Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

15771 miejsce

Efekt cieplarniany puszczania wiatrów

W fazę końcową wchodzą negocjacje o ostatecznym wyglądzie praw zwiazanych z emisją gazów cieplarnianych. Unia Europejska podjęła się szczegółowo uregulować te ważne dla społeczeństw kwestie.

Nie tak dawno zadecydowano o tym, że ślimak jest rybą. Ta istotna dla Europejczyka kwestia została na szczęście definitywnie rozstrzygnięta. Co prawda nie uzgodniono zmian w systematyce ani ryb i ślimaków, lecz to już sprawy mniejszego znaczenia.
Aktualnie ciężar legislacji przesunął się w kierunku nadmiaru gazów cieplarnianych. Według unijnych demaskatorów i ich ekologicznego zaplecza najistotniejszy jest dwutlenek węgla i metan. To one zakłócają właściwy rozwój państw i społeczeństw UE deregulując globalny obieg materii.

Nie uzgodnione wątki


Ustalono parytety i strategie dla poszczególnych państw Unii. Teraz nad problemami eliminacji CO2 głowią się w parlamentach krajowych.

Czego się nie udało UE:
- nie udało się uzgodnić zapisów o szkodliwym wpływie gazów wulkanicznych i zobowiązaniu ich właścicieli do neutralizacji wyziewów w skali 5 procent rocznie; (Włosi nie dali się przekonać, mimo solennych zapewnień o unijnej pomocy)
- nie udało się wprowadzić zapisów o regulacji żywieniowej dla mieszkańców UE (i w perspektywie mogących stanowić przesłanie dla wszystkich mieszkańców Ziemi), mającej ograniczyć w krótkim czasie o 50 procent produkcję tzw.: "szkodliwych wiatrów".

John Bull emits an explosive bout of flatulence at a poster of George III as an outraged William Pitt the Younger ticks him off. Newton's etching was probably a comment on Pitt's threat (realized the following month) to suspendhabeas corpus. / Fot. Richard Newton (1777-1798)Eksperci szacują, że przeciętny mieszkaniec Ziemi produkuje rocznie około 1 kilograma „wiatrów”.

Ogromnego znaczenia nabiera więc sprawa ograniczenia ilości pierdów. Urzędnicy Unii nie mieli na uwadze jedynie indywidualnego powstrzymywania się obywateli. Do sprawy podeszli w sposób profesjonalny. Poprzez analizę diety określili najbardziej pożądany jej skład. Skład optymalny diety dla realizacji celu strategicznego jakim dla ludzkości staje się walka z ocieplaniem klimatu w wyniku antropogenicznego wzrostu ilości gazów cieplarnianych. Nie da się bowiem ukryć, że najbardziej antropogenicznym czynnikiem wzrostu ilości gazów cieplarnianych jest produkcja złych wiatrów, pierdów i bąków. Łącznie z czynnikiem demograficznym nabiera to coraz większego znaczenia. Właśnie te kwestie miały być przedmiotem unijnego Rozporządzenia. Analizy wykonane na potrzeby prac nad tym Rozporządzeniem wykazały, że możliwe jest ograniczenie zagrożeń nawet o 60-70 procent. Nie można obojętnie przejść obok takich możliwości. Wszyscy winniśmy się pochylić.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

Własnie przed chwilą otrzymałem od kolegi link: http://www.tvn24.pl/0,1705374,0,1,chca-wybic-wielblady-wydzielaja-za-duzo-gazow,wiadomosc.html
który pokazuje, że absurdy ekologiczne nie mają końca, a właściwie mają koniec czasami bardzo tragiczny. Greenpeace i Minister Środowiska zadba, by takie fakty miały odpowiednio słuszne uzasadnienie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ryszardzie, to że jest w dziale "na luzie" nie oznacza że nie ma poważnej wymowy.
Choć kolega stwierdził "... ustawa przejdzie w Sejmie jednym pierdnięciem" i dodał odpowiedni link: http://www.youtube.com/watch?v=9Gb59LLhhck.
A poważniej: ukrywanie pod ziemią co2 to nie walka z nim; przenoszenie produkcji do Azji i Afryki to wcale nie redukcja emisji gazów, etc. I jeszcze: skąd pochodzi wiedza o zagrożeniu i efektach cieplarnianych.
Wydaje mi się, że brak dostatecznego odpływu gazów powoduje nadmierny ucisk na śródmózgowie. Stąd pomysły ze ślimakiem i chowaniem CO2 pod ziemię, stąd też twierdzenia ekologów, że kluczowym organizmem lasu jest kornik, który przecież zżera las i tym samym ogranicza produkcje tlenu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oglądałem program Galileo gdzie niemieccy naukowcy prowadzili badania nad ograniczeniem wydalania ''gazów'' przez krowy. Podawali dane ile tego idzie w atmosferę aż mnie zadziwiło.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Robercie, z pewnością efekty, osiągnięcia i niedociągnięcia są trudnymi tematami. Zastanawiam się nad źródłami z których czerpałeś. Tekst ten traktuję z przymrużeniem oka... ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.