Facebook Google+ Twitter

Ekologia - 120 kruków do odstrzału w Wielkopolsce

  • Źródło: Głos Wielkopolski
  • Data dodania: 2006-12-08 09:01

Wojewoda wielkopolski Tadeusz Dziuba podpisał właśnie decyzję zezwalającą na odstrzał kruków. W Wielkopolsce może zostać zabitych 120 tych chronionych ptaków.

Zdaniem myśliwych, kruki gwałtownie wyniszczają populację zajęcy - Fot. Andrzej SzozdaDomagał się tego Urząd Marszałkowski oraz Polski Związek Łowiecki. Zdaniem myśliwych, kruki zagrażają zającom, których liczba w Wielkopolsce w minionym czasie znacznie spadła.
– Wystarczyło, że do naszych zagród wpuszczaliśmy zające, by w krótkim czasie pojawiały się nad nimi stada kruków – mówi Michał Kolasiński, instruktor w poznańskim oddziale PZŁ. Dodaje, że kruków w Wielkopolsce jest za dużo.
Ornitolodzy i ekolodzy biją jednak na alarm. – Nie wiemy, ile jest tych ptaków w całym regionie. Nie do końca znamy też ich dietę, wiemy jedynie że są padlinożercami. Bardzo wątpliwe, by zagrażały zającom – wyjaśnia prof. Aleksander Winiecki z Zakładu Biologii i Ekologii Ptaków UAM.
Teraz do wielkopolskich lasów wyruszą myśliwi. Mogą odstrzelić do 120 ptaków. Wątpliwe, by jednemu człowiekowi udało się zabić w ciągu dnia więcej niż jednego ptaka.
Naukowcy przekonali Wojewódzkiego Konserwatora Przyrody, aby każdy zastrzelony przez myśliwych kruk trafił do uniwersyteckich laboratoriów, gdzie będzie zbadany.
– Wtedy dowiemy się na przykład, co dokładnie jedzą te ptaki. Prawdopodobne okaże się, iż odstrzał był zupełnie niepotrzebny, a zajęcy nadal ubywa. Szkoda, że wszystko odbywa się kosztem ptaków – dodają.

Filip Springer

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (15):

Sortuj komentarze:

Robert Grzeszczyk, zapytam wprost: Kpisz, czy o drogę pytasz? Nie ma świata "ludzkiego", "bobrzego" czy "łosiowego". Jest jeden świat samoswój, w którym każdy element ma swoje miejsce. To my, w krótkim (geologicznie) czasie zdewastowaliśmy ten porządek. Sposób Twojego myślenia pochodzi nawet nie z XX a z XIX wieku. "dla dobra naszego gatunku" - że pozwolę sobie Cię zacytować - jest właśnie konieczna równowaga, bo - zacytuję pewne powiedzenie - "Nie było nas, był las. Nie będzie nas, będzie las". To nam właśnie grozi dzięki naszym rabunkowym działaniom: wyginiemy. Bo z naszą śmieszną potęgą stajemy naprzeciw tysiące razy większej potęgi, ekosystemu całego globu w homeostazie. Kiedy ją zbyt naruszymy zmiecie nas jak pyłek ze swej powierzchni.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"W Japonii, dzikie wrony są uważane za szkodniki, gdyż rozgrzebują worki ze śmieciami i przenoszą odpadki do innych części miast.", podaje wikipedia
Pono szkodnikami u nas ( i nie tylko) są gołębie. Wciąż napotykam napisy:" nie karmić gołębi".

Komentarz został ukrytyrozwiń

Warto zajrzeć do źródeł, które po prostu mówią czym żywią się krukowate i czym się kończy każdy brak równowagi. Świat nie zaczyna i nie kończy na produkcjach Agory. Odwagi.
A potem, nie zaglądając do ściągawki ...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tu o krukach, które "zagrażają" młodym zającom:
http://wyborcza.pl/czystewajractwo/0,0.html

Bardzo ciekawa lektura

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pomysł, że przyroda ma nam służyć jest "nieco" chybiony biorąc pod uwagę, że jesteśmy jej częścią i to my jesteśmy od niej zależni, a nie odwrotnie.
To trochę tak jakby tasiemce w słoniu upierały się, że ma im służyć. Wiadomo, że jak zaczną za bardzo się rządzić, to słoń zje coś przeczyszczającego i wylądują tam gdzie im się to należy...

Komentarz został ukrytyrozwiń

W podobnym temacie, lecz z okolic Szczytna, napisałem kilka słów tu: link

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Grzegorzu, poruszył Pan wiele tematów, począwszy od niesprawiedliwości społecznej. Rzecz to bardzo istotna ale nie wiem czemu przy tej okazji. Rozumiem miłość do zwierzą i sam ją odczuwam. Ale ja mam świadomość brutalnej rzeczywistości, że cywilizacja jaką mamy, wynika z istniejącego łańcucha troficznego i drabiny którą Pan też buduje. A jednocześnie odwraca Pan głowę w drugą stronę. Czy to się jakoś nie nazwa, Panie Grzegorzu?
Jak powiedziałem, powinniśmy walczyć o ochronę środowiska mając świadomość i pewność, że ma nam służyć póki świata starczy. Żaden kruk i żaden bóbr o to nie zawalczą. Chyba, że Pan się chce zdać na bobra i kruka. Gratuluję.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Robert Grzeszczyk - ekolodzy proszę Pana, to właśnie usiłują uratować resztki rozwalonego systemu, a nie burzą równowagę. Przepraszam, ale taki zestaw poglądów jak Pana właśnie doprowadził do wyniszczenia przyrody w państwach zachodu, a miasta i ich okolice zamienił w betonowe pustynie.
Człowiek zachowuje się względem przyrody jak szkodnik i jeśli dalej będzie tak postępować, to przyroda uruchomi mechanizmy oczyszczania środowiska. Już teraz mamy co i rusz huragany, powodzie, nawałnice i inne tego typu, oraz silne trzęsienia ziemi średnio raz w tygodniu.
Jeśli dalej będziemy ulegać różnym lobby (myśliwskie na całym świecie gromadzą głównie ludzi bardzo zamożnych, więc w każdym kraju przeforsowują to co im wygodnie), to w końcu wyginiemy jako gatunek "człowiek cywilizowany". Przy życiu pozostaną tylko tubylcy w dżungli i znowu wszystko trzeba będzie zaczynać od początku, co w historii Ziemi wielokrotnie miało miejsce.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Do Ewa Szafranowicz: - już ktoś wpadł na ten pomysł:

W latach 1990-1992, w całej Brazylii szwadrony śmierci zabiły 4,661 dzieci. Daje to średnią 4,2 zabójstwa dziennie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Oczywiście komentujący wolą zwykle nasłuchiwać krakania nią treli ptaków śpiewających. Wolą też smarować się ekologicznymi trutkami na komary niż pozwolić żyć sikorkom by dalej tępiły te insekty. Jak silne jest to polskie myśliwskie lobby, że doprowadziło w tym roku do redukcji o ok. 60 tysięcy populację krukowatych w Austrii? A jakie musi mieć wpływy w Szwecji, Łotwie, Litwie, Estonii, że co roku redukują tam bobra tak jak u nas tylko sarnę, jak silnie wpłynęło na Szwedów, że co rok redukują kilkadziesiąt tysięcy łosi, jak mocna działają na Słowacji, że ci nie maja zamiaru przestać redukować niedźwiedzia. Ciekawe do kiedy będziemy mogli walczyć z własnym tasiemcem? Może się spytamy Agory i TVN?
Dziw, że nie widać, że zaczyna dominować bóbr i kruk a nie ludzki umysł i również , właśnie, ludzka egzystencja. Ciekawe, co będziemy jeść, gdy zboża wyżrą tabuny żurawi. Mnie się też podobają, ale ufam, że potęga ludzkiego umysłu jest zdecydowanie większa - nawet od inteligencji kruka czy chytrości bobra. A żyjemy w świecie cywilizowanym, ludzkim świecie, a nie świecie bobra czy kruka. Nie spodziewajcie się z ich strony żadnego pardonu :).
Nawet w prasłowiańszczyźnie człowiek był aktywnym elementem natury - nie stał i nie przyglądał się jej jedynie. Tak pozostało do dziś i należy to wziąć pod uwagę. To co zapoczątkował praczłowiek nie może nagle się zamienić w dzieło bobra. Mając wiedzę i umysł człowiek musi chronić środowisko pamiętając jednak o całym systemie. Nie tylko o jednym , czy dwóch gatunkach. Równowaga została wzruszona już w Raju. Teraz ekologiści wyłażą z zakamarków i chcą niszczyć kruchą istniejącą równowagę. Zapewniam, że zarówno kruk jak i bóbr wcale o niej nie myślą, i mają ją, mimo swej inteligencji (albo z jej powodu), w głębokim poważaniu, łącznie z sikorkami, zającami i skowronkami nie mówiąc już o mysikrólikach. To człowiek decyduje w świecie. Stworzył parki narodowe - tam ma decydować sama natura. Pozostałe obszary są zaklepane dla dobra naszego gatunku. Maja podlegać prawu człowieka. Niekoniecznie prawom silniejszego kruka nad słabszym szarakiem czy sikorką. Powinny podlegać prawu a nie medialnym nagankom i zbijającym kasę na społecznej naiwności ekologistach i układach medialnych.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.