Górny Śląsk, Gliwice: przekroczone normy hałasu i zanieczyszczeń powietrza, centrum rozjeżdżane przez TIR-y, ale także - las komunalny - zielone płuca, miejsce wytchnienia i rekreacji. Czy jednak w dobie deficytu drewna ten las przetrwa?
Zobacz także:
Artykuły
(34)
Galerie
(24)
Średnia ocen
(4.88)
Wiek: 48 | Miejscowość: Gliwice | Kraj: Polska
O mnie: Biolog, Ślązak i gliwiczanin z urodzenia, wyboru i miłości. W chwilach wolnych czasem piszę ... o moim mieście i jego problemach.
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Bartłomiej Kowalewski 20.06.2008 10:03
witam
patrząc na powyższe zdjęcia jest mi przykro że
nie potrafiliśmy zapobiec tej rzezi
na głupotę nie ma lekarstwa
za bezmyślnośc powinna byc kara
Autor usunął profil 13.06.2008 08:51
Witam. Nie mogłe sobie odmówić przyjemności skomentowania tego tematu bo jest mi dosyć bliski. Otóż na wycinkę drzew w Lesie Komunalnym czy żadnym innym nie trzeba zezwolenia. Każdy las ma opracowany tzw Operat Urządzania Lasu w którym są wyszczególnione konkretne prace jakie należy wykonać w lesie przez pewien okres czasu. Operaty są sporządzane przez wykwalifikowanych pracowników Biura Urządzania Lasu.I nie prawdą jest , że operat sporządza się żeby poznać wartość drewna. Jest to wypowiedź osoby , która nie ma o tym żadnego pojęcia. Tak naprawdę pozyskanie drewnaa jest jednym z elementów gospodarki leśnej planowanej i celowej. Można się oburzać , że wycina się zdrowe drzewa bo wycina , ale robi się to po to , żeby inne bardziej dorodne miały odpowiednie warunki do wzrostu. Pomijam fakt , że nasz Las Komunalny powinnien zostać przebudowany (chodzi oczywiście o skład gatunkowy drzew) w co najmniej 90 %.
Ponadto jak wspomniała p. Lisowska , pielęgnacja to nie jest wycinka. W lesie nie istnieje cos takiego jak pielęgnacja drzew. Drzewo się wycina albo pozostawia. Można pielęgnować glebę , czy pielęgnować młodniki. Owszem w pracach na placach , skwerach gdzie rosną drzewa prowadzi się pielęgnacyjną przycinkę drzew ale należy rozgraniczyć las i park to nie jest to samo pojęcie. Drewna natomiast się nie utylizuje tylko zagospodarowuje a na porębie nie tworzy się szkółki leśnej tylko uprawę leśną. Nie będę się rozpisywał co to jest szkółka a co uprawa bo zajęłoby to dużo miejsca. Jeszcze tylko na koniec , zanim ktoś zabierze głos w temacie w którym się nie orientuje to powinien bardziej trafnie dobierać słowa , a przynajmniej chociaż raz sięgnąć do literatury fachowej.
Pozdrawiam.
Mirella Czajkowska-Turek 24.04.2008 10:42
Dalej twierdzę, ze to szok :(
Marta Wieszczycka 23.04.2008 17:26
Nieodpowiedzialni ludzie w poczuciu bezkarności. Jak widać nie wszędzie jeszcze samorządność jest rozumiana właściwie. Trzymam kciuki za Gliwice i jej mieszkańców w tej nierównej walce.
Jordan Cibura 23.04.2008 12:23
+ scyzoryk sie w kieszeni otwiera jak czytam takie wiadomosci.
Andrzeju, dziekuje za informacje. trzymaj reke na pulsie. pozdrawiam j.
Katarzyna Lisowska 23.04.2008 09:41
Nie trzeba. Miasto zleca wykonanie operatu szacunkowego dladanego obszaru, żeby poznać wartość drewna, które można stamtąd pozyskać, a potem ogłasza przetarg na "pielęgnację" - tzn. - wycinkę, utylizację drewna we własnym zakresie przez zwycięską firmę, i utworzenie na porębie szkółki leśnej.
Miasto płaci za robociznę, a firma płaci za drewno. Ok. 70 zł za metr przestrzenny.
Mirella Czajkowska-Turek 23.04.2008 09:19
Czy rzeczywiście na wycinkę drzew w lesie komunalnym ni trzeba zezwoleń??? Trzeba bezwzględnie dążyć do zmiany prawa!
Łatwiej wyrzucać śmieci w krzaki i do lasu? [Zdjęcia]
(odsłon: +1036)