Pozycja materiału w rankingach:
388. Tyle egzekucji zostało wykonanych w Iranie w ubiegłym roku. W tym kraju rządzonym przez ajatollaha Ali Chameneiego skala kary śmierci naprawdę przeraża. Na najwyższy wymiar kary są skazywani również nieletni.
1 grudnia 2010 r., Teheran. Przed zaplanowaną na godzinę piątą rano egzekucją 40-letniej Chadije Dżahed (na zdjęciu obok, kochanka gwiazdora irańskiego futbolu oskarżona o zabójstwo jego żony, jej proces wzbudził wiele kontrowersji i trwał 9 lat) do więzienia Ewin przybywa rodzina zamordowanej kobiety. Irańskie prawo daje im możliwość uratowanie skazanej od kary śmierci poprzez przebaczenie. Ona tylko płakała, ale nie powiedziała ani słowa. Wszyscy obecni czekali co powie Naser Mohammad Chani (czyt. mąż zamordowanej kobiety) - zrelacjonował mediom adwokat Dżahed. Piłkarz do końca egzekucji nie odezwał się ani jednym słowem.
Sędziowie zazwyczaj proszą rodzinę o akt miłosierdzia wobec rodziny ofiary, ale to do jej członków należy ostatnie zdanie.
Temat skali kary śmierci w Iranie bardzo rzadko pojawia się w mediach. Jednak ostatnio światowa opinia publiczna oraz obrońcy praw człowieka z niepokojem i zapartym tchem obserwowali przypadek Sakineh Mohammadi Asztiani, matki dwójki dzieci, która w roku 2006 r. została skazana na ukamienowanie za cudzołóstwo oraz zamordowanie swojego męża. Proces, w którym Iranka musiała oskarżać samą siebie, został uznany za sprzeczny z międzynarodowymi standardami. Potwierdzać to może aresztowanie syna Asztiani, Sajeda Gaderzadeha, oraz adwokata kobiety, Houtana Kiana 10 października 2010 r. Bardzo surowy wyrok irańskiego sądu wywołał na całym świecie falę protestów. Pod listem w obronie skazanej, zamieszczonym na stronie internetowej włoskiego dziennika "La Repubblica", podpisały się setki tysięcy osób. W lipcu 2010 r. władze Iranu odstąpiły od zamiaru stracenia kobiety przez ukamienowanie. Sakineh Asztiani miała jednak zostać powieszona. Na początku listopada br. odroczono jej egzekucję, ale skazana nadal przebywała w więzieniu, choć nie ma mocnych dowodów ją obciążających.
Co powoduje, że na przestrzeni lat liczba egzekucji w Iranie wzrosła tak drastycznie? Wpływ na to zapewne miały antyrządowe protesty w roku 2009 po sfałszowanych wyborach prezydenckich, w których zwycięstwo ogłosił Mahmud Ahmadineżad. Muzułmańskie władze krwawo rozprawiły się z setkami tysięcy demonstrantów (nieoficjalnie ponad 200 zabitych na irańskich ulicach) oraz wydały wiele wyroków śmierci na działaczach demokratycznej opozycji. Wówczas religijny reżim z Teheranu poczuł zagrożenie utratą władzy w Iranie, która jest w ich rękach nie podzielnie od ponad 30 lat. Paranoja rządu w Teheranie wywołana zagrożeniem atakiem ze strony Izraela oraz rozbudowa własnego programu atomowego odwraca uwagę opinii publicznej od makabrycznej eksterminacji własnych obywateli poprzez karę śmierci. Każdy kraj ma prawo osądzać swoich obywateli według własnego prawa ale żadne państwo na świecie nie powinno decydować o życiu lub śmierci swoich obywateli. Zobacz także:
Artykuły
(554)
Galerie
(84)
Średnia ocen
(3.96)
Wiek: 21 | Miejscowość: Trzebinia | Kraj: Polska
O mnie: http://drabikpany.blogspot.com/ >> Po prostu opisuję świat jaki jest - Bez cenzury i uprzedzeń. Po co marzyć o idealnym świecie skoro ten jest taki piękny ?
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Jan kowalski 26.12.2010 15:51
Średniowieczna dzicz! U nas niektórym/na przykład tzw, "obrońcom krzyża"/. też marzy się Iran Europy Środkowo-Wschodniej
Jędrek 26.12.2010 00:02
Nick: Marta Jenner Dzisiaj 23:37 dzięki za post !
MA RACJĘ red. Pani Marta przeciwnicy uważnie poczytajcie,wieszać poblicznie obrzydliwych bandziorów !!!!! W polsce anonimowo piszą co zrobił debil jak ci co publikują materiał i fotki jego.
Za Odrą nie ma anonimów najczęściej jak u nas.
Adam 25.12.2010 23:50
U nas za wyrznięcie nożem,zabicie dziecka,matki,rodziny ew nascie lat,wychodzi za dobre sprawowanie.
Powinni publicznie wieszać,najczęściej durnia robią śmieje się z tego co zrobił !
Tam jest pożądek każdy sie boi,w USA mają dość dzikusów - w paru stanach wprowadzono kary śmierci.
Biedny to bardzo amoralny kraj przygłupia swoboda "róta co chceta" jak mawia Jerzy u nas.
Marta Jenner 25.12.2010 23:37
@bombka
Wojujące sufrażystki znalazłyby powód do oburzenia również we własnym (cywilizowanym) kraju, gdyby zechciały spojrzeć we właściwym kierunku.
Zwróćmy uwagę na ten fragment tekstu:
"To tylko jedna z bardzo wielu egzekucji wykonanych w tym roku w Iranie, lecz to nie pierwszy raz, gdy z pary podejrzanych, to kobieta zostaje skazana na karę śmierci, a mężczyzna, mimo, że obciążają go dokładnie te same dowody, unika jakiejkolwiek odpowiedzialności karnej."
Do takich skrajności w Polsce na szczęście nie dochodzi, ale proszę sobie przypomnieć choćby tę sprawę:
http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Noworodki-w-beczce-po-kapuscie-25-lat-dla-matki,wid,11912536,wiadomosc.html?ticaid=1b7bf
Matka dostaje 25 lat, ojciec - 8. Ojciec, który na wiadomość o ciąży żony kazał jej po urodzeniu wyrzucić dziecko na śmietnik. Sąd uznał, że "ta rozmowa - stanowczy sprzeciw męża wobec powiększania się rodziny o kolejne dziecko, jego agresywne zachowanie i groźby - miała wpływ na postępowanie Jolanty K., jej poród w domu i zabójstwo noworodka". A jednocześnie ten sam sąd uwierzył, że mąż nie zauważył czterech kolejnych ciąż kobiety, z która regularnie współżył, nie dostrzegł ciał dzieci w domowej! zamrażarce!
I inny przykład, jak polski wymiar sprawiedliwości traktuje kobietę - wyrok krakowskiego sądu w sprawie zabójstwa Marty Bryły: link
"Sąd uznał, że to motyw zasługujący na potępienie. Dlaczego jednak przyjął, że Marek K. nie działał ze szczególnym okrucieństwem?
- Chłopak zadał 36 ciosów, ale biegli stwierdzili, że pierwsze z nich, w krtań, były śmiertelne. Pozostałe rany były pośmiertne - tłumaczy sędzia Domański. Podkreśla, że Marek K. nie chciał zadać Marcie dodatkowych cierpień. Chłopak zeznał, że chciał "ulżyć swojej dziewczynie" i dlatego ją dobił. Mówił też, że dziewczyna wpadła w histerię i sama nabiła mu się krtanią na nóż. Drugiemu stwierdzeniu sąd nie dał wiary. Dlaczego więc uwierzył wersji o "ulżeniu"? - Wszelkie wątpliwości musimy rozpatrywać na korzyść oskarżonego - mówi Rafał Lisak, rzecznik krakowskiego sądu."
A jak wyglądało to "ulżenie" ofierze wg zeznań mordercy?
"- Byłem przerażony całym zajściem. Chciałem zadzwonić po pogotowie, ale bałem się, że nikt mi nie uwierzy. Pomyślałem, że trzeba ją ogłuszyć, żeby nie cierpiała - tłumaczył podczas wizji lokalnej w domu w Swoszowicach Marek K.
Dziewczyna otrzymała ciosy w tył głowy patelnią i wałkiem do ciasta. - Byłem w strasznym szoku, nie wiedziałem co zrobić. Marta jęczała i charczała, chciałem ją uciszyć. Gdy straciła przytomność postanowiłem ją dobić nożem. Pozbawienie jej życia wydawało mi się jedynym wyjściem z sytuacji - relacjonował policjantom oskarżony. Oprawca usiadł na ciele ofiary i zaczął jej na oślep zadawać ciosy nożem w klatkę piersiową i szyję. Potem spokojnie sprawdził puls."
Dominik Tomaszczuk 25.12.2010 22:41
Raczej nie pani/panie bombka - chrześcijan tam niewielu, sprawa niezbyt ich dotyczy.
bombka dla PO 25.12.2010 22:34
Gdzie jest wielkie oburzenie antyislamskie szanownych pań z w24 - sztandarowych postępowych sufrażystek??? No tak, cholera, to nie chrześcijanie mordują, tylko są mordowani, prawda?
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1036)