Facebook Google+ Twitter

Eksperci krytykują projekt ustawy o wychowaniu w trzeźwości

Posłowie PiS, podobnie jak Ministerstwo Zdrowia, złożyli projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Projekt parlamentarzystów budzi jednak wielkie emocje wśród producentów alkoholu i sceptycyzm ekspertów.

Wódka z polskiego Polmosu. / Fot. Łukasz Kasprzak Express IlustrowanyW mediach pojawiają się informacje dotyczące nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Projekt złożony przez posłów Prawa i Sprawiedliwości zawiera regulacje dotyczące alkoholi wprowadzanych do
obrotu detalicznego. Jak czytamy w propozycji parlamentarzystów, producenci zobowiązani będą umieszczać na opakowaniach napojów alkoholowych przeznaczonych do sprzedaży "napisy informujące o szkodliwości picia alkoholu, w szczególności przez kobiety w ciąży lub karmiące piersią osoby niepełnoletnie, albo o niebezpieczeństwie związanym z prowadzeniem pojazdów mechanicznych po spożyciu alkoholu".




W trakcie rozpatrywania jest także drugi, rządowy projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Projekt ów jest o wiele bardziej obszerny niż ten złożony przez parlamentarzystów. Zmiany dotyczą m.in.
przepisów regulujących funkcjonowanie komisji d.s. rozwiązywania problemów alkoholowych, leczenia odwykowego czy kwalifikacji psychoterapeutów. Kontrowersje wzbudziły zapisy dotyczące kar za sprzedaż alkoholu nieletnim. Ministerstwo Zdrowia zdementowało jednak doniesienia, że taka sprzedaż miałaby skutkować zakazem prowadzenia działalności gospodarczej. Sankcją za udostępnienie wysokoprocentowych trunków nieletnim będzie natomiast, zgodnie z projektem, zakaz prowadzenia działalności gospodarczej w zakresie handlu alkoholem.

Andrzej Szumowski prezes stowarzyszenia Polish Vodka Assocation powiedział serwisowi Wiadomości24.pl, iż wejście w życie ustawy spowoduje wymierne koszty dla przemysłu alkoholowego. - Koszty obejmą dostosowanie maszyn oraz wzbogacenie linii technologicznych - zaznaczył prezes. - Ogromnym problemem stanie się także importowanie niewielkich ilości win czy likierów, które również będą musiały być wyposażone w etykiety z ostrzeżeniami. Importerzy nie będą mogli dokonywać zmian na etykietach, ponieważ ich wzory są zastrzeżone, a wielu producentów te wzory uważa za dzieła sztuki - powiedział prezes Szumowski.

Kontrowersje budzi również zapis, zmuszający do zmiany etykiet napojom alkoholowym, które są już w obrocie i nie zostaną sprzedane do chwili wejścia w życie ustawy.
- Aby dostosować pozostające w obrocie butelki do warunków sprzedaży, trzeba będzie zatrudnić armię ludzi. Kto za to zapłaci? - pyta Szumowski. - Wódka jest jedyną polską marką globalną, dzięki której nasz kraj jest rozpoznawalny. Każdy kraj promuje swoje narodowe trunki. Czy ktoś słyszał żeby Szkoci nakładali podobne utrudnienia na produkcję Whisky? - pyta dalej ekspert.

Patrząc na patologie społeczne powodowane przez alkohol w Polsce, trudno nie zgodzić się, iż państwo powinno w tej sprawie interweniować. Czy jednak proponowane zmiany w czymkolwiek pomogą? Czy posłowie konsultowali swe pomysły ze specjalistami? - Posłowie sami podjęli tę decyzję, przekonani o swej omnipotencji. W tej sprawie chodzi tylko o rozgłos - powiedział prezes PVA.

Wiadomości24.pl zapytały specjalistę od uzależnień o słuszność wprowadzanych przepisów. Psycholog i terapeuta Tomasz Majewski nie wierzy w skuteczność pomysłu posłów PiS, umieszczania ostrzeżeń na butelkach.
- Takie ostrzeżenia znajdują się na przykład na paczkach papierosów, a statystyki mówią, iż niewiele to daje - mówi psycholog. - Należy starać się dokonywać zmian w kulturze picia Polaków i trzeba poprzez lekarzy, nauczycieli, a także rodziców zwiększać świadomość społeczeństwa o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą picie alkoholu.

Pierwsze czytanie poselskiego projektu odbyło się 25 lipca.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

...co wy pieprzycie-tu chodzi o kasę!!!!!....naprawdę macie wątpliwości?
Nikt przy zdrowych zmysłach nie przestał pić ani palić z powodu napisów na butelkach czy pudełkach!...a napisy uspakajają tylko sumienia ...polityków, którzy nie mają najmniejszego pomysłu na zmianę ..w świadomości, bo to jest praca na dłużej niż 4 lata kadencji.A im wiekszy dupek i ograniczeniec umysłowy , tym więcej zakazów nam wysmaży-palenie w samochodach(własnych przecież), palenie przed sądami, picie przed sklepem-to kretyńskie pomysły jeszcze cięzszych kretynów!!!!!Ludzie, kurna wybierajcie tych , ktyórzy nie mają ciasnego umysłu i nie zaczynają swojej politycznej kariery(Ikonowicz) od zakazów czegokolwiek, bo ci mają szlaban na umyśle!!!!!!!TO OGRANICZENI (głownie z PiS) INWALIDZI UMYSŁOWI, OLIGOFRENICY I NAUCZYCIELE PUBLICZNI Z KLAMRĄ NA UMYSŁACH_to czego oni mogą nauczyć-dajesz tylko to czym jesteś sam!!!!!!C.óż więcej możesz dać?..... N I C ! !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawy artykuł.
Każda inicjatywa ustawodawcza, która ma na celu zmniejszenie pijaństwa jest dobra, choćby budziła kontrowersje i wątpliwości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.