Pozycja materiału w rankingach:
Mieszkańcy dwóch największych polskich miast nie chcą zdawać egzaminów na prawo jazdy u siebie. Wyjeżdżają do mniejszych miejscowości, w których łatwiej zdobywają uprawnienia. W ostatnich tygodniach wśród kursantów z Łodzi i Warszawy robi furorę Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Płocku.
Tylko co czwarty kandydat na kierowcę z Łodzi zdaje egzamin na prawo jazdy w miejscowym Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. Łodzianie wolą zdawać w Sieradzu, Piotrkowie, Skierniewicach oraz w Płocku. Warszawiacy chętnie też jeżdżą na egzaminy do Ciechanowa.Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Ania Kowalczyk 24.02.2011 10:25
W Płocku nie łatwo jest zdać, oblewają za nie wiadomo co, że niby ciągle wszyscy wymuszają pierszeństwo, a to nie prawda bo nikt normalny nie będzie się rzucał pod samochód. Banda złodziei i oszustow w Płocku. Tylko łapówka sie liczy, mój kuzyn dał i zdał, mnie nie stać na łapówki i dziś znów oblałam. Jak dam 1000zł to zdam (narazie zbieram na łapówke) taka prawda!!!!!!!!!!!!!!!
MJKM 21.01.2011 18:55
Ale gryps \, jazda autem jest jak jazda na sankach prosta i szybka:)
aLEKSANDRA 20.12.2010 11:53
Obecnie zdaję na prawojazdy 4 raz, ale nie przez stres tylko przez brak odpowiednich umiejętności i taka jest prawda, po 10 następnych wykupionych godz. w Ośrodku wiem, że praktyka czyni mistrza i nie ma co się oszukiwać i zwalać winę na egzaminatorów.
Magdalena Iskrzycka 29.10.2007 09:50
Ja w gdańsku zdając na kategorię B trafiłam na bardzo dobrego egzaminatora. Dobrego, nie dlatego, że nic ode mnie nie wymagał, ale dlatego, że podczas trwania egzaminu zwracał uwagę na dobre nawyki jakie wpojono mi podczas kursu. Poszłam do PORDu zestresowana bardziej niż na egzamin magisterski, a wróciłam nie tylko ze zdanym egzaminem, ale z poczuciem, że mam szanse zostać dobrym kierowcą.
Zupełnie inna sytuacja miała miejsce podczas egzaminu na kategorię A, ale piszę ten komentarz żeby podnieść na duchu przyszłych kierowców z dużych miast, więc o tym może przy innej okazji.
Małgorzata Kubacka 11.06.2007 09:25
Dziwne to to nie jest...
Jak ja się cieszę, że mam to za sobą... jakieś 8 lat temu zdawałam prawo jazdy
i nie było cyrków jak dziś... Wolałabym zdawać w Płocku niż w Gdańsku czy Warszawie...
z 2 str jest tak, że im trudniej na egzaminie i w większym mieście, tym chyba łatwiej później,
jak już jeździmy bez egzaminatorów i instruktorów. No bo co ta filozofia jeździć w małych miastach?