Facebook Google+ Twitter

Ekonomiści o planie naprawy finansów

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2010-01-29 20:17

Ograniczenie wydatków i zmniejszenie deficytu - to plan rządu Donalda Tuska na najbliższe lata. Ekonomiści są podzieleni - jedni twierdzą, że plan rzeczywiście może przynieść oszczędności, inni uważają, że to jedynie zabieg marketingowy.

Premier Donald Tusk razem z ministrem finansów Jackiem Rostowskim i ministrem Michałem Boni przedstawił na Politechnice Warszawskiej program naprawy finansów publicznych. "Plan rozwoju i konsolidacji finansów 2010-2011" zakłada między innymi, że wydatki publiczne będą rosły najwyżej o wskaźnik inflacji powiększony o 1 procent.

Analityk z firmy doradczej Home Broker Katarzyna Siwek uważa, że najważniejszym elementem reformy finansów publicznych są szczegóły dotyczące tak zwanej reguły wydatkowej. Chodzi o regułę, która określa w jakim tempie będą mogły rosnąć wydatki budżetowe do czasu kiedy deficyt budżetowy zejdzie do poziomu 3 procent PKB. Zdaniem Katarzyny Siwek, ważne jest, aby ten plan reformy finansów nie zamienił się w działania marketingowe, jak już bywało w przeszłości. Katarzyna Siwek ocenia, że kolejny ważny element planu naprawy finansów publicznych, to działania związane z reformą KRUS i objęcie powszechnym systemem ubezpieczenia rolników mających gospodarstwa powyżej 15 hektarów. Zauważa jednak, że aby pomysł ten wszedł w życie potrzebna jest zgoda koalicjanta PO w rządzie, czy PSL-u.

Natomiast Andrzej Sadowski z Centrum imienia Adama Smitha krytycznie ocenia program naprawy finansów publicznych. Jego zdaniem, plan taki rząd powinien mieć na początku swojej kadencji, a nie dopiero po dwóch latach. Poza tym, jego zdaniem, konferencja premiera bardziej przypominała spotkanie w klubie literatury niż prezentację poważnego programu, który ma dokonać przełomu cywilizacyjnego w Polsce. "Miałem wrażenie, że słuchałem Szekspira czy bajek Andersena" - podsumował ekspert.

Innego zdania jest ekonomista Witold Orłowski. Uważa on, że jeżeli premierowi uda się zrealizować plan ograniczenia wydatków i zmniejszenia deficytu, to będziemy obserwować zmianę jakościową w funkcjonowaniu gospodarki. Witold Orłowski zaznaczył, że rządowy plan nie jest programem maksimum, jaki życzyliby sobie ekonomiści. Dodał jednak, że z pewnością mamy do czynienia z bardzo szerokim i dobrym programem, spełniającym wiele postulatów, które powinny być w Polsce zrealizowane. Orłowski zauważył, że rządowy projekt jest też odważny, gdyż sięga do reformy emerytalnej, która jest jedną z najtrudniejszych reform w każdym kraju. Zdaniem profesora Witolda Orłowskiego, program Donalda Tuska, to również pewna konstytucja prac rządu. Jego zdaniem, kończy się bowiem zgłaszanie oddzielnych pomysłów, a zamiast tego będziemy mieli wspólny program rządowy, do którego wszyscy ministrowie będą się musieli dostosować. Orłowski przyznał jednak, że plan naprawy finansów będzie bardzo trudny w realizacji.

Tymczasem ekonomista Ryszard Petru wystawia rządowemu programowi naprawy finansów publicznych ocenę trzy z plusem. Jak mówi, pomysły zawarte w dokumencie, które mają obniżyć wydatki, są dobre. Ważne jednak, aby szybko je realizować. Ryszard Petru żałuje, że w dwóch kluczowych sprawach, czyli w kwestii reformy KRUS-u i podwyższenia wieku emerytalnego brakuje konkretów. Jego zdaniem, projekt zakłada dopiero konsultacje w tej sprawie, a Petru uważa, że w okresie wyborczym ciężko będzie znaleźć poparcie koalicjanta. Ekspert pozytywnie ocenia natomiast pomysł wspomnianej reguły wydatkowej. Zaznaczył jednak, że ten pomysł istotnie sytuacji nie zmieni, bo mówi jedynie o wydatkach uznaniowych. Tymczasem w Polsce większość wydatków jest sztywna, jak choćby wydatki emerytalne. Rząd może więc regulować bardzo małą część wydatków.
Według premiera, do końca 2012 Polska wypełni główne kryteria traktatu z Maastricht. Kryteria konwergencji powinno spełniać państwo aspirujące do wejścia do strefy euro. Chodzi o deficyt budżetowy, który nie może przekroczyć 3 procent.

W tym roku w Sejmie mają zostać złożone projekty ustaw w sprawie zmian systemu emerytalnego. Szef rządu poinformował, że w myśl tych projektów, stopniowo powszechnym systemem ubezpieczeń obejmowani będą najzamożniejsi rolnicy i grupy, które do tej pory korzystały ze specjalnych przywilejów - jak mundurowi. Szef rządu zapowiedział, że zmiany będą wdrażane powoli, ale konsekwentnie.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.