Pozycja materiału w rankingach:
Zmorą naszej zabieganej codzienności jest nieustanna walka z czasem. Toczymy ją w domu, w szkole, w pracy. Zadanie musi być na jutro, raport za godzinę, a projekt na teraz. Tak szybko jak to możliwe. As soon as possible.
ASAP. Brzmi zupełnie jak nazwa jakiejś choroby tropikalnej. Choroby która dotyka prawie każdego współczesnego pracownika, a w zasadzie zapracowanego czasownika. Jak mówi znane powiedzenie - czas to pieniądz, a dobry fachowiec który robi coś szybko i tanio, jest na wagę złota. Każdy kto widział komedię Stanisława Barei "Brunet wieczorową porą", kojarzy słynnego mechanika samochodowego, który mawiał "Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem!" Prawdopodobnie był to jedyny tak zapracowany człowiek na świecie, który miał jeszcze dużo czasu, aby jeść. Z własnego doświadczenia wiem, że dziś ze świecą szukać takich ludzi. Choć oczywiście zdarzają się wyjątki.
brzuchem osiągają sukces. Na pytanie "Jak to zrobili?" odpowiadają z błogim i rozbrajającym uśmiechem "Nie wiem, jakoś tak wyszło". Ale nie łudźmy się. O ich sukcesie decyduje zwykle fuks i przysłowiowy łut szczęścia. Być może zawarli pakt z diabłem lub posiedli jakąś magiczną wiedzę, do której by się nie przyznali nawet na torturach hiszpańskiej inkwizycji. My, zwykli śmiertelnicy musimy jednak sięgnąć do tradycyjnych metod, bo na cud nie mamy co liczyć. Od czego zacząć?Zobacz także:
Artykuły
(10)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.87)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Studiowałem dziennikarstwo na Uniwersytecie Wrocławskim. Tu i ówdzie (po)pisuję (Runner's World, gazeta.pl, Grupa Montevideo). Debiutowałem na portalu ithink.pl "słynnym" artykułem "Jak otwierałem fabrykę LG...":... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Aga W. 08.05.2012 16:56
Ciekawie, lekko i z humorem, a do tego-Święta Prawda.
Gratuluję!!
Tadeusz Wojewódzki 28.04.2011 20:51
Przeczytałem tekst z przyjemnością.
faktycznie - z jednej strony jest masa teoretycznych uogólnień, podpowiedzi i narzędzi, ale kiedy przychodzi czas decyzji - jesteś sam. Tylko z tym, co masz w głowie. Cala ta wielka i kosztowna machina zarządzania, wsparcia, podpowiedzi psu zdaje się na budę.
Coraz powszechniej i mocniej odczuwalne jest parcie na szybka reakcje. Stąd powszechność syndromu bicia piany. Jeśli ubija się ją dostatecznie szybko, to akceptacje budzi sam fakt tempa jej ubijania. "Mów coś, rób coś, nie stój tak!"- parcie na szybka reakcję - bez zaplecza informacyjnego, bez wiedzy dostosowanej do potrzeb odbiorcy, generuje rożne reakcje.
O syndromie bicia piany będę pisał za jakiś czas.
warto o tym tekście pogadać!
Otwarcie galerii handlowej Sky Tower we Wrocławiu
(odsłon: +599)