Pozycja materiału w rankingach:
Nie ma to jak trochę nerwów; trzęsawica rąk, pot spływający po plecach... Najważniejsza jest jednak satysfakcja - zdać za pierwszym razem egzamin na prawo jazdy. Cóż, nie każdy może się tym pochwalić.
Zobacz także:
Artykuły
(128)
Galerie
(46)
Średnia ocen
(4.43)
Wiek: 25 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska
O mnie: Długopisowa kleptomanka. Pożeraczka książek i filmów. Otwarta na każdą muzykę i nowe doznania. Z głową pełną poezji podąża przez świat. Uzależniona od miłości, kota i internetu.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Małgorzata Mrozek 06.02.2010 21:40
Hm... Ja umiem tak sobie, choć może siebie nie doceniam, ale zdałam za pierwszym razem :)
Judyta Rykowska 06.02.2010 11:24
"W Poznaniu chyba lubią dziewczyny, bo często zdają za pierwszym razem. " Gosiu, a ja myślałam, że po prostu umiem jeździć :P
Mirek Suchodolski 06.02.2010 09:24
Judyto, odpowiem na tą historię jako stary (były) kierowca zawodowy B.C. Wszystkie egzaminy też zdałem, za pierwszym razem. ŻEBY BYĆ KIEROWCĄ- TRZEBA MIEĆ KROPLĘ BENZYNY WE KRWI. Tacy, którzy nie zdają ...nasty raz powinni w ogóle zrezygnować z jazdy samochodem. Przecież to śmierć w oczach, i zagrożenie dla innych użytkowników. SZEROKIEJ DROGI.
Livia Kolan 05.02.2010 21:44
Gratuluję. :) Jak ja zdawałam w Gdańsku, to najpierw trzeba było zaliczyć egzamin teoretyczny i dopiero wtedy zapisywali na praktyczny.
Małgorzata Mrozek 05.02.2010 20:59
W Poznaniu chyba lubią dziewczyny, bo często zdają za pierwszym razem. Mnie egzaminował pan Sz., który co prawda wypomniał mi jedną rzecz, ale zaliczył za pierwszym razem :)
Gratuluję, teraz dużo jeździj, bo co po zdaniu za pierwszym razem egzaminu, jeśli samochód ma stać. Ja nie jeżdżę.
Beata Szczurzewska 05.02.2010 20:47
Wiedziałam, że zdasz :))))) ale wiesz, nie masz serca, w takim napięciu, aż do samego końca trzymasz czytelnika ;p
Piękno i... dziwaczność w drzewach zaklęte [Galeria]
(odsłon: +204)