niby tak. Jeden z moich francuskich przyjaciół, kompozytor kilku moich piosenek, określił inaczej: interpretatorka. Może tak? Śpiewam piosenki, które określam mianem literackich. Więc interpretacja tekstu ma dla mnie szczególne znaczenie.


Olśnienie! Tak, interpretatorka tekstu i muzyki. Nadzwyczaj trafne określenie.

Siedzę w fotelu przed klawiaturą i słucham oczywiście płyty Edyty Geppert. Jest to nowa płyta „Śpiewam życie”, nagrana z zespołem Kroke. W sekwencji muzycznej płyta nawiązuje do muzyki żydowskiej, bałkańskiej, cygańskiej. Jak każda płyta Pani Edyty jest niezwykła. Apetyt na muzykę rośnie wraz z każdym kolejnym słuchaniem (to już trzeci raz w ciągu dwóch dni). „Śpiewam życie” jest płytą nagraną z Kroke. Wieloletnia współpraca z Henrykiem Alberem, Tomaszem Bajerskim odeszła do historii, w której pięknie się zapisała.

- Kroke tworzą zaskakująco dobrzy instrumentaliści, a pianista Krzysztof Herdzin wprost zdumiewa swoją grą i pomysłami muzycznymi. Skąd się wzięli? ( przyznaję się do niewiedzy ).
- Kroke to zespół niezwykły. Tworzą go znakomici młodzi muzycy. Występują głównie za granicą. Są bardzo znani w europie zachodniej, o wiele bardziej niż w Polsce. Mają w swoim dorobku płytę z Nigerem Kennedy'm i współpracę z Peterem Gabrielem. Krzysztof Herdzin to znakomity pianista i aranżer. Może przypomnę, że to on aranżował muzykę Jana P. Kaczmarka nagrodzoną Oskarem. Mam to szczęście, że od kilku lat stale z nim współpracuję. Mam wrażenie, że na artystyczne spotkanie z Kroke i Krzysiem czekałam przez całe swoje życie.

Rozmawiamy z Edytą Geppert przez blisko godzinę. Z rozmowy wyłania się nowy, niedostępny dotychczas dla mnie obraz wielkiej artystki. Osoby spokojnej, zrównoważonej, pokornej wobec swojej sztuki. Skromnej, wręcz nieśmiałej. Podoba mi się ten obraz. A być może najbardziej podoba mi się szacunek, jakim darzy swoich słuchaczy na estradzie. Szacunek ten Pani Edyta potrafi przenieść na przypadkowego rozmówcę, jakim miałem szczęście być. Dziękuję za to.

Wiem, że spotkanie z Panią Edytą nie było ostatnie. Oto bowiem już za kilka dni w warszawskim Teatrze Roma odbędzie się recital, promujący nową płytę. 3 października o godzinie 19 stawię się niezawodnie (o ile uda mi się kupić bilety) w teatrze. 8 października Panią Edytę zobaczą i posłuchają widzowie w Teatrze Polskim w Wrocławiu, a dzień później w teatrze w Gliwicach. Tam już nie dojadę, czego ogromnie żałuję.

Uwaga! W weekend będziemy mieć dla Was bilety na wtorkowy koncert Edyty Geppert w warszawskim teatrze Roma. Szczegóły, jak je zdobyć podamy wkrótce.
Polskapresse i WP.PL zapraszają na czat z Edytą Geppert, 6 października 2006 r., godz. 12.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

bartosz koczkodaj
  • bartosz koczkodaj
  • 18.10.2011 03:16

Przeczytałem z naprawdę dużym zainteresowaniem. Świetny wywiad i ciekawe uwagi. A Edyta? Wielka Artystka. Może nie ma dla niej miejsca w TV, jest za to w tysiącach ludzkich serc.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ponadto jutro (piątek 29 września) od godz. 17.00, Edyta będzie podpisywała swoją najnowszą płytę w Empiku na Rynku w Krakowie:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.