Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Egzaminacyjna jazda bez trzymanki

Pozycja materiału w rankingach:

63737 miejsce

Dział: Moje Trzy Grosze

Ocena: 25pkt

Oceń:

Egzaminacyjna jazda bez trzymanki


Nie ma to jak trochę nerwów; trzęsawica rąk, pot spływający po plecach... Najważniejsza jest jednak satysfakcja - zdać za pierwszym razem egzamin na prawo jazdy. Cóż, nie każdy może się tym pochwalić.

Po odbyciu kursu teoretycznego i praktycznego, zadowolona złożyłam papiery w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego. Oba egzaminy (teoretyczny i praktyczny) wyznaczono na ten sam sądny dzień - 29 grudnia. Nie do końca wiedziałam, czy mam się cieszyć, czy też płakać, z powodu tak odległego terminu zaliczenia (około miesiąca). Dla pewności postanowiłam dokupić sobie w ośrodku dodatkową godzinę jazdy, tuż przed egzaminem; wiadomo - łuk, rondo - lepiej sobie jeszcze przećwiczyć.

Wreszcie nadszedł ten dzień. Przez całą noc wyśniłam chyba wszystkie możliwe opcje niezdania. A to niezapięte pasy, a to niedopasowanie fotela i lusterek do jazdy, nie wspominając o nieustąpieniu pierwszeństwa innym uczestnikom ruchu. Przejęta i zestresowana, zjawiłam się w poznańskim WORDzie o wyznaczonej godzinie. W holu panował nieprzyjemny nastrój. Miałam wrażenie jakby miała wybuchnąć jakaś bomba, a ludzie w poczekalni, zastanawiali się czy uciekać, schować się do bunkra, czy może zacząć odmawiać zdrowaśkę.

Minuta za minutą wlokły się niemiłosiernie... z letargu wyrwał nas egzaminator. Poprosił o wyjęcie dowodów tożsamości i według listy zapraszał do sali. Na początek objaśnienie zasad egzaminu teoretycznego, oswojenie z klawiaturą, kilka pytań na rozgrzewkę. Stres, nie wiedząc gdzie, powoli się ulatniał.

Każde pytanie przeczytałam minimum dwa razy, nie chciałam popełnić najmniejszego błędu. Porażką byłoby dla mnie zakończenie egzaminu na tym etapie. Po chwili było już wszystko jasne - 0 błędów i możemy przejść dalej. Nie wszystkim się jednak udało. Stres zebrał swoje żniwa? A może nie każdy solidnie się przygotował?

Zobacz także:

Judyta Rykowska OFFline profil autora

Autor: Judyta Rykowska

Napisz do autora

Artykuły (128) Galerie (46) Średnia ocen (4.43)

Wiek: 25 | Miejscowość: Poznań | Kraj: Polska

O mnie: Długopisowa kleptomanka. Pożeraczka książek i filmów. Otwarta na każdą muzykę i nowe doznania. Z głową pełną poezji podąża przez świat. Uzależniona od miłości, kota i internetu.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 9

Sortuj komentarze:

Małgorzata Mrozek 06.02.2010 21:40

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 47

Hm... Ja umiem tak sobie, choć może siebie nie doceniam, ale zdałam za pierwszym razem :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Judyta Rykowska 06.02.2010 11:24

Ocena: Ocena pozytywna 53 Ocena negatywna 40

"W Poznaniu chyba lubią dziewczyny, bo często zdają za pierwszym razem. " Gosiu, a ja myślałam, że po prostu umiem jeździć :P

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirek Suchodolski 06.02.2010 09:24

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 48

Judyto, odpowiem na tą historię jako stary (były) kierowca zawodowy B.C. Wszystkie egzaminy też zdałem, za pierwszym razem. ŻEBY BYĆ KIEROWCĄ- TRZEBA MIEĆ KROPLĘ BENZYNY WE KRWI. Tacy, którzy nie zdają ...nasty raz powinni w ogóle zrezygnować z jazdy samochodem. Przecież to śmierć w oczach, i zagrożenie dla innych użytkowników. SZEROKIEJ DROGI.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Livia Kolan 05.02.2010 21:44

Ocena: Ocena pozytywna 48 Ocena negatywna 42

Gratuluję. :) Jak ja zdawałam w Gdańsku, to najpierw trzeba było zaliczyć egzamin teoretyczny i dopiero wtedy zapisywali na praktyczny.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Małgorzata Mrozek 05.02.2010 20:59

Ocena: Ocena pozytywna 47 Ocena negatywna 45

W Poznaniu chyba lubią dziewczyny, bo często zdają za pierwszym razem. Mnie egzaminował pan Sz., który co prawda wypomniał mi jedną rzecz, ale zaliczył za pierwszym razem :)

Gratuluję, teraz dużo jeździj, bo co po zdaniu za pierwszym razem egzaminu, jeśli samochód ma stać. Ja nie jeżdżę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Traciak 05.02.2010 20:52

Ocena: Ocena pozytywna 59 Ocena negatywna 37

Gratuluję:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Beata Szczurzewska 05.02.2010 20:47

Ocena: Ocena pozytywna 65 Ocena negatywna 43

Wiedziałam, że zdasz :))))) ale wiesz, nie masz serca, w takim napięciu, aż do samego końca trzymasz czytelnika ;p

Komentarz został ukrytyrozwiń

Judyta Rykowska 05.02.2010 18:22

Ocena: Ocena pozytywna 49 Ocena negatywna 49

a dziekuje :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Michał Padiasek 05.02.2010 17:53

Ocena: Ocena pozytywna 58 Ocena negatywna 45

Gratuluję!

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.