Facebook Google+ Twitter

Efekty specjalne w "Kołysance" Juliusza Machulskiego

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-02-14 16:34

12 lutego do kin wchodzi komedia Juliusza Machulskiego, "Kołysanka" - przewrotna mieszanka humoru z elementami grozy. To nie tylko oryginalna zabawa z konwencjami, ale i niesamowite efekty specjalne.

Scena przemiany w wampiry, kolor tajemniczego eliksiru podawanego "niewolnikom" wampirów, czy intrygująca sowa... tego się nie da nakręcić zwykłą kamerą ani zrealizować bez ekipy odpowiedzialnej za efekty specajalne. Za całość procesu postprodukcji odpowiedzialny jest dział animacji i efektów specjalnych ORKA Film.


- Założeniem reżysera było przygotowanie efektów specjalnych, które jednocześnie są ciekawe i przekonywujące, a zarazem delikatne i niedominujące. Udział w przygotowaniu takich efektów, był dla zespołu wyzwaniem i przyniósł ogromną satysfakcję - mówi Olga Szablewicz-Pisuk, project supervisor w dziale animacji ORKA Film.

Jednym z kluczowych momentów w filmie jest scena której dokonuje się przemiana aktorów
w postaci wampirów. - Juliuszowi Machulskiemu zależało szczególnie w tej scenie na delikatnym efekcie, który nie zaburzy kameralnego charakteru całego filmu. Prace nad ujęciem rozpoczęliśmy od konceptu, który zaproponowaliśmy reżyserowi, oraz opracowania metody dzialań - mówi Olga Szablewicz - Pisuk.

Ostateczny efekt uzyskano przez połączenie kilku technik min: morfingu - efektu, który umożliwia płynne przenikanie jednych elementów w drugie, oraz efektów cząsteczkowych, za pomocą których uzyskaliśmy wrażenie rozpadania się ubrań aktorów. Sporą część pracy nad sceną “przemiany” stanowiło rozdzielenie, a następnie połączenie już odpowiednio przygotowanych warstw z poszczególnymi aktorami.

W tym ujęciu zastosowano technologię motion control, która umożliwia wykonanie dowolnej ilości identycznych przebiegów kamery. Głównym elementem sceny, który jest niepowtarzalny była oczywiście gra aktorska. Spasowanie i płynne przejście pomiędzy różnymi pozycjami aktorów było największym wyzwaniem w pracy nad tym ujęciem.

Istotnym elementem pracy działu animacji ORKA Film nad „Kołysanką” było także stworzenie sceny, w której prawdziwa kamera płynnie przechodzi w kamerę wirtualną, a
która następnie odjeżdża od okna pałacu prezydenckiego w Warszawie, unosi się do góry i wylatuje w kosmos.
Tutaj należało połączyć wiele warstw ruchu.

Nad sceną pracowało ok. 11 osób, renderowała ją farma ORKI, składająca się z 160 core’ów, a same prace trwały dwa miesiące. ORKA Film jest również odpowiedzialna za pomysł i wykonanie czołówki filmu.

- Zaproponowaliśmy kilka wersji czołówek. Reżyserowi najbardziej spodobała się wersja, w której podróżujemy przez świat starych rycin, tajemniczych symboli i znaków, która podkreślała zarówno efekt grozy, jak i historyczny aspekt życia wampira. W pracy nad czołówką pracowaliśmy nad ogromną liczbą materiałów, aby przetworzyć aktorów filmowych na obrazki rycinowe - dodaje Olga Szablewicz-Pisuk.

- Praca nad „Kołysanką” była nie tylko fascynującą pracą – to także dowód talentów naszych osób z działu animacji - mówi Magdalena Zimecka, szef studia ORKA Film.

Autor: Kinga Nurska

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.