Pozycja materiału w rankingach:
Kiedy ktoś zadaje pytanie czym jest ekologia, zastanawiamy się co odpowiedzieć. Jest to dbanie o środowisko, segregowanie śmieci, pomoc regionalnym organizacjom non-profit… Czy mamy pewność czytając książkę papierową, że jest ekologiczna?
Zanim sięgniesz po książkę papierową zastanów się nad tym ile drzew musiało zostać wyciętych aby mogła być wydrukowana. Zapewne wiele, zważając na fakt, iż nakład konkretnego tytułu obejmuje średnio 100 tysięcy egzemplarzy. Jeśli postanowiłeś dbać o ekologię, książka papierowa nie będzie dobrym wyborem. Nie jest to postulat, abyś przestał czytać. Są na to sposoby.Zobacz także:
Artykuły
(3)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.60)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Dziennikarka z zamiłowania:)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
kcpkfi 13.07.2011 22:18
melWuP <a href="http://cieeygloejzp.com/">cieeygloejzp</a>, [url=http://hfsbdjloquvb.com/]hfsbdjloquvb[/url], [link=http://xdpurhtbodaf.com/]xdpurhtbodaf[/link], http://xmskngmlzjoz.com/
Dominik Tomaszczuk 12.06.2010 21:24
Bardzo często korzystam z czytnika eksiążek, jakoś tak mam, że dla mnie literatura to treść, a nie zapach i szelest;]
Poza tym na pólkach mi się już ta makulatura nie mieści:))
Piotr Wierzbicki 12.06.2010 21:13
Isabella Degen i Mariusz Orłowski wyjaśnili tą sprawę. Niemniej nad tym tematem będziemy pracować w przyszłości. Nowoczesne cuda techniki zmieniają się w zawrotnym tempie i może okazać się że będziemy tonąć w śmieciach, choć wielu robi ostatnio na śmieciach coraz to lepszy interes. Myślę że dobrze stało się, poruszając ten temat.
Izabela Rególska 12.06.2010 20:36
A moim zdaniem każdy ma komputer i większość bynajmniej posiada mp3. A bynajmniej Ci co tu piszą o tym, że sprzęt elektroniczny się długo rozkłada;) Nie okłamujcie się- nawet jeśli nie słuchacie książek-macie sprzęt. Pytanie teraz co z nim zrobicie jak wam się znudzi?;)
Do obraźliwych komentarzy nie mam zamiaru się odnosić, bo bez uzasadnienia to hańba dla tego, kto go wygłasza.
Co do książki papierowej-sama jestem fanką. Ale ostatnio sięgnęłam po książki do słuchania i się do nich przekonałam. Jak mam chwilę wolną to czytam. Jeśli nie-słucham w czasie jazdy do pracy. To przecież lepsze niż bełkot z radia (i wbrew temu co poniektórzy mogą pomyśleć-do radia nic nie mam-jeśli nie nadaje tej samej piosenki średnio raz na godzinę).
Nie jestem specjalistką od ekologii i nie zajmuję się tym. Naukowa teoria jest zarezerwowana dla tych, co się tym zajmują zawodowo. Ja tylko pisałam o tym co JA osobiście sądzę:)
Klaudia Twarda 12.06.2010 08:59
Stare, zżółkłe i pomięte stronice książek- bezcenne !
Mariusz Orłowski 12.06.2010 08:57
Totalnie zakłamany artykuł, bezrefleksyjnie modny i fałszywy. Już od początku zajawki bełkot - własna definicja ekologii sprzeczna z jakakolwiek encyklopedią, nawet Wikipedią - i to ma być artykuł o ekologii, jak autor nawet jej definicji nie zna? Dalej też bezrefleksyjne fałsze - że papierowa książka nieekologiczna (czytaj: wbrew ochronie środowiska) - a taka książka rozkłada się szybko, nie zawiera substancji szczególnie szkodliwych, nadaje się na makulaturę, itd., podczas gdy elektroniczne nośniki utworów literackich już przy produkcji wytwarzają szkodliwe substancje, zawierają je potem w sobie, nie ulegają szybkiemu rozkładowi, muszą być utylizowane w specjalny sposób, nie nadają się na surowiec wtórny, itd.
Na koniec przypominam że ekologia to dyscyplina naukowa zajmująca się sprzężeniami pomiędzy organizmami żywymi a ich środowiskiem żywym i nieożywionym. Stąd twierdzenia ekologiczne to np. selekcja śmiertelna czy dobór seksualny, i każdy ekolog wie że zmienność powoduje ewolucję, postęp biologiczny, zaś dążenie do utrzymywania stanu minionego lub obecnego w ekosystemach jest wbrew twierdzeniom tej dyscypliny naukowej, wbrew ewolucji i naturze, i jest regresywne. Stąd to co dziś laicy nazywają "ekologicznym" jest faktycznie "antyekologicznym", stąd nie istnieje nic sztucznego czy nienaturalnego gdyż wszystko wywodzi się z natury i podlega jej prawom więc wszystko jest naturalne (o czym pisał już Marek Aureliusz w "Rozmyślaniach").
Dawid Serafin 12.06.2010 08:25
Dokładnie zapach papieru, szelest papieru - to jest to:)
Urszula Agata Marczewska 12.06.2010 00:01
Szelest może zapewnią, ale zapachu papieru już tak szybko nie...
Magdalena Gawryś 11.06.2010 22:55
Na pierwszym miejscu stawiam tradycyjną książkę ( nie kończy się bateria, przeżyje spotkanie z wodą), ale jeśli pojawi się kiedyś w miarę tani czytnik- chętnie przetestuję, ebooki jako takie akceptuję, audiobooki mi się nie podobają.
5. Festiwal Muzyki Filmowej w Krakowie oraz 80. urodziny Wojciecha Kilara. Relacja
(odsłon: +504)